Dlaczego hackowanie aplikacji webowych jest proste? Zapisz się na darmowe szkolenie od sekuraka.

Sprzedawał zmodyfikowane AirTagi. Zmodyfikowane tak, żeby można było sprawniej śledzić niczego niespodziewające się ofiary

04 lutego 2022, 09:39 | W biegu | komentarzy 5

Do czego (niekoniecznie zamierzonego przez twórców) mogą służyć AirTagi? Spójrzmy na kilka niedawnych doniesień:

Przepraszam za tę głupią ikonkę przy „Sekurak” ;-)

Próby kradzieży aut z wykorzystaniem AirTag przyspieszają. Właściciel Dodge-a, zlokalizował „nieznane urządzenie trackujące” w swoim samochodzie [USA].

A wracając do głównego tematu. Osoby, które próbują wykorzystać AirTag do niecnych celów, zapewne natkną się na pewien „problem”. AirTag odseparowany od właściciela (który może śledzić lokalizację urządzenia) zaczyna po jakimś czasie biiipczeć. No więc ofiara może zorientować się, że coś jest nie tak…

Stąd też zapewne ta propozycja:

Oferta sprzedaży została już „ściągnięta”. Przy czym możliwe, że chętnych nie brakowało i to mimo dość astronomicznej ceny: $77.5

~Michał Sajdak

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Ertag

    W j. ang. jest taka ladna fraza, ktora pasuje do samego wymyslenia Airtagu: what could possibly go wrong?…

    Odpowiedz
    • No Panie

      :)

      Odpowiedz
  2. SuperTux

    Ale przecież takie coś to łatwizna, wystarczy odciąć kabelek od głośniczka. Każdy w domu zwykłymi nożyczkami to zrobi.

    Odpowiedz
    • scope

      Wątpie, że znajdziesz w środku kabelek, przecięcie ścieżki też raczej nie będzie możliwe, najprościej powinno dać się zniszczyć głośniczek, np. szpilką.

      Odpowiedz
      • Zdzich

        Dziurka po szpilce nic Ci nie da, bo membraną jest połowa całej obudowy. A kabelek jest i nawet całkiem spory bo to cała cewka stanowiąca lwią część przestrzeni elektroniki. Polecam rewersję Adama Catleya, Colylina O’flynna i świetny talk ghidraninjy o hacku na airtagowy firmware.

        Odpowiedz

Odpowiedz