NOWOŚĆ! Szkolenie AI w pracy admina
Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!
NOWOŚĆ! Szkolenie AI w pracy admina
Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!
Serwer, którego nikt nie dokumentował, ale wszyscy bali się wyłączyć
Pełna lista odcinków: tutaj

Chcesz używać AI do zbudowania pierwszego runbooka dla systemu, którego dokumentacji nikt nie prowadził? Właśnie takie przypadki analizujemy podczas szkolenia AI w pracy admina. Case studies, narzędzia, praktyka: legacy serwery, rozproszoną wiedzę w ticketach i głowach ludzi, brak właściciela – czyli codzienność admina. Mamy za sobą już dwie sesje, szkolenie wystartowało 21 września, ale cały czas można dołączyć 😉 Szczegóły i zapisy z rabatem dla czytelników sekuraka – tutaj.
W każdym środowisku jest przynajmniej jeden taki serwer. Czasem to VM-ka postawiona pięć lat temu „na chwilę”, czasem stara maszyna fizyczna. Czasem ma nazwę, która nic już nie znaczy, bo projekt zmienił nazwę trzy razy. Czasem w panelu wirtualizacji opis brzmi po prostu: „nie wyłączać”.
I to jest cała dokumentacja.
Na przykład srv-old-app-02. System trochę aktualny, trochę nie. Uptime liczony w setkach dni. Kilka otwartych portów. Dziwny nginx. Jakiś proces Javy. Crontaby z roota. Skrypty w /opt. Logi w katalogu, który nie pasuje do żadnego standardu.
Ktoś mówi, że kiedyś po restarcie „coś się zepsuło”. Ktoś inny pamięta, że serwer był chyba powiązany z fakturami. Trzecia osoba mówi, że „Marek będzie wiedział”. Marek oczywiście jest na urlopie.
To jest moment, w którym AI wydaje się idealnym narzędziem. Można zebrać zrzut informacji z systemu, wkleić go do modelu i zapytać: „co to za serwer?”. Model odpowie. Bardzo możliwe, że odpowie składnie, logicznie i z dużą pewnością.
I właśnie tę pewność trzeba potraktować ostrożnie.
Legacy serwer to zbiór faktów, hipotez i brakujących danych, a nie zagadka logiczna, którą rozwiąże jedno dobrze sformułowane pytanie do modelu.
Jeśli model napisze: „serwer obsługuje wewnętrzną aplikację raportową”, może mieć rację. Może też zgadywać na podstawie nazwy procesu, ścieżki albo fragmentu loga. W dokumentacji operacyjnej różnica między faktem a hipotezą jest krytyczna.
Fakt można wykorzystać do decyzji. Hipotezę trzeba sprawdzić.
Dlatego pracę zaczynamy od pakietu diagnostycznego, a nie od wielkiego promptu do modelu.
Zbieramy rzeczy nudne, ale konkretne:
Chodzi o zebranie materiału dowodowego, a nie o bezmyślne wrzucenie wszystkiego do modelu.
Następnie selekcjonujemy informacje.
Fakty:
Hipotezy:
Brakujące dane:
Dopiero z tak przygotowanego materiału AI może zrobić użyteczny pierwszy szkic runbooka.
Polecenie dla modelu brzmi inaczej niż proste „powiedz prawdę o serwerze”:
Przygotuj pierwszy runbook operacyjny. Oddziel fakty od hipotez, wypisz brakujące dane i pytania do właścicieli. Nie zakładaj, że można restartować system.
Dobry pierwszy runbook ma być użyteczny o drugiej w nocy, a nie piękną dokumentacją architektury.
Powinien zawierać:
Ta ostatnia sekcja jest jedną z najważniejszych. Brak wiedzy też stanowi informację operacyjną.
Wiele organizacji ma ten problem nie z braku wiedzy, lecz dlatego, że wiedza jest rozproszona i nieoznaczona: trochę w ticketach, trochę w komunikatorze, trochę w nazwach katalogów i trochę w głowach ludzi.
AI może pomóc zebrać te okruchy i ułożyć je w pierwszy szkic. Nie może jednak potwierdzić faktów, których nie zawiera materiał wejściowy.
Największą wartością pierwszego runbooka nie jest kompletność, lecz obniżenie lęku przed systemem.
Zamiast „nie dotykać, bo nie wiemy” mamy:
Wiemy tyle. Tego nie wiemy. To sprawdzamy. Restart wykonamy dopiero po spełnieniu tych warunków.
To pozwala zaplanować przegląd, backup, test odtworzenia, rozmowę z biznesem, migrację albo przynajmniej sensowną obserwację.
AI może pomóc przygotować konkretne pytania:
W ten sposób strach przed systemem zamienia się w listę sprawdzalnych pytań. A taka lista prowadzi do sensownego utrzymania procesu.
AI jest dobra w robieniu pierwszego szkicu z chaosu, nie w zgadywaniu prawdy.
Jeśli masz serwer, którego wszyscy boją się wyłączyć, zacznij od faktów, a nie od restartu czy jednego promptu do modelu. Zbierz pakiet diagnostyczny, oddziel fakty od hipotez, przygotuj pierwszy runbook i daj go człowiekowi (adminowi!) do weryfikacji.
Legacy system oswaja się przez małe, nudne i sprawdzalne kroki. W takich krokach AI może być naprawdę przydatna.
~Maciej Szymczak