Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!

Adminie… Czy znamy Twoje grzechy? ;-) Sprawdź!

Ukradli mu 90000zł, choć nie podał oszustom żadnych danych logowania do banku, ani istotnych danych osobowych.

08 marca 2026, 09:44 | Aktualności | komentarze 84

Rozmawiałem wczoraj 40 minut z Markiem, który opisał jak padł ofiarą scamu. Wyglądało to mniej więcej tak.

– Scammer dzwoni z losowego numeru: została zaciągnięta pożyczka na pana dane
– Ale ja nie brałem pożyczki
– To chyba doszło do wycieku danych. W jakim banku ma Pan konto?
– W banku X.
– OK, to przełączę do konsultantki z banku [rozłącza się]
– [dzwoni “konsultantka” z banku] W celu weryfikacji proszę o podanie imienia / nazwiska oraz pierwszej i ostatniej cyfry numeru PESEL… No tak, wygląda na to, że ktoś w oddziale zrobił duplikat karty kredytowej. Zgłoszę naruszenie. Proszę czekać na telefon z NBP

– [dzwoni telefon “z NBP”] Sprawa musi być zgłoszona do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej oraz prokuratury. Pana konto staje się przedmiotem w sprawie i będzie zablokowane do 6 miesięcy.
[przychodzi SMS podszywający się pod nadawcę NBP, z rzekomym potwierdzeniem, że rozmawiamy z konsultantką – Mają Wiśniewską, która jest na linii – patrz foto poniżej]

Przechodzimy do sedna scamu. Pani “konsultantka” informuje:

– W trakcie rozpatrywania sprawy będzie konieczne wpłacenie pieniędzy na konto techniczne. Musi pan jak najszybciej podejść do oddziału banku by wyjaśnić sprawę. Nie mogę się rozłączyć, bo na tę chwilę to ja odpowiadam za Pana pieniądze.

[“Konsultantka” cały czas podtrzymuje rozmowę telefoniczną, po to żeby odpowiednio reagować np. na sugestie pracownika banku oraz aby przejść do finalnego etapu – kradzieży pieniędzy. Dodatkowo skutecznie uniemożliwia ofierze próbę połączenia się z prawdziwą infolinią banku]

– Niech pan wyłączy zastrzeżenie PESEL oraz wypłaci 50000zł. To są pieniądze specjalnie oznaczone

– A teraz niech pan podejdzie do bankomatu i wpłaca pieniądze na kody BLIK. Podaję kody
– OK, a teraz ze względów technicznych proszę wpłacić pieniądze do kolejnego bankomatu [mój przypis – chodzi o ominięcie limitów wpłat]

Po wpłaceniu pieniędzy przyszedł kolejny SMS, podszywający się pod NBP, z informacją o rzekomym przyjęciu pieniędzy (patrz foto powyżej). Przyszedł również mail z dodatkowym “potwierdzeniem”. Adres nadawcy: nazwabanku@dzialbezpieczenstwa[.]com, a samo “potwierdzenie” (PDF) na foto poniżej. Swoją drogą, zwróć uwagę na literówki.

Zobacz energetyczne, pełne praktyki szkolenie z cyberbezpieczeństwa od sekuraka. Uodpornisz swoich pracowników na cyberoszustwa.

Skąd przestępcy posiadali adres e-mail oraz część numeru konta (ocenzurowany na czerwono powyżej)? Podał to sam oszukany w trakcie wcześniejszych rozmów (pytania o “potwierdzenie tożsamości klienta”). Ten drobny wątek jest dość ciekawy – scammerzy w trakcie początkowej fazy ataku zbierali takie wydawałoby się drobne informacje o oszukanym – tak żeby w kolejnej fazie przedstawić choć trochę wiarygodnie wyglądające informacje.

Na tym się nie skończyło. “Konsultantka” prosiła również o wypłatę pieniędzy kartą płatniczą z bankomatu. Oraz kilka wypłat z bankomatów BLIKiem. Wszystko to po poinstruowaniu, żeby zwiększyć limity BLIK oraz wypłacać w mniejszych transzach. Stąd sumaryczna kwota oszustwa wzrosła do prawie 90000 zł.

Oszukany tego samego dnia zorientował się, że coś tutaj nie gra. Zgłosił sprawę na policję.

Opisał też nam tę historię, dając zgodę na publikację. W tym miejscu należą się podziękowania za odwagę – przytłaczająca większość ofiar wstydzi się przyznać, że została oszukana. Sami zgłosiliśmy dodatkowo domenę użytą w scamie do CERT Polska oraz część informacji do samego banku.

Zapytałem ofiarę scamu o tzw. red flagi. Najbardziej zmroziła mnie pierwsza odpowiedź:

  • Jeszcze 3 dni temu roześmiałbym się, gdyby ktoś powiedział, że kiedykolwiek nabiorę się na taki scam.

    [mój przypis – cały schemat wykorzystuje presję czasu, strach, powoływanie się na autorytet instytucji (np. prokuratura), pewne techniczne sztuczki (np. podszywanie się pod nadawcę NBP w SMS), wizytę w prawdziwym oddziale banku]

Dodatkowo:

  • Wschodni akcent rozmówców
  • Literówki w niby oficjalnych SMS-ach oraz PDF-ach [np. “Włamanie chakierskie” “wyciek dannych”]
  • Wpłaty pieniędzy [do scammerów] w różnych bankomatach

Garść rad na koniec:

✅ Dzwoni do Ciebie ktokolwiek, informując o zagrożeniu pieniędzy/ataku hakerskim? Rozłącz się. Ręcznie wybierz numer do banku i potwierdź, czy dany problem ma miejsce
✅ “Wschodni akcent” rozmówcy traktuj jako od razu podejrzenie próby scamu
✅ Od razu zastrzeż PESEL (chroni przed wypłatą większej ilości gotówki w oddziale banku, chroni przed wzięciem kredytu na nasze dane)
✅ Ktoś prosi Cię o cofnięcie zastrzeżenia PESEL – traktuj jako od razu podejrzenie próby scamu
✅ Pamiętaj, że nadawcę SMS-ów można łatwo podrobić
✅ Ostrzeż znajomych przed całym schematem!

Jeśli chcesz wiedzieć jak chronić się przed rozmaitymi scamami – zapisz się bezpłatnie do programu SOS (krótkie filmiki o częstych cyber-oszustwach bezpośrednio na Twojego maila)


~Michał Sajdak

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Luki

    Miałem, bardzo podobną próbę wyłudzenia. Posiadali mój e-mail i numer telefonu, potem dzwonili konsultanci z mobywatel i banku PKO BP( to się mi wyświetliło na telefonie- nie dało się potem nawet tego zablokować bo wyskakiwała informacja “nieprawidłowy numer”. Całą sytuację uratował wschodni akcent konsultanta PKOBP. Wtedy mogłem odetchnąć i troszkę ich powkręcać. Wniosek “nigdy nie mów nigdy” zaćmienia w sytuacji stresowej może dostać każdy.

    Odpowiedz
    • Jata

      Miałem podobną sytuację w sierpniu ’25.

      Też telefon z PKO BP.
      Co ciekawe, mam tam konto, ale z niego nie korzystam, więc po moim zdziwieniu, jakoby z tego konta wzięto pożyczkę na fałszywe dane zostałem zapytany, czy mogę podać swoje dane konsultantowi, który za chwilę zadzwoni z infolinii banku.
      Oczywiście wyświetlił się opis jako Infolinia PKO i łamanym polskim zostałem poinformowany, że jest prowadzone śledztwo i czy mogę podać dokładne imię nazwisko i numer PESEL celem zweryfikowania.
      Ale między telefonami miałem czas, żeby sprawdzić operacje na koncie (było czysto) a poza tym zadzwoniono do mnie na numer służbowy, którego bankom nie podaję to red alert spowodował, że zacząłem przedłużać rozmowę, bo “nic nie słyszę, czy może powtórzyć pytanie”.
      “Konsultantowi” w końcu puściła żyłka, bo zagroził wprost, że jeśli nie podam danych to za chwilę podjedzie do mnie do Gdyni patrol policji…
      Oczywiście w Gdyni wtedy nie byłem, a że już było wyraźnie widać scam, to odłożyłem telefon z wyciszonym mikrofonem i czekałem aż się typ rozłączy.

      Niestety nie zgłosiłem tego na policję..

      Odpowiedz
      • DARIUSZ

        No kurcze przecież tyle ostrzegają ich grzmią o tych oszustach to jeszcze jest tyle naiwniaków aż dziw bierze

        Odpowiedz
    • Sławek

      Mądra wypowiedź. Wielu ludzi dało się oszukać mając pewność, że w ich przypadku to niemożliwe.

      Odpowiedz
    • Ola

      Tez miałam podobną sytuację. Sam zaproponował żeby zadzwonić na infolinię której numer mam na karcie płatniczej. O dziwo! Połączyło mnie z konsultantem również wschodni akcent, który mówił że nie ma potrzeby iść do placówki,że on to zgłosi tylko żeby podać mu dane to weryfikacji.. Także niezłe jaja.. Poprzedni już nie dzwonił, ale 2 dni później dzwoniła też Ukrainka też z oszustwem..

      Odpowiedz
      • a

        Nie połączyło Cię, bo w ogóle się nie rozłączyłaś. On udał, że się rozłącza, a Ty tak po prostu wklepałaś numer w trakcie rozmowy. Stary numer.

        Odpowiedz
    • Miałem taką samą sytuację rok temu :) Na szczęście udało mi się uniknąć, chyba też akcent zdradził + coś mi nie grało.

      Dodatkowo aby się uwierzytelnić kazali mi na wszelki wypadek zmienić hasła w bankowości itd.

      Miałem ze dwa telefony + smsy.

      Odpowiedz
  2. Grzegorz

    60.000 wyprowadzono z banku. Policja ani bank nie zrobiły nic w tej sprawie. Dodatkowo syndyk zajal ressye na poczet wyprowadzinych pieniędzy? Jak się za to zabrać?

    Odpowiedz
  3. Arek

    Ja to mam taką złotą zasadę, że żaden urząd nie brawo się w nakłanianie do wypłaty pieniędzy. Albo sam zabierze, bo ma nakaz sądowy albo wysyłka komornika. A już na pewno takie instytucje jak NBP albo KNF albo inny taki urząd nie będą się schylać po marne 100k jak przewalają setki milionów.

    A co nagle to po diable

    Odpowiedz
  4. trzeba trochę myśleć

    Gdyby ktoś, kogo znam, dałby sie tak okraść, zerwałbym z nim znajomość.

    Odpowiedz
    • marcin

      Ta odpowiedź jest podejrzana. Pogłębia tylko wstyd u osób oszukanych i jest niezgodna z tym co sekurak.pl napisał w tym artykule. Ten komentarz jest niegodny i działa na korzyść oszustów poprzez ograniczanie przepływu informacji o aktualnych formach scamów.

      Odpowiedz
      • Ela

        Zgadzam się, takie napędzanie wstydu działa na korzyść oszustów.

        Odpowiedz
  5. Szymon

    Skoro dział bezpieczeństwa wie o zagrożeniu to po co ja im jestem? Niech sami zabezpieczą co trzeba.

    Odpowiedz
  6. Sławek

    Tym schematem próbowano również dokonać u mnie wyłudzenia. Pierwszy telefon: na Pana dane zarejestrowany wniosek o kredyt, czy Pan potwierdza? Skoro nie to próba wyłudzenia, które banki mamy o tym powiadomić? Drugi telefon, niby od banku wymienionego przeze mnie. Nie ma na Pana koncie podejrzanych ruchów ale może ubezpieczyć Pana środki. Czy możemy uzupełnić wniosek o ubezpieczenie? Kolejny telefon z innego niby banku już nachalny facet że wschodnim akcentem próbował wyłudzić informacje o operacjach na rachunku. Znali mój nr telefonu i imię. Gdy mówiłem że na rachunku i tak nie ma środków, rozłaczali się. Postarali się nawet o SMS weryfikujący rozmowę.

    Odpowiedz
  7. Gork

    Przydatna byłaby informacja, w jakim wieku byl poszkodowany – czy to byl senior, czy młokos, a może milenials, co byłby dodatkowym smaczkiem artykułem.

    Odpowiedz
    • Odpowiedz
    • Ola

      Wiek chyba nie ma znaczenia. Ja powyżej 30, też próbowano.. Bardzo wiarygodnie, na początku uwierzyłam w całą sytuację. Dzwonił konsultant z działu bezpieczeństwa. Pytał czy robiłam kilka dużych przelewów z zagranicy. Oczywiście mówię że ja nie, że jestem w domu że nie włączyłam komputera jeszcze.. Oni co po to żeby wychwytywać takie zagrożenia.. zablokują moje konto ale najpierw muszą potwierdzić moją tożsamość w celu weryfikacji podać..

      Odpowiedz
  8. Jacek

    Ludzie są jak zahipnotyzowani, czy to możliwe ? Ciężko w to uwierzyć, choć znam takie przypadki wśród znajomych.

    Odpowiedz
    • Revo

      Zawsze ale to zawsze rozłacz się i zadzwoń na infolinię banku ,zawsze!, To samo przy prośbach o blik, dane osobowe etc, zawsze rozłacz się i samemu zadzwoń na właściwy numer.

      Odpowiedz
      • Iwona

        Nie dzwońcie od razu na infolinię z tego samego telefonu. Mnie połączyło właśnie znowu z tym oszustem ! .. w celu weryfikacji chciałam moje wszystkie dane.. Tylko do banku osobiście!

        Odpowiedz
  9. bankomat

    kiedyś krążył po sieci tzw. wirus “albański”, o treści:
    nie umiem pisać wirusów, więc otwórz okienko terminala i wprowadź komendę “format c:”
    Sorry, ale na to, to nawet mój dziadek przed 90 nie dał się nabrać.

    Odpowiedz
  10. Gander

    Podobnie wyglądała próba na mojej żonie. Ja coś zacząłem podejrzewać w trakcie rozmowy i szepnąłem jej “nie podawaj ŻADNYCH danych” a ona zaraz miała czerwoną flagę gdy została zapytana o saldo konta. Gdy powiedziała, że podejdzie do punktu obsługi klienta, oszust rozłączył się bez słowa.

    Odpowiedz
  11. XdekHckr

    XD przecież to stary scam. Nawet mi go nie żal. Ma nauczkę na przyszłość, żeby nie być ufnym. Pierwszy red flag, to że bank chce ci pomóc. Nie, gonty sam dzwonisz na policję/do banku, a nie oni do ciebie.

    Odpowiedz
  12. Link

    Też miałem bardzo podobną próbę wyłudzenia danych. Na dodatek nie mieli wschodniego akcentu. Chcieli mnie jeszcze przekonać tym że mają moje dane: adres zamieszkania, telefon oraz maila. Mail ich zdradził, z tego maila nie korzystam z bankowości. Sprawdziłem czy mam zastrzeżony pesel i sprawa się skończyła.

    Odpowiedz
  13. Mmm

    Jak się czyta taką historię na spokojnie to trudno uwierzyć, że ktoś może być tak naiwny (by nie użyć innego określenia). Z drugiej strony ludzie działają w stresie i wiadomo, że wtedy przestają myśleć logicznie. Z trzeciej strony ciekawe jaką skuteczność mają tacy oszuści. Na ile prób ktoś się złapie. Bo chcę wierzyć, że to są jednostki a nie masowy problem.

    Odpowiedz
  14. Wojciech

    Tak samo dzwonili do mnie. Nie dałem się wrobić. Na dodatek mam PESEL zastrzeżony. Najpierw zadzwonił tel że wziąłem pożyczkę w vivivo na 5000 zl. Powiedziałem mu że nie brałem pożyczki. Powiedział mi że sprawa jest dziwna i jego obowiązkiem jest zgłosić to do mojego banku. Podałem mu nazwę mojego banku i powiedział że zgłasza to. Po 5 minutach zadzwoniła pani że jest konsultantem i że wysyła mi wizytówkę SMS. I faktycznie ta wizytówka prawie doprowadziła mnie do utraty pieniędzy. SMS z nagłówkiem od banku, imię i nazwisko konsultanta oraz numer identyfikacyjny. Powiedziałem że sam załatwię to sprawę i się rozliczyłem. Zadzwoniłem na infolinię swojego banku gdzie pan powiedział że to na bank oszustwo. Konsultanci nie wysyłają wizytówek SMS. W celu bezpieczeństwa zablokowaliśmy dostęp do konta przez 12 godzin po 12 godzinach to ja zadzwoniłem na infolinię i odblokowałeś konto. Mało brakło a też bym popłynął z pieniędzy. Najdziwniejsze jest to że znali moje imię i nazwisko oraz nr. Telefonu. Wydaje mi się że wykradli moje dane bo chciałem kupić wkrętarkę na market place i dostałem trefny link. Jak się połapałem to wystarczyło 2 sek od kliknięcia w link żeby wykraść moje dane. Prośba do was. Nie klikajcie w linki oraz co jakiś czas przeskanujcie sobie telefony.

    Odpowiedz
  15. Tomek

    Miałem podobnie. Telefon z banku PKO BP. Mieli moje imię, nazwisko i o dziwo Pesel. Pani ze wschodnim akcentem, a sam telefon z nr kierunkowego z jakiego dzwoni PKO BP. Pani podała imię, nazwisko, nr legitymacji służbowej.
    Sytuacja, że ktoś wziął kredyt na mnie w PKO, potem połączenie z drugim moim bankiem *sam podałem jaki bank). Tu zadzwonił Pan w ułamku sekundy (też wschodni akcent). I ten akcentem juz wzbudził u mnie duże wątpliwości. Gwoździem do ich trumny była prośbą o podanie kodu blik i zatwierdzenie autoryzacji (czego nie zrobilem). Za wszelką cenę chcieli mi uniemożliwić kontakt z bankiem dzwoniąc co chwilę z różnych numerów.

    Odpowiedz
  16. Paweł

    A po złożeniu reklamacji, bank musi zwrócić wszystko, bo to nie jest “rażące niedbalstwo”

    Odpowiedz
    • Me

      A z czego oddaje bank ? Później podniesie opłaty albo oprocentowanie depozytów minimalne. Jak zwykle za niedbalstwo jednostki będziemy karać wszystkich, a 99% społeczeństwa nie widzi w tym problemu.

      Odpowiedz
    • Ewa

      Właśnie toczę spór z PkO BP nikt nie dzwonił a konto puste łącznie z kartą kredytową przypiętą do konta.Nigdy z tej karty nie korzystalam leżała w szufladzie z 2lata. Reklamacja nie uznana bo skoro nikomu nie dałam danych ,nie zgubilam karty ani telefonu to znaczy okradlam się sama.Kasa została przelana do Revoluta w Dablinie.Nigdy nie miałam do czynienia z Revolutem.Złożyłam skargę do Rzecznika Finansowego ale czy to cos da.Kto się przejmuje seniorem.Całe zyczcie uczciwie pracowałam wierzylam w nasz Polski Bank i co ? Zostalam okradziona i bezsilna.

      Odpowiedz
      • a

        Ale nie powiesz, że “nic nie zrobiłaś i kasa wyparowała”. Po prostu dałaś się nabrać. Przykre, ale prawdziwe.

        Odpowiedz
    • Niezwroci

      Ten człowiek mial kase w ręku. Sam im wpłacił we wplatomacie. Mogl pod łóżko schować jak tak sie bal. Dlaczego bank ma zwracać? Jak zgubisz portfel to tez ma zwracać?

      Odpowiedz
      • Power User

        Dlaczego ma zwracać? Bo taki mamy klimat. I ustawę o usługach płatniczych, nieudolnie (celowo?) przetłumaczoną z dyrektywy PSD2, która skupia się na “autoryzacji” jako elemencie woli. A ta jest nie do udowodnienia. Gdzie się kończy zdrowy rozsądek, zaczyna się polskie prawo (i pijawki z kancelarii).

        Odpowiedz
    • a

      Słusznie! To nie jest niedbalstwo, tylko rażąca głupota.
      Trzeba edukować ludzie do oporu. TVP powinna mówić o tym w Klanie i Plebanii.

      Odpowiedz
  17. Kuba

    Kurde czy możliwość oszukania nr sms z jakiego dostajemy wiadomość lub połączenie głosowe to w 21 wieku nie jest jakaś totalna ściema? Szyfrowania end to end w głupich komunikatorach można robić , blockchainy potwierdzają transakcje a durne telekomy wpuszczają oszustów jak w masło… do cholery a może wymusić że adresat sms musi być 100% poprawny inaczej telekom będzie współodpowiadać za umożliwienie oszustw? W ostateczności niech z bramek dodaje przymusowe info ze nadawca nieustalony. Kto podejmie się inicjatywy ustawodawczej? temat mosny ….

    Odpowiedz
    • tomek

      Bo to nie jest oszustwo, tylko tak działa technologia. Telefon jawnie się przedstawia podczas rozmowy telefonicznej, albo SMS. Możesz zastrzec numer kasując ID, albo nawet wpisać dupa, jeśli telefon ci na to pozwoli. Z SMS jest tak samo. Dostajesz SMS od Inpost, Medicover itp, chociaż pod spodem jest zwykły 9 cyfrowy numer telefonu.

      Odpowiedz
    • Tomek

      Dokładnie. Od dawna to samo mówię i piszę. Dopóki telekomy nie zaczną odpowiadać za nagłówki adresata SMS / numer tel. połączenia przychodzącego poprzez konieczność weryfikacji to takie scamy będą się mnożyć na potęgę. Wszystkie oszustwa bankowe głównie na tym bazują, bo ludzie nie mają pojęcia, że każdy może się nazwać jak chce za trochę kasy. To jest patola i najgorsze, że nikt nie zamierza z tym nic zrobić. Ten system jest z gruntu zły i nie może to tak funkcjonować. Ile jeszcze lat minie zanim ktoś coś z tym zrobi…?

      Odpowiedz
  18. Pit7

    Ale ze z NBP?

    Odpowiedz
  19. Kriss

    Nauczcie się ludzie jednego, że żyjemy w tak podłych czasach w których każdy chce nas wydy*ać. Także nie piszcie bzdur, że w stresującej sytuacji wszystko się podaje osobie naciągającej nas na kasę. Trzeba mieć w głowie, że wszędzie są oszuści i nikomu nie wierzyć. Ktoś może powie to jest chore co piszesz, a ja odpowiadam nie to nie jest chore, takie podejście jest rozsądne. Mam też jedną ważną zasadę, nigdy nie załatwiam ważnych spraw z bankiem przez telefon, tylko jadę na miejsce, koniec i kropka i wtedy nikt mnie nie okradanie. A PESEL zawsze mam zastrzeżony a nie tylko wtedy kiedy czuję, że ktoś próbuje mnie oszukać.

    Odpowiedz
  20. ewka

    a zastanowilo kogos, skad maja info, ze ktos ma jalies seodki na koncie? Do mnie zadzwonili dzien po tym jak przelalam miedzy bankami wieksze srodki z ubezpieczenia. Nawet z bankiem trafili. Ot, ciekawostka.

    Odpowiedz
    • Ewa

      Już wiele lat temu przekonałam się ze zdumieniem, że do danych mojego konta tj saldzie, wpłatach, wypłatach ma dostęp każdy pracownik banku, kasjerka, pan od kart, pan od ofert itp. Pytanie – w jakim celu? To powinno być top secret. Czytałam już kilka opowieści osób które próbowano oszukać że dzwoniący doskonale wiedzial w jakiej wysokości poszedł przed paroma minutami przelew. I jak wtedy nie uwierzyć że to bank dzwoni..

      Odpowiedz
    • Romuald

      Żadna ciekawostka ,po prostu w ubezpieczalniach a także w bankach pracują również osoby zwłaszcza młode ,które balują z tzw półświatkiem i z bardzo znikomym prawdopodobieństwem wpadki – dają dane klientów innej opcji nie widzę , proszę zwrócić uwagę jakie samochody były kiedyś kradzione ( nie wiem jak jest dzisiaj ) z reguły – te ,które nie miały AC ,albo klient nie zdążył wykupić jeszcze polisy.

      Odpowiedz
      • banker

        Uwielbiam te teorie spiskowe o wrednych pracownikach banków pracujących dla ciemnej strony…
        Otóż dostępy w bankach są ściśle reglamentowane, nikt nie ma więcej uprawnień niż to wynika z jego wąskiego poletka odpowiedzialności. A jeśli próbuje więcej niż mu wolno, to jest monitoring i od razu ma “fraudy wewnętrzne” na głowie. To nie wynika z widzimisię Banków, tylko z regulacji, które takie zabezpieczenia wymuszają.
        A jeśli ktoś nadal uważa, że kasjerka w jego oddziale ma wgląd we wszystkie dane klientów VIP i nie tylko, to radzę zmienić po prostu bank. Albo oszczędzać w skarpecie.

        Odpowiedz
  21. Marcin

    Zastanawia mnie ten pracownik banku wypłacający lekką ręką podejrzenie dużą ilość gotówki, czy nie powinien (lub nawet musi) zapytać się, czy ktoś go nie nakłania do wypłaty i czy to nie scam? Zwłaszcza, że prawdopodobnie było widać, że rozmawia z “konsultantką”.

    Odpowiedz
  22. Suloco

    No cóż … Funkcja ustawienia hasła w komunikacji z bankiem to przywilej jednego banku ..Alior banku . W podobnej sytuacji proszę o hasło i ? Jeśli oni podają prawidłowe to ok! Dzwoni bank , jeśli nie podają .. no cóż ja nie podaję żadnych danych … Najważniejsza zasada : dzwoni ktokolwiek – nie potwierdzaj że to ty wprost , zamiast tak mów powiedzmy ,lub zgadza się , nigdy nie podawaj numeru pesel !! To ty poproś o 2 i 5 cyfrę pesla …zresztą banki nie komunikują się z klientami w ten sposób.

    Odpowiedz
  23. X.

    Miałem bardzo podobną akcję w marcu 2025. Telefon rzekomo z Pekao S.A. (numer staconarny idealnie pasujący z tym co na stronie, pytanie dlaczego nie wrzucony wczesniej przez Bank do rejestru DNO, ktory powstał rok wczesniej). 2 dni ich ciągnąłem w akcji (telefony/maile) aż do finału i rzekomego przelewu na “konto techniczne” kiedy “pozdrowiłem” ich i finalnie rozłączyłem sie na dobre. Mam to nawet nagrane 😉 BTW. ostatnio jakiś Ukrainiec został porwany i kilka dni później rozrzucony w kawałkach po plaży na Bali.. podobno szefował kilku takim centrom telefonicznym robiące takie akcje..

    Odpowiedz
  24. Bart

    Ludzie po co odbieracie obce telefony ? Szczególnie jak nie czekacie na żadną rozmowę ? Gdy dzwoni fotowaltaika, bank i inne dziadostwo zawsze wybieram czerwona słuchawkę , podobnie z nr który mam niezapisany i nr stacjonarny. Wam się nudzi i macie czas odbierać tel od obcych i od banków ?

    Odpowiedz
    • Zaskoczony

      Może do Ciebie nikt ciekawy z obcych numerow nie dzwoni, ale wyobraź sobie, że do innych dzwonią klienci, oraz pełno różnych spraw związanych z tym co robisz zawodowo lub po pracy.

      Odpowiedz
      • Muka

        Jak ktoś ma pracę, ze musi odbierać telefony to co innego. Czasy sa takie, ze trzeba na wejściu każde połączenie traktować jak scam, a jak ktoś nie musi to spoza kontaktów nie odbierać.

        Odpowiedz
    • Marek

      Bank czasem dzwoni z legitnych powodów, np żeby potwierdzić przelew…

      Odpowiedz
  25. Przemo

    Przypomnijcie sobie jak ludzie karnie recytują na głos swoje dane osobowe w aptece: imię, nazwisko, pesel, adres, numer telefonu… Niektóre aptekarki okazują nawet poirytowanie, gdy podaję dowód lub wypisuję dane na kartce, tudzież wyświetlam na telefonie.

    Odpowiedz
  26. Michał

    Nie do konca rozumiem watek oddzialu banku. Jeżeli czlowiek poszedl do oddziału banku i tam rozmawial z pracownikiem i jednoczesnie dostawał instrukcje przez telefon to pracownik banku powinien zareagować w tej sytuacji.

    Odpowiedz
    • Często scammerzy mówią przez telefon, żeby nie słuchać pracowników banku, bo np.”oni nie są wtajemniczeni w operację policji”

      Odpowiedz
      • banker

        Dokładnie. Ofiary są tak urobione przez naciągaczy, że zrobią WSZYSTKO o co zostaną poproszeni. A że łatwo ich przekonać iż pracownik banku jest w spisku i nie należy nic mu ujawniać – no cóż, skoro i bez urabiania powszechne jest przekonanie, że bankowcy współpracują z “ludźmi z miasta”, to co się dziwić, że potem jest płacz, bo “nie dość skutecznie mnie odwodziliście od zamiarów”?

        Odpowiedz
  27. Anna

    1. To jest oszustwo zwane nr ukrainski , i specjalistami w tym oszustwiw sa Ukraincy
    2. Nr tel i adrea maila maja najcześciej od sprzedajacychnim te dane kurierów , wystarczy ze paczke zamowisz a juz maja twoje dane , poniewaz kurierzy handluja danymi osobowymi a czesto saminoszusci sa nimi
    3. Jak trzeba byc durnym zeby pojsc w to i dac siw oszukac to juz sprawa inna i takich ludzi mi nie jest żal niestety :)

    Odpowiedz
    • Ciekawe

      To wyczekuj dnia, jak pewnego razu sama wpadniesz w ich sidła

      Odpowiedz
  28. Paranoja

    To się nazywa paranoja… Nawet zgłoszenie numeru że to jest scam, próba wyłudzenia pieniędzy itp konsultanci numerów telefonów nie blokują owych numerów… nawet nie puszczają owe dane w obieg żeby każdy wiedział że owy numer jest powiązany z kradzieżami itp… chyba pora zgłaszać całą sieć telekomunikacyjną skoro sami nie chcą się zabrać za takie rzeczy… albo sami maczają w tym palce…

    Odpowiedz
  29. Przemek

    Do mnie też dzwonili.
    Podawali się, że zostały środki finansowe na jakimś koncie z giełdy krypto.

    Że ich nie wyciągnąłem i giełda za mnie obracała tymi pieniędzmi i że teraz mam 20000zl do odebrania.

    ( Tyle, że ja nie miałem konta inwestycyjnego)
    Mam tylko podać numer konta, na który mi prześlą pieniądze.

    Tyle, że ja nie mam konta takiego. Powiedział, że musiał pan kiedyś zakładać, bo wpłacił pan 1000zl
    A 20000zl wypracowała dla Pana nasza giełda…

    Powiedziałem, dobrze jak tak ładnie wypracowaliscie, to sobie zostawcie w uznaniu za waszą pracę.

    I sie rozłączyłem.

    Później próbowali jeszcze kilka razy, moja odpowiedź zawsze była podobna.

    Odziwo dzwonił chyba ten sam gość, bo w jednej z ostatnich rozmów zaczął na mnie krzyczeć, że nie mogę zostawić pieniędzy 😅

    Później jak się połączył i mnie uslyszał, to widziałem rezygnację w jego głosie.

    Dzwonili do mnie na tyle regularnie, że zadzwoniłem na policję, żeby do mnie dzwonią i może pójdzie ich namierzyć ,albo coś.

    Ale w skrócie policja powiedziała, że nie da rady i żeby ich nie słuchać.
    ( Fajnie 🥴 )

    Jest problem, go każdy czasem ma gorszy dzień, zamyślony innymi sprawami, albo czegos podobnego oczekuje i wtedy można popłynąć.
    A państwo wydaje się, że nic specjalnego z tym nie robią.

    Odpowiedz
  30. Gabs

    Ale po co wgl odbierać? Takie sprawy każdy urząd załatwia listownie lub w aplikacji pojawia się powiadomienie. Telefon od banku to red flag a nawet jak się odbierze – to się rozłącza i dzwoni do swojego banku samemu. Prosta logika.

    Odpowiedz
  31. Jerzy

    Miałem podobną sytuację na blika zostałem oszukany na 3000 sprawę zgłosiłem na policję oczywiście trwało to kupę czasu no i sprawę umorzono bo policja jedna z Rzeszowa druga z Gliwic przerzucała na siebie a to prokuratura z Gliwic powinno a to prokuratura Rzeszowa i nie zrobili nic szkoda czasu na zgłaszanie

    Odpowiedz
    • zaq

      Ale wiesz na czym polega to oszustwo? Dzwonią z bramek w rosji, dajesz blika, kasę odbiera nastolatek z zasłoniętą twarzą i wpłaca do automatu kryptowalutowego. Kasa “znika”. Sprawcy są w rosji i mają twoją kasę w krypto. Ich nikt nie ściga, bo to był czyn patriotyczny. Jak nie złapiesz gnoja odbierającego kasę z bankomatu na gorącym uczynku to potem możesz szukać wiatru w polu. Przy większej ilości zdarzeń w rejonie można próbować namierzyć odbierającego kasę, ale pieniędzy nie odzyskasz, a ruscy zwerbują kolejnego gnoja. W praktyce sprawę (jedną ze stu) prowadzi sierżant z lokalnej jednostki policji, który gówno może. Najprościej by było zablokować możliwość wypłacania blików z bankomatu. Wtedy musieliby za blik kupować coś drogiego, a to więcej zachodu, bo dostawa kurierem, zwłoka w czasie, konieczność upłynnienia towaru itp.

      Odpowiedz
  32. Przemysław

    To jakiś problem??? Generowałem na stronie gov.pl podpis bezpieczny. Kiedy potrzeba było dodatkowe potwierdzenie wpisałem nr telefonu. Wszystko poszło bardzo dobrze. Niecałe pół godziny później na mój numer telefonu zaczęło się bombardowanie spamowymi połączeniami. I to nawalanie jak z karabinu trwało dobre 1,5-2h Nie odbierałem oczywiście żadnych połączeń, ale jak mamy mieć zaufanie do państwowych urzędów i instytucji???!!!

    Odpowiedz
    • a

      Chłopie! Masz syf na kompie! Będziesz polityków za to obwiniał???

      Odpowiedz
  33. Marek

    Czemu wciąż banki używają SMS?
    To najgorszy kanał komunikacji z klientem. Dziurawy jak sito, i można go łatwo oszukać. mBank wysyła komunikaty push do apki i taka metoda jest dużo bezpieczniejsza.
    Też da się pewnie podrobić, ale będzie to dużo trudniejsze.
    Wychodzi że najlepszą i najprostszą opcją jest rozłączyć się bez słowa i samemu zadzwonić do banku

    Odpowiedz
  34. Czesław

    Gdy ktoś zadzwoni z taką informacją należy od razu oskarżyć go jako przedstawiciela banku że nie dbają o bezpieczeństwo naszych pieniędzy i powiedzieć że skontaktuje się z nimi mój adwokat który poprowadzi sprawę. Nie wypłacać i nie wpłacać żadnych pieniędzy najwyżej zablokować karty i osobiście skontaktować się z bankiem przez aplikację lub osobiście. Jeżeli ktoś mówi z akcentem wschodnim nie rozmawiać rozłączyć się.

    Odpowiedz
    • Kolo

      Nie ma powodu, zeby karte blokować. To czysta socjotechnika czyli bajki, w ktore niektórzy wierzą.

      Odpowiedz
  35. ToMasz

    moja przygoda ze scamerem, zadziała się latem 2024r podczas urlopu, zadzwonił telefon z informacja że właśnie wziołem pożyczkę na 7650pln i dzwonią do mnie żeby potwierdzić że to ja, ponieważ w tym banku mam tylko konto kredytu hipotecznego od razu wiedziałem że to scam, ale zacząłem ciągnąc rozmowę, podałem wymyślone nazwisko i zmyślony nr pesel z data urodzenia 1948r. Niewiedzieć czemu wszystkie te dane się zgadzały :) (nawet przez chwile pomyślałem idę zagrać w totka co za fart ;) ), potem pociągnąłem ich jeszcze trochę za język, aż w końcu zorientowali się że robię ich w bambuko i się rozłączyli.
    Cała rozmowę nagrywałem, nagranie wraz z oświadczeniem i zgłoszeniem podejrzenia popełnienia przestępstwa wysłałem do prokuratury, efektem tego po powrocie musiałem iść osobiście na komisariat i złożyć zeznania, a….. po pol roku otrzymałem info o umorzeniu sprawy bo nie doszło do przestępstwa.
    Z mojej strony stracony czas i wk….. na maxa.

    Pytam się wiec, jak tu się nie dziwić ze dochodzi do takich oszustw jak po zgłoszeniu nie są ścigane !

    Odpowiedz
    • a

      Mnie to już dyżurny na Policji powiedział “przecież nie został pan oszukany”.

      Jestem ciekaw jakim cudem dochodzą do skutku akcje, o których wspominają “w telewizorze”: “Policja UDAREMNIŁA PRÓBĘ oszustwa na wnuczka”. Czyli PRÓBĘ też da się ścigać i karać.

      Odpowiedz
    • Kolo

      Dzwonią najczęściej ze scamerni poza Polską.

      Odpowiedz
  36. Łukasz

    Dzisiaj do mnie dzwonili z nr-u 22 785 01 86. Pan ładnie się przedstawił, był bardzo spokojny i grzeczny. O ile dobrze pamiętam, to chyba nawet znali moją godność. Zaczął mnie informować coś o wzięciu kredytu w banku Millenium z profilu zaufanego. Miał wschodni akcent, w tle było dość gwarno. Nie za bardzo miałem czas i chęci, by kontynuować tę sympatyczną rozmowę o pieniądzach, więc się rozłączyłem.

    Chociaż muszę przyznać, że gość był naprawdę opanowany itd., jak zapytałem dość agresywnie, z czym do mnie dzwoni, to spokojnie wyrecytował jeszcze raz formułkę itd.

    Odpowiedz
  37. Piotr

    A ja mam zupełnie inne pytanie, który bank w PL pozwala tak po prostu przyjść do oddziału i wypłacić 50 000 zł albo i więcej ?

    Jak to jest, że jak normalnie człowiek che coś takiego zrobić to jakieś awizacje, oczekiwanie itd

    Ale jak dzwoni oszust to ludzie nagle pyk nawet się nie rozłączają tylko od razu idą do oddziału i w takim oddziele wypłacają kilkadziesiąt tysięcy tak od ręki ?

    Jeszcze z innej beczki może powinno się wprowadzić jakieś obowiązki dla pracowników banków żeby przez taką wypłatą jednak zadali parę pytań po co nam taka gotówka itd czy ktoś do nas nie dzwonił nie nakłaniał itd. Zwłaszcza jak trafi na kogoś kto całe życie leci wszystko bezgotówkowo a tu tak nagle przychodzi i wszystko w gotówce wypłaca.

    Czyżby to było ING ? Bo chatgpt twierdzi że tylko ING i duże placówki PKO BP takie coś mogą zrobić

    Odpowiedz
    • Kolo

      A ja zapytam, kto wykonuje polecenia obcych ludzi, którzy opowiadają bajki? Powinna byc czarna lista takich oszukanych i żaden bank nie powinien im konta otwierać, bo to analfabeci, którzy nie czytają ostrzeżeń jakie banki wysyłają od lat.

      Odpowiedz
      • Piotr

        A to też prawda, aż w szoku czasem jestem jak ludzie wykonują polecenia innych osób. Sam nie raz jak służbowo do kogoś dzwonię to jestem w szoku, że tak po prostu np nr dowodu podają bo to umowy potrzebny :X

        A jak już pieniądze są zagrożone to przecież nikt z banku nie dzwoni tylko blokują, sam miałem przykład wczoraj bank uznał moje dodanie karty do google pay przez www za zagrożenie i co … zablokowali kartę. Nikt nie dzwonił nikt nic nie kazał robić. Sam musiałem zadzwonić na infolinię potwierdzić, że to ja świadomie robiłem i dopiero zdjęli blokadę. Nie wiem czemu ludzie ufają komuś kto do nich dzwoni

        Odpowiedz
    • zaq

      Pracownicy banku pierwsze co robią to patrzą ile masz kasy na subkontach i jaki dochód i próbują coś wcisnąć. Kiedyś poszedłem do banku wypłacić trochę waluty na wakacje. Jak pinda z obsługi zobaczyła stan subkonta w domu maklerskim, zaczęła pokazywać palcem drugiej i zaczął się spektakl wciskania platynowej karty kredytowej. Ta druga mało orgazmu nie dostała jak zachwalała połączone z usługą ubezpieczenie na kwotę 2 mln. zł (faktycznie trupowi potrzebne te 2 bańki hehe). Gdyby choć 1% tej energii poświęcono sprawdzeniu czy klient nie został oszukany…

      Odpowiedz
  38. Ireneusz

    U mnie podobna sytuacja, w piątek 06.03, akurat tankowałem paliwo na stacji benzynowej i zadzwonił telefon z numeru 228492264, odebrałem i usłyszałem pana z wyraźnym wschodnim akcentem, który znał moje imię i nazwisko a następnie oznajmił, że ktoś autoryzował z mojego profilu zaufanego jakąś operacje finansową na moim koncie w Banku Milenium /i tu pudło, bo nie mam konta w Milenium/.Pan był bardzo spokojny i opanowany do momentu w którym powiedziałem, że w dniu dzisiejszym nic nie autoryzowałem, usłyszałem ton lekkiego zdziwienia i się rozłączył.
    W moim przypadku miałem dwie czerwone flagi: wschodni akcent i nietrafiony bank ale różnie to się może potoczyć. Czasami robimy coś w pośpiechu, stresie i można zrobić głupotę. Dobrze, że ludzie zgłaszają różne przypadki, to może coś zostanie w głowie.

    Odpowiedz
  39. Grazyna

    Do mnie czesto dzwonia ze mialam wypadek i ubezpieczenie mi sie nalezy.Nie prowadze,brak auta wiec trzymam na linii az sie rozlacza po tym jak w koncu im ablysnie swiatelko ze pod zly numer dzwonia. Czasami mozna sobie himor poprawic udajac ze sie biegnie do banku lub szuka numerow do logowania a po drugiej stronie zylka im cisnie 😅

    Odpowiedz
  40. Roman

    Dopóki wszelakie strony internetowe będą przechowywać części maila i numeru telefonu by je pokazać podczas próby przywrócenia hasła to będzie syf. Najpierw ktoś bierze numer z kradzionej bazy telemarketingowej, później używa numeru telefonu na różnych stronach by wyświetlić części maila podczas przywracania danych, czasem i wyciekają nazwy użytkownika częściowe, najlepiej z datą urodzenia na końcu. Później ofiara podaje pozostałe potrzebne numery z PESEL, bo przywrócenie wymaga niepełnego a np. 4. Czasem strony sugerują ekstra od siebie poprawny mail z bazy strony lub osobny komunikat dla maila który jest w bazie… Niby wszędzie widnieje tylko fragment danych osobowych a łącznie można uzbierać mail, początek+koniec nr telefonu, imię, nazwisko(login), część daty urodzenia a co za tym idzie peselu. Internet nie jest w ogóle bezpieczny.

    Odpowiedz
  41. zaq

    Członka mojej rodziny próbowali w podobny sposób przewalić. Osobę zdawałoby się odporną na oszustwa. Dzwoniący znali imię i nazwisko (pewnie z jakiegoś wycieku). Była informacja o wzięciu pożyczki na nasze dane, sugerowanie wycieku danych lub zgubienia dokumentów. Była presja by się nie rozłączać i z nikim nie kontaktować. Napisał do mnie majla z komputera i kazałem się rozłączyć. Po wszystkim był mocno roztrzęsiony, stwierdził, że już zaczynał coś podejrzewać, ale osoba starsza mogłaby się spokojnie nabrać, bo byli dość przekonujący. Starsza osoba mogłaby też dostać zawału, bo to jednak są duże emocje. Numer, z którego dzwonili zaczynał się od cyfr 22. Po rozłączeniu dzwonili z różnych numerów, nawet z Suwałk :-)

    Odpowiedz
  42. xD

    Natychmiast odstrzez Pesel i dawaj kase Blikiem xD i jeszcze nabrali sie na to xD a ja mam hajs w banku bez aktywnego dostepu online, karty i bliku i żyję – hakujcie dowoli.

    Odpowiedz
  43. Krzysztof

    Do mnie dziś dzwoniła szoszonka z Meritum że wziął ktoś na mnie kredyt. Padło jedno dosadne zdanie. Rozłączyła się

    Odpowiedz
  44. xx

    Podobny początek z “6 m-cy blokady”, wschodni akcent. Nie przeszkadzało im, że mówiłem że “nie mam zasięgu” i nie mogę przeprowadzać żadnych operacji. Po 30 min dyskusji bez zgody na podawanie kolejnych informacji przerwali rozmowę :)

    Odpowiedz

Odpowiedz na Jata