Aż prosi się żeby podobny mechanizm zastosować w przypadku plików Microsoft Office. I bardzo proszę – Microsoft udostępnił właśnie tę funkcję.
Otwieramy plik Office-a z niezaufanego źródła? Plik otworzy się właśnie w trybie Application Guard (oczywiście jeśli wszystko wcześniej odpowiednio skonfigurujemy):
Ktoś słusznie pisze, że “musisz płacić Microsoftowi extra żeby być chronionym przez błędami w jego własnym oprogramowaniu…”:
Glad to see this amazing software evolution, really.
But very strange to see it's reserved to very expensive E5 licences. The idea that you must pay, to be protected against Microsoft own mystake in their software is evil/genius. https://t.co/zqJKdXfU0r
W odpowiedzi na pierwszy post, czy na linuxa coś takiego jest. Jest, domyślnie jako główne narzędzie separacyjne np w dystrybucji ParrotOs.
firejail, odpala programy w separowanych środowiskach.
Po co się bronić? wystarczy za darmo zmienić windowsa na Linuxa. I Jest Gotowe, Koniec ciągłych poprawek, dodatkowych kosztów. Naprawdę nie bardzo mogę zrozumieć w czym leży problem? Ja ze swojej strony używałem windowsa całe trzy miesiące. W tym czasie zrobiłem dwa razy na nowo instalację tego patogenu. Za trzecim razem był to już Linux. I tak zostało już do dzisiaj.
Pozdrawiam nie zdecydowanych. Walczcie, albo zmieńcie.
Przyjęcie, że niedoświadczony użytkownik, który wykorzystuje komputer w pracy, ale tak naprawdę tu umie coś tam skorzystać z offica i poczytać newsy na pudelku, będzie bezpieczniejszy w środowisku Linuxa niż MS jest skrajnie absurdalne.
I tutaj Cię zacytuję Panie “specjalisto”: “Koniec ciągłych poprawek, dodatkowych kosztów” . Nic dodać nic ująć.
Widać, że nie pracujesz w dużych środowiskach.
Natomiast co do artykułu, bardzo ciekawe podejście Microsoftu, spotkałem się już z czymś takim u jednego z dostawców rozwiązań IT, ich usługa przestała działać i po moim zgłoszeniu została oczywiście naprawiona i FV za naprawę została wystawiona :D.
Ja z powodzeniem instaluję Linuksa totalnym komputerowym laikom. Po instalacji przeprowadzam trwające ok. godzinę szkolenie. Wszyscy są zadowoleni, że system po 2 latach śmiga tak samo szybko jak w dniu instalacji. Dysk zaszyfrowany LUKS-em, firewall i automatyczne aktualizacje powodują, że system jest zabezpieczony, a jednocześnie działa bardzo szybko.
Jeżeli ktoś nie gra w gry i nie korzysta ze specjalistycznego, własnościowego oprogramowania, stabilny Debian jest wszystkim czego potrzebuje do zastosowań osobistych i biurowych. Owszem, pakiety są starsze, ale system jest niezwykle dopracowany i działa bardzo stabilnie. Aktualizacja co 2-3 lata jest łatwa i przyjemna.
Piękny jest ten wpis.
Musisz dodatkowo płacić za to, że MS spartolił Windows czy Office.
To tak jakby producent samochodów wypuszczał auto z hamulcami , które czasami potrafią nie zahamować i kazał sobie dopłacić za poprawkę tego “fjuczera”.
Takie czasy, nowe modele aut, nowy soft wychodzą bez testów albo z marnymi testami a tak naprawdę pole testowe to my.
Przejście na Linuxa to raczej początek ciągłych poprawek szczegulnie w modelu aktualizacji rolling release. Jest to jednak moim zdaniem zaleta.
Poza tym pięknie podsumowana przez badacza polityka M$ pozwala aby narzędzia rodzaju Mimikatz miały się dobrze…;)
Czy zna ktoś jakieś możliwości analogicznej ochrony na Linuksach i LibreOffice? Poza maszynami wirtualnymi i QubesOS?
W odpowiedzi na pierwszy post, czy na linuxa coś takiego jest. Jest, domyślnie jako główne narzędzie separacyjne np w dystrybucji ParrotOs.
firejail, odpala programy w separowanych środowiskach.
Po co się bronić? wystarczy za darmo zmienić windowsa na Linuxa. I Jest Gotowe, Koniec ciągłych poprawek, dodatkowych kosztów. Naprawdę nie bardzo mogę zrozumieć w czym leży problem? Ja ze swojej strony używałem windowsa całe trzy miesiące. W tym czasie zrobiłem dwa razy na nowo instalację tego patogenu. Za trzecim razem był to już Linux. I tak zostało już do dzisiaj.
Pozdrawiam nie zdecydowanych. Walczcie, albo zmieńcie.
Przyjęcie, że niedoświadczony użytkownik, który wykorzystuje komputer w pracy, ale tak naprawdę tu umie coś tam skorzystać z offica i poczytać newsy na pudelku, będzie bezpieczniejszy w środowisku Linuxa niż MS jest skrajnie absurdalne.
Jakby Linux, Mac OS czy inne systemy były idealne , bez dziur i błędów … już to widzę.
I tutaj Cię zacytuję Panie “specjalisto”: “Koniec ciągłych poprawek, dodatkowych kosztów” . Nic dodać nic ująć.
Widać, że nie pracujesz w dużych środowiskach.
Natomiast co do artykułu, bardzo ciekawe podejście Microsoftu, spotkałem się już z czymś takim u jednego z dostawców rozwiązań IT, ich usługa przestała działać i po moim zgłoszeniu została oczywiście naprawiona i FV za naprawę została wystawiona :D.
Ja z powodzeniem instaluję Linuksa totalnym komputerowym laikom. Po instalacji przeprowadzam trwające ok. godzinę szkolenie. Wszyscy są zadowoleni, że system po 2 latach śmiga tak samo szybko jak w dniu instalacji. Dysk zaszyfrowany LUKS-em, firewall i automatyczne aktualizacje powodują, że system jest zabezpieczony, a jednocześnie działa bardzo szybko.
Jeżeli ktoś nie gra w gry i nie korzysta ze specjalistycznego, własnościowego oprogramowania, stabilny Debian jest wszystkim czego potrzebuje do zastosowań osobistych i biurowych. Owszem, pakiety są starsze, ale system jest niezwykle dopracowany i działa bardzo stabilnie. Aktualizacja co 2-3 lata jest łatwa i przyjemna.
Piękny jest ten wpis.
Musisz dodatkowo płacić za to, że MS spartolił Windows czy Office.
To tak jakby producent samochodów wypuszczał auto z hamulcami , które czasami potrafią nie zahamować i kazał sobie dopłacić za poprawkę tego “fjuczera”.
Takie czasy, nowe modele aut, nowy soft wychodzą bez testów albo z marnymi testami a tak naprawdę pole testowe to my.
“Takie czasy, nowe modele aut, nowy soft wychodzą bez testów albo z marnymi testami a tak naprawdę pole testowe to my.”
Ze “szczypionką” jest taka sama sytuacja.
Przejście na Linuxa to raczej początek ciągłych poprawek szczegulnie w modelu aktualizacji rolling release. Jest to jednak moim zdaniem zaleta.
Poza tym pięknie podsumowana przez badacza polityka M$ pozwala aby narzędzia rodzaju Mimikatz miały się dobrze…;)