Koronawirus. W Chinach państwo montuje kamery monitoringu przed drzwiami do mieszkań. Czasem również w mieszkaniach!

28 kwietnia 2020, 16:33 | W biegu | komentarzy 5
: oglądaj sekurakowe live-streamy o bezpieczeństwie IT.

Chcecie zobaczyć naprawdę ostrą inwazję w prywatność? Oto ona. CNN donosi o instalacji przez chińskie władze kamer monitoringu skierowanych na drzwi wejściowe osób objętych kwarantanną:

Although there is no official announcement stating that cameras must be fixed outside the homes of people under quarantine, it has been happening in some cities across China since at least February

Wygląda to np tak:

Są też przypadki instalacji kamery wewnątrz domu czy mieszkania:

The next day, he said a community worker and a police officer came to his apartment and set up a camera pointing at his front door — from a cabinet wall inside his home.

Dlaczego nie na zewnątrz? Powód jest prosty – wandale! ;-)

but the police officer told him it might get vandalized. In the end, he said the camera stayed on the cabinet despite his strong protest.

Przedstawiciele rządu pocieszają:

They also told him the camera would only take still images when his door moved and wouldn’t record any video or audio.

Inna sprawa czy ktoś wierzy w takie zapewnienia. A może dzisiaj kamera nagrywa tylko pojedyncze obrazy, ale już jutro pełne filmy + audio (tak, sporo liczba kamer potrafi też nagrywać audio).

–ms

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. John Sharkrat

    „Chcecie zobaczyć naprawdę ostrą inwazję w prywatność” – proponuję zapoznać się ze słowem kwarantanna i co poniektóre debile na kwarantannie robią.

    Odpowiedz
    • wk

      @John Sharkrat

      Hm, a co to ma za znaczenie? Nadużycie władzy pozostaje nadużyciem władzy, niezależnie od przewinienia „przestępcy”. Bo nadużywszy na jednym polu mają otwartą drogę do nadużywania na innym.

      Odpowiedz
  2. John Sharkrat

    Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że rozwiązanie tysiąc razy lepsze od polskiego.

    Odpowiedz
  3. beznadzieja

    Jak czytelnicy (komentrze) takich miejsc w tak łatwy sposób rezygnują ze swoich praw do prywatności, to w sposób oczywisty pokazuje, że jesteśmy narodem owiec.

    Odpowiedz
  4. wk

    Mam wrażenie, że 25 lat temu czytałem o tym w jednej lekturze z języka polskiego. „1984” się nazywała.

    Odpowiedz

Odpowiedz na John Sharkrat