Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!
Adminie… Czy znamy Twoje grzechy? ;-) Sprawdź!
Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!
Adminie… Czy znamy Twoje grzechy? ;-) Sprawdź!
Nieco luźniejsza, ale niezmiernie interesująca krótka historia sabotażu na zespół rozwiązujący konkurs amerykańskiej agencji DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency).
Sam temat konkursów DARPA to temat na osobną notkę, a zainteresowanych tematem kieruję na początek do informacji o zawodach z zakresu robotyki (które kończą się w tym roku – pula nagród to “jedyne” $3,5 miliona USD).
W każdym razie, opisywana historia, zaczęła się od konkursu z roku 2009 gdzie za zlokalizowanie odpowiedniej ilości sporych balonów na terenie całego USA można było otrzymać $40 000.
Przez jednego z analityków amerykańskiego wywiadu, zadanie zostało oszacowane jako “niemożliwe do zrobienia”. A jednak zostało zrobione i to w bardzo krótkim czasie. Wyzwania podjęli się studenci MIT-u organizując dużą kampanię crowdsourcingową. Porozdzielali pieniądze z nagrody dla: znalazców balonów, ludzi którzy ich zrekrutowali, itd. Taka mała piramida. Ponad pięć tysięcy uczestników projektu szybko rozwiązało zadanie, a DARPA skomentowała całość tak:
A clear demonstration of the efficacy of crowdsourcing.
Swoją drogą w 2009 roku nastąpił wysyp platform crowdfundingowych (takich jak kickstarter) – czyżby przypadek?
Konkursy tego typu były kontynuowane i w 2011 roku uruchomiony został tzw. shredderchallenge. Całość polegała na złożeniu oryginalnego dokumentu pociętego za pomocą profesjonalnej niszczarki (w oryginale: high-end shredding machine).
Na start DARPA po prostu dawała zdjęcia pociętych kawałeczków. Zadania zaczynały się od prostych przypadków a kończyły na gęsto zapisanych dokumentach – również z wieloma pustymi miejscami. Tym razem pomysł crowdsourcingu był juz przetestowany w praktyce i do zawodów stanęło więcej teamów – w tym załoga z Uniwersytetu z San Diego. Przygotowali nawet odpowiednie oprogramowanie do układania pociętych kawałków i zaprosili wszystkich chętnych do zmierzenia się z zadaniem. Wszystko szło dobrze aż w załodze zaczęli pojawiać się dywersanci rozburzający ułożone fragmenty czy wręcz celowo źle układający całość.
Co ciekawe, sam tylko ten wątek doczekał się osoby, która postanowiła namierzyć atakujących i dodatkowo całość opisać w pracy naukowej o crowdcourcingu (całość – to znaczy skuteczność samej metody, wpływ na ataki, dywersje. itd). O samym wątku ataku, autor powyższej pracy pisze tak:
Tracing him was the most exciting aspect of the project, it felt like a thriller
Atakującym, który chyba miał największy wpływ na sabotaż był człowiek którego udało się w końcu namierzyć i który w oryginalnej pracy nazywany jest jako Adam.
Mimo korzystania z VPN-ów czy serwerów proxy, popełniał kilka błędów jak choćby: używanie tych samych loginów mimo łączenia się z różnych adresów IP, używanie tego samego adresu IP do tworzenia różnych kont, shackowanie routera WiFi sąsiada czy przy pierwszym podłączeniu do systemu – użycie maila ze swojej domeny.
Autor badania przeprowadził dość sporą analizę zachowań Adama, finalnie go lokalizując:
Three years after the Challenge, and after six months of solid work, Stefanovitch was finally able to sketch out a map of email addresses and IPs that covered all the destructive accounts.
Na koniec, całość udało się w końcu złożyć w – nomen omen – układankę. A DARPA uzyskała cenne informacje o działaniu crowfundingu.
Osobiście ciekawi mnie czy Adam był człowiekiem podstawionym przez DARPA… w końcu to niezły pomysł na badania wpływu sabotażu wroga na nasz rozproszony projekt, czy rozwój kontrmetod blokujących takie działania…
–Michał Sajdak
Był to po prostu jeden z wielu frustratów stąpających po tym świecie.
genialny artkuł!
chyba wszyscy nieźle tam się bawili :)
W podobny sposób możliwe jest złożenie w całość zmielonego dysku i odzyskanie z niego danych. Możliwość odzyskiwania danych z wykorzystaniem mikroskopii sił magnetycznych została wykazana eksperymentalnie i opisana w:
https://ieeexplore.ieee.org/document/5189559
a sama możliwość poskładania układanki też nie powinna budzić wątpliwości. Oczywiście zadanie jest dużo trudniejsze, niż składanie kartki papieru, niezbędna jest wiedza pozwalająca na odpowiednie zrozumienie i zdekodowanie namagnesowania, kosztowna aparatura, jakiej nie tylko nikt nie ma w domu, ale i wiele instytutów nie może sobie na nią pozwolić i trzeba się pogodzić ze stratami na krawędziach…dlatego być może nigdy się nie doczekamy praktycznej realizacji tego zadania. Ale wiemy, że jest ono wykonalne.