Akademia NIS2/KSC2 od sekuraka. 19 października start drugiej edycji!

Zobacz nasz aktualny kalendarz szkoleń!

 

Reklamami na Google infekowali telefony / komputery na całym świecie. Operacja AdFection.

15 października 2026, 22:45 | W biegu | komentarzy 7

Aby być zainfekowanym wystarczyło zobaczyć reklamę (nie trzeba było w nic klikać). Czasem reklama była ładowana “w tle”. W akcji był zaawansowany spyware celujący w odpowiednio wyselekcjonowane ofiary (nie były to masowe infekcje).

Reklamy były emitowane na około 120 000 stronach webowych oraz w 70 000 aplikacjach (!). W tym np. na stronach BBC czy NY Times. Jak to działało? Otóż w firmie Discover-Tech, odpowiedzialnej za całą operację, można było wykupić usługę infekowania urządzeń. Dostawało się wtedy dostęp do panelu admina uruchamiającego operację.

Ciekawostka. Co najmniej jeden użytkownik tej platformy logował się z Polski (ten sam użytkownik logował się też z innych 3 krajów). Skąd to wiadomo?

Panel admina (przeznaczony dla klientów Discover-Tech) miał pewną podatność – można było wejść na /csv-download – i w ten sposób otrzymać (bez logowania!) logi połączeń do platformy (łącznie z adresami IP).

Pisałem na początku o reklamach na Google, ale używany był również Yandex oraz parę pomniejszych platform. Operacja mogła trwać nawet od 2020 roku (!) i została zablokowana w październiku 2026. Jakim cudem tak długo udawało się wrzucać złośliwe reklamy do takiego potentata jak Google? Otóż firma zdobyła status ‘Certified External Vendor’ w Google. Jak jest certyfikowana i przynosi dużo pieniążków, to nie ma co za bardzo sprawdzać, prawda? ;-)

~Michał Sajdak

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. SeeM

    Warto popatrzeć, jakie nowe domeny zostaną dodane do list subskrybowanych z pihole. Nie wiem, czemu na korporacyjnych DNS często brakuje filtrowania reklam i pikseli śledzących.

    Ciekawi jeszcze wspomniany na końcu raportu “ciemny kartograf” do szukania ludzi przez reklamy i podatności.

    Odpowiedz
  2. Bartek

    Czyli jednak adblock w sluzbie bezpieczenstwa ;-)

    Odpowiedz
  3. Jacek
    Odpowiedz
  4. Rafał

    Ok, ale reklama wyświetlała się w przeglądarce i przez nią atakowano system? Używano jakiś zero-day dla przeglądarek i OS?

    Odpowiedz
    • SeeM

      Z podlinkowanego artykułu wynika, że reklamy od niektórych dostawców mogą zawierać javascript i korzystano z luk w przeglądarkach.

      Odpowiedz
    • Tak

      Ale nie przechwycili tego exploitu, więc brak cve i tyle ..

      Odpowiedz
  5. jan

    Wystarczyło zobaczyć reklamę… Czyli jeśli zamknąłem oczy to jestem bezpieczny?

    Odpowiedz

Odpowiedz