Zostań certyfikowanym specjalistą Microsoft i zdobądź darmowy voucher na egzamin.

„Amerykański żołnierz” ma się dobrze. Tym razem oszukał mieszkankę Puław na 100 000 PLN

25 września 2020, 12:02 | W biegu | komentarzy 27

Niedawno pisaliśmy o „amerykańskim żołnierzu” który oszukał 39-latkę na kwotę ~350 000 PLN:

Pod koniec lipca, 39-latka za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych poznała mężczyznę, który podawał się za amerykańskiego żołnierza, pełniącego misję w Afganistanie. Oszust poprosił kobietę o pomoc, a chodziło o nadanie do niej paczkę z zawartością dokumentów, uniformu, nagród, notatek i pieniędzy.  Kobieta zgodziła się pomóc rozmówcy i przechować paczkę do czasu jego przyjazdu do Polski. Po kilku dniach otrzymała informację od firmy kurierskiej, o konieczności dokonania opłaty w związku z brakiem deklaracji o wartości przesyłki i na tę okoliczność miała dokonać wpłaty.

Świeże oszustwo to niemal copy-paste z poprzedniej akcji:

Tym razem „Dziennik Wschodni” informuje:

44-letnia puławianka zaufała nieznajomemu mężczyźnie i przekazała mu sporą sumę. „Amerykańskiego wojskowego z Afganistanu” poznała w internecie. Mężczyzna zdołał przekonać kobietę, że jest biedny i potrzebuje wsparcia. Jak na Amerykanina miał wyraźne kłopoty z angielskim, ale 44-latka nie uznała tej wady za coś podejrzanego. „Żołnierz” starał się regularnie pisać do puławianki, podtrzymując ich relację, budując zaufanie i tworząc więź ze swoją ofiarą.

W pewnym momencie poprosił kobietę o przysługę. Chodziło o opłacenie przesyłki poprzez wpłatę, na podane przez niego konto, kilkunastu tysięcy złotych. (…) W ten sposób z konta puławianki w kilka tygodni zniknęło ponad 100 tys. zł.

Amerykański żołnierz, który nie zna języka angielskiego oraz szuka wsparcia finansowego akurat w Polsce – absurd to mało powiedziane. Co by tu powiedzieć… miłość bywa ślepa – również na oszustwo.

–ms

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Twój nick

    Ciekawe gdzie się poznali?

    Odpowiedz
    • Marek

      Na portalach randkowych pełno tego typu wiadomości przychodzi. Konta są od razu blokowane, ale oszuści w pierwszej wiadomości proszą o kontakt na swój adres email i od razu tam przenoszą konwersacje.
      W prasie głównie pisze się o kobietach które się nabrały, ale mężczyźni również są celem. Nie wiem czy rzadziej się nabierają czy po prostu nie chcą się przyznawać gdy zostaną oszukani.

      Odpowiedz
  2. Zapytam

    Jak takiego ustalić?znam osobę, która zawarła taką znajomość na Tinderze. Nagłówki z e-mail: IANA Afrnic… WhatsApp kier USA? Innych kontaktów brak?

    Odpowiedz
    • Agnieszka

      Witam czy moge prosić o wiecej szczególow
      Nr tel na watsap tego niby żolnierza, i co ten rzekomy zolnierz mówił. Pozdrawiam

      Odpowiedz
  3. Sygita

    Nie potrzeba głupich siać bo się sami rodzą. To niestety szczególnie dotyczy kobiet. I szczególnie z małych miasteczek. Źle piszący po angielsku Amerykanin? Pewnie dama tłumaczyła go googlem i nie zorientowała się. Żałosne

    Odpowiedz
    • Zdzich

      Kobiety zazwyczaj mają na koncie 100 000 zł, szczególnie te z małych miasteczek :-D

      Odpowiedz
  4. Od Spottera:

    Marcin to gangster pozdrawiam

    Odpowiedz
  5. Katarzyna

    Wiem jak się czuje oszukana naiwna kobieta która zaufa takiemu oszustowi sama padłam ofiarą tylko nie na żołnierza a na pracownika platformy wiertniczej na morzu w Kalifornii .Dziś dzięki temu jestem bezdomną osobą z chorym synem straciłam wszystko pieniądze mieszkanie i swoją godność że byłam tak głupia i naiwna

    Odpowiedz
  6. Mika

    Ostrzegam przed tym człowiekiem jego Email jackswithin111@gmail.com próbował mnie oszukać na amerykańskiego żołnierza gdy odmówiłam pomocy zaczął mnie szantażować zaczepia kobiety na Instagramie pod nickie Jack swithin lub David swithin nie dajcie się

    Odpowiedz
  7. Małgosia

    Teraz jest „brytyjski chirurg” na misji w Afganistanie. ( Fernando Adndy – Gift Noye ( na fb) email: fernandoandy20056@gmail.com ) Napisał do mnie tydzień temu na fb, że chce się zaprzyjaźnić, nie ma złych zamiarów i chce tylko porozmawiać. Pomyślałam że tylko porozmawiać przecież można z każdym a znajomość jakby co zakończyć w każdej chwili wiec się zgodziłam. To był ten sam schemat działania: że chce odejść na emeryturę i czeka na decyzję z ONZ ale na miesiąc przed musi jechać na bardzo niebezpieczną misję i chce mi przesłać pieniądze. Od początku to było podejrzane. Z fb poprosił żeby się przenieść na aplikację google hangouts (że niby ze względów bezpieczeństwa) ale jak na chirurga ortopedę w strefie wojny prawie cały czas był online, parę razy pomylił się i pisał do mnie po holendersku mimo ze twierdził że woli angielski (no bo przecież anglik ;) Albo mówił ze przyjedzie do Polski jak tylko wróci z misji (tylko się zastanawiałam po co, bo nadziei mu jakichś nie robiłam) wiec zapytałam czemu nie pojedzie w pierwszej kolejności do córki skoro tak za nią tęski – ale nie odpowiedział. Najpierw pytał jaka jest sytuacja ekonomiczna w Polsce a następnego dnia już chciał się przenosić tu na emeryturę ale jak już wyskoczył z tą przesyłką i że „tylko mi może zaufać” to od razu powiedziałam że jak dla mnie to podejrzane bo nie znamy się aż tak dobrze i ja się absolutnie nie zgadzam. W pierwszym momencie pomyślałam że chce przesłać może jakieś narkotyki albo to jakieś pranie pieniędzy. Ale zajrzałam do internetu i okazało się ze takich historii jest masa. :/ Na koniec zapytał mnie czego „potrzebuję żeby mu bardziej zaufać” ale powiedziałam żeby sobie darował bo wiem ze jest oszustem i wyłudzaczem pieniędzy… i już nie chciał się dalej przyjaźnić ;)

    Odpowiedz
    • Kaja

      Ten sam „amerykańskie chirurg”, ta sama historia , córka, przejście na emeryturę, chęć zamieszkania w Polsce itd. Zaczepił mnie na fb, tydzień temu, podaję się za” Richard Ojedl”, uważajcie. Kontaktuję się a potem zaprasza na hangouts, wysyła zdjęcia, komunikuje się przez call video , robi wszystko by mu zaufać. Jest świetny!!!, jeśli ktoś jest podatny na czułem słówka może ulec. Uważajcie dziewczyny
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
      • Stella

        I do mnie się zgłosił amerykański chirurg ortopeda,prosi żeby przejść na Hongout, wkrótce przechodzi na emeryturę

        Odpowiedz
    • Renia

      Wiesz mój major s sudanie postąpił dokładnie tak samo. Zgłosiłam na policję choć już mleko się wylało .tylko że oni ciągle piszą i wydzwaniają

      Odpowiedz
  8. Ilona

    Pascal Schwertner to niby Major Wielkiej Armii Brytyjskiej

    Odpowiedz
    • Irena

      Pani Ilono właśnie mi się to przydarza. Major Armii Brytyjskiej. Jest na misji w Mali. Niby wyslał paczkę. Którą muszę oplacić.. 2000e.nie dałam się nabrac

      Odpowiedz
  9. Danuta

    Witam,
    Wrośnie jakiś Alex chce do mnie wysłać paczkę, jest niby Amerykaninem na misji w Kambodży, ktoś go już spotkał?

    Odpowiedz
  10. AGA

    Kochane a znacie może Stevens Mason, też niby żołnierz Stanów Zjednoczonych jest na misji Jama. Tylko wysyła zdjęcia koleżance i numer swojego dowodu. Do tego dal jej e mail do ONZ aby dostał przepustkę. Pomóżcie bo nie umiem jej przekonać.

    Odpowiedz
  11. Malgorzata

    Nabralam sie na zolnierza,pochodzacego z Wroclawia ,a mieszkajacego w USA,wychowanego przez wujka.Krzysztof Grzegorz

    Odpowiedz
  12. Grażyna

    Może i do was napisał lub pisze Markus Wolinski niby z Florydy,jest biznesmanem w dodatku wolnym,narazie tylko pisze mile maile ale ja absolutnie mu nie wierze

    Odpowiedz
  13. Renata

    Amerykański żołnierz w sudanie na misji i tradycyjnie przyjaźń po miesiącu paczka która dwa razy utknęła w drodze. Nazywał się Harry Owems .wdowiec z nieletnia córka. Cyrk się zacząć jak firma kurierska napisała że trzeba za paczkę zapłacić. Odpowiedziałam żeby odesłać do nadawcy ale powiedzieli że i tak muszę zapłacić bo mają tylko moje dane i jeśli tego nie zrobię będę ścigana w wielkiej Brytanii i w Polsce. Udało mi się wynegocjować połowę kwoty na początek z odroczeniem drugiej połowy jak paczka dotrze .no i po dwóch dniach owa firma napisała mi że muszę zapłacić 60000 bo paczka utknęła na granicy polsko niemieckiej bo jest wojna z Rosją i celnicy chcą sprawdzić czy w paczce nie ma broni ani pieniędzy a firma dba o dobro klienta więc trzeba zapłacić za certyfikat żeby paczka ruszyła nie naruszona dalej. Zgłosiłam na policję 8000 już pewnie nie odzyskam .a nawet na jak byłam na komisariacie przychodziły pogróżki od nich i błagania od Harry’ego żeby załatwić sprawę

    Odpowiedz
  14. Ania

    A czy któras z Was pisała z Harrym Bryanem też prosi mnie o pomoc w przesłaniu bagazu

    Odpowiedz
  15. Ulka

    Czy kogoś chciał naciągnąć Sam Bryandt, który ma konto na Twitterze?? Tez ponoć żolnierz mwrykanski na misji w Jemanie, wdowiec z córką

    Odpowiedz
  16. Ulka

    Czy kogoś chciał naciągnąć Sam Bryandt, który ma konto na Twitterze?? Tez ponoć żolnierz amerykanskim na misji w Jemanie, wdowiec z córką

    Odpowiedz
  17. Justyna

    Czy do kogoś odezwał się amerykański żołnierz który rzekomo stacjonuje w Syrii w Jemen i przedstawia się Steven Carey??? Bo moja koleżanka właśnie ma taka sytuacje i muszę jej pomóc

    Odpowiedz
    • Barbara

      mnie zaczepił koleś na gg, konto niby założone przez niezyjacą żonę, ona amarachi lidia, on Daniel Albert, niby córka w Londynie studiuję, on z Miami, 59 lat, że to zauroczylam, że takie tam, że on mi za rozwod który planowałam zapłaci, nagle, że na Google chat mamy się przenieść do rozmów, bo niebezpiecznie, on w Syrii, pytam po co? Jeśli ma plany
      wobec mnie niech przyjedzie tu po placi pokażę, że jest… wyzywam go, że czemu ja? Z kraju wschodniego, on w Syrii, co wywiezie mnie I zniewoli, on, że zyje luksusowo w USA, ma domy auta, tylko sam jest, pisałam dużo bo jestem gadułą, zjeżył się że za dużo słów I dużo ma czytania I zaczynam to męczyć, to mu spadł jak my będziemy rozmawiać jako para? Będziemy się męczyć sobą, chciałam to wycyckac na pieniadze, ale poczytałam tą stronę , powodzenia dziewczyny, polsą piekne, ale amerykanca nie muszą miec, lepszy skromniejszy Polak z setkami z jagiellonami, nie stowki z lincolnem

      Odpowiedz
  18. Zuzanna

    Uwaga tym razem niemiecki żołnierz na misji ONZ w Sudanie. Podaje że ma 46 lat. Przystojny. Grasuje na fb randkach. Oszust. Ten sam schemt co powyżej. Posiada polskie nr telefonów. Czyli to plus żołnierz na misji daje 100% pewności że to oszust.
    U mnie zwyciężyła ciekawość jak długo będzie mnie urabiać i jaki schemat.
    Udaje troskliwego pytania typu: czy coś dziś jadłaś? Czy spałaś jak księżniczka? Wdowiec z córką. Po ok miesiącu pisania i deklaracji i wyznaniach typu kocham Cię z jego strony nagle napad na bazę i chce wysłać paczkę. No to mu napisałam co myślę i kontakt się urwał. Szybko się odkochał 😀
    Tak więc ostrzegam bo można się dać nabrać na tą ładna buzke.

    Odpowiedz
  19. Marzena

    Mnie zaczepił na FB zolnierz- generał będący na misji w Somalii i przedstawił się jako John Patrick z brytyjskiej armii będący również z amerykańska armia na misji w Somalii mężczyzna pisał,że ma 50 lat ale jak wysłał swoje zdjęcie ściągnięte z jakieś strony wygląd jego był na około 55-60 lat.Najpierw pisał że jest na misji i za około 2 miesięcy przejdzie na emeryturę i szukał kogoś z kimś może się zaprzyjaźnić bo chciał się przenieść na stale do Polski i otworzyć biznes na emeryturze jest wdowcem ma 14 syna pisał również,że nie ma żadnej rodziny w swoim kraju i szukał przyjaciela.Najpierw pisał na messengerze później kazał przenieść się na google czat niby dla bezpieczeństwa opowiadał że na misji chodzi na ranne i wieczorne patrole i dużo pisał o Bogu.Po pewnym czasie wyznał mi miłość i zakochał się we mnie wręcz poezja opisywał jak to mnie kocha tu cytat Kocham ciebie bardziej niż niebo gwiazdy jesteś jedyną i bardzo tęskni za mną żeby mnie zobaczyć.Oczywiscie myślał,że zdobył moje zaufanie ale ja miałam przeczucie, że jest oszustem po pewnym czasie miał prośbę chciał wysłać do mnie przesyłkę z pieniędzmi twierdził że rząd Somalii zapłacił mu za misje i nie jest tam bezpiecznie nie chciał stracić swoich rzeczy przez rebeliantów czy talibow również chcial wysłać do mnie swoje dokumenty,biznesplan i złoto poprzez międzynarodowa firmę logistyczna gdy stwierdziłam mu, że nie ma wysyłać do mnie takich wartościowych rzeczy i najlepiej niech wyślę swojemu synowi bo my się nie widzieliśmy na oczy stwierdził że zawiodłam jego zaufanie i nagle przestał cokolwiek pisać kontakt się urwał.Tak więc drogie panie uważajcie na takich amantów im nie chodzi wcale o miłość tylko jak wyłudzić pieniądze.

    Odpowiedz

Odpowiedz