2,7 miliona złotych kary w Polsce za telemarketerów. Sprzedających m.in. tajemnicze urządzenie medyczne VitronMagnetic

22 lipca 2019, 15:42 | W biegu | komentarzy 7
: zin o bezpieczeństwie - pobierz w pdf/epub/mobi.

Jak pisze Gazeta Wyborcza:

Parę dni temu prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał firmę VGET Polska za oszukiwanie konsumentów. Ma zapłacić 2,7 mln zł kary. Spółka zajmuje się sprzedażą podczas pokazów pseudomedycznych urządzeń; VitronMed, VitronMagnetic, VitroMag oraz Aplikatora Pola Magnetycznego*. Firma zaprasza konsumentów na pokazy telefonicznie, a akcje telemarketingowe prowadzą zewnętrzne call center.

Mamy RODO, mamy prawo telekomunikacyjne regulujące tzw. robo-calls, mamy też niekorzystne zrządzenia losu – telemarketerzy „zaatakowali” urzędników poznańskiej delegatury UOKiK (tzn. „wylosował ich automat”). A losował tak skutecznie, że urzędnicy zostali zatelefonowani aż dwa razy w odstępie dwóch tygodni. Najpierw było „ogólne badanie zdrowia”, później „wykrycie chorób układu krążenia, tarczycy, miażdżycy”.

Całość ma na celu zaproszenie „ofiar” na spotkanie a następnie sprzedanie im odpowiednio drogiego urządzenia (np. „Aplikatora Pola Magnetycznego” ). Jak dalej pisze Wyborcza:

Urzędnicy UOKiK zwrócił się do Krajowej Izby Diagnostów, aby się dowiedzieć, jaką wartość medyczną mają „badania” przeprowadzane przez VGET POLSKA. […………………. suspens sięga zenitu – przyp. sekurak] Okazało się, że żadną.

Warto też podkreślić że w tym przypadku kara została nałożona nie za samo telefoniczne spamowanie, ale za „nieuczciwe praktyki”.

Więcej informacji o decyzji Urzędu – tutaj.

(*) – wg urzędu Aplikator Pola Magnetycznego sprzedawała inna (choć też ukarana) spółka.

–ms

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. stefann

    Znam takigo czlowieka ktory czesto uczestniczyl w tego typu pokazach. Za kazdym razem wychodzil z takiego pokazu a to z magicznym malym pudeleczkiem za 2K a to z lampa za 3 ktora miala nawet leczyc nowotwory a toz cudownymi garnkami za 10K. Jak widacnaiwnych nie brakuje.

    Odpowiedz
  2. Seb

    Nie zapłacą ani grosza. Jutro tej firmy nie będzie, powstaną dwie nowe. Założymy się?

    Odpowiedz
    • zero one

      Po prostu zmieni się nazwa. Być może i „firmy” i „produktu”.
      Nie warto się zakładać ;-)

      Odpowiedz
    • dasdasdasdd

      Masz rację.
      To pewnie jedna z tych firm-bliźniaków założonych na słupa, które dzwonią, że „komputer wylosował mój numer spośród mieszkańców miasta x”. Mimo, że numer komórkowy, a nie stacjonarny z książki telefonicznej.

      Najlepsze jest to, że firmy podają adres np. swojego wirtualnego biura (np. CSV Group, Karola Libelta 1a/2, Poznań) – jest to adres, na który jest zarejestrowanych wiele firm, który to adres przekierowuje pocztę na prawdziwy „sekretny” adres firmy.

      A na pytanie skąd są dane, odsyłają do „infolinii” 703-303-303 za jedyne… 2,08 zł/min.

      A dane mogą być zewsząd. Numer znają przecież setki sklepów internetowych i sprzedawców Allegro u których kupowałem, czy choćby operator telefonu.
      Raz przypominam sobie akcję, że babka w galerii marketu wyprosiła bym wypełnił ankietę i na koniec poprosiła o numer – rzekomo po to, że ktoś może zadzwonić z pytaniem kontrolującym pracę babki „czy faktycznie rozwiązałem ankietę”. Nie było tam innych moich danych niż telefon, no i miasto. Może to było właśnie źródło wycieku?

      Ciekawe czy słup (bezdomny?) będzie miał 2,7 miliona. Swoją drogą, w pliku na stronie jest podane, że UOKiK może nałożyć karę do wysokości 10% obrotu. Ciekawe ile ma obrotu taka firma? I ciekawe jakie zasady moralne mają ludzie, którzy tam pracują.

      Odpowiedz
  3. Majkel

    30% skuteczności lekarstw to jest placebo, daltego komuś zapewne te magic device pomogły.

    Odpowiedz
  4. defffffbrr

    @Sekurak
    Pytanie do Sekuraka: Czy zrobilibyście zbiorczy artykuł na temat zasięgu kompetencji trzech urzędów: UODO, UKE oraz UOKiK? Tak, żeby każdy obywatel wiedział z jaką sprawą do którego z nich, kiedy do każdego z nich, a kiedy jeszcze do prokuratury.

    Ludzie zwyczajnie nie wiedzą jak rozegrać takie sprawy i odpuszczają. Tym bardziej, że składając skargę, nieraz trzeba podać trochę danych, więc jest ryzyko, że dana firma dowie się o nas jeszcze więcej.

    Fajnie jakby ktoś rozpisał, do którego urzędu można zgłaszać mailem, do którego profilem zaufanym, a do którego tylko papierowo + info czy można zastrzec brak przekazania danych „pozywanej” firmie. Z góry dzięki.

    Odpowiedz
    • Byłoby to spoko, ale raczej brak czasu, szczególnie że temat nie jest techniczny (a jednak to najbardziej lubimy :)

      Odpowiedz

Odpowiedz