Kompleksowe szkolenie: wprowadzenie do bezpieczeństwa IT od sekuraka z rabatem 50%. Jedyna taka okazja w tym roku. Nie przegap! :-)

„Amerykański żołnierz” ma się dobrze. Tym razem oszukał mieszkankę Puław na 100 000 PLN

25 września 2020, 12:02 | W biegu | komentarzy 16

Niedawno pisaliśmy o „amerykańskim żołnierzu” który oszukał 39-latkę na kwotę ~350 000 PLN:

Pod koniec lipca, 39-latka za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych poznała mężczyznę, który podawał się za amerykańskiego żołnierza, pełniącego misję w Afganistanie. Oszust poprosił kobietę o pomoc, a chodziło o nadanie do niej paczkę z zawartością dokumentów, uniformu, nagród, notatek i pieniędzy.  Kobieta zgodziła się pomóc rozmówcy i przechować paczkę do czasu jego przyjazdu do Polski. Po kilku dniach otrzymała informację od firmy kurierskiej, o konieczności dokonania opłaty w związku z brakiem deklaracji o wartości przesyłki i na tę okoliczność miała dokonać wpłaty.

Świeże oszustwo to niemal copy-paste z poprzedniej akcji:

Tym razem „Dziennik Wschodni” informuje:

44-letnia puławianka zaufała nieznajomemu mężczyźnie i przekazała mu sporą sumę. „Amerykańskiego wojskowego z Afganistanu” poznała w internecie. Mężczyzna zdołał przekonać kobietę, że jest biedny i potrzebuje wsparcia. Jak na Amerykanina miał wyraźne kłopoty z angielskim, ale 44-latka nie uznała tej wady za coś podejrzanego. „Żołnierz” starał się regularnie pisać do puławianki, podtrzymując ich relację, budując zaufanie i tworząc więź ze swoją ofiarą.

W pewnym momencie poprosił kobietę o przysługę. Chodziło o opłacenie przesyłki poprzez wpłatę, na podane przez niego konto, kilkunastu tysięcy złotych. (…) W ten sposób z konta puławianki w kilka tygodni zniknęło ponad 100 tys. zł.

Amerykański żołnierz, który nie zna języka angielskiego oraz szuka wsparcia finansowego akurat w Polsce – absurd to mało powiedziane. Co by tu powiedzieć… miłość bywa ślepa – również na oszustwo.

–ms

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Twój nick

    Ciekawe gdzie się poznali?

    Odpowiedz
    • Marek

      Na portalach randkowych pełno tego typu wiadomości przychodzi. Konta są od razu blokowane, ale oszuści w pierwszej wiadomości proszą o kontakt na swój adres email i od razu tam przenoszą konwersacje.
      W prasie głównie pisze się o kobietach które się nabrały, ale mężczyźni również są celem. Nie wiem czy rzadziej się nabierają czy po prostu nie chcą się przyznawać gdy zostaną oszukani.

      Odpowiedz
  2. Zapytam

    Jak takiego ustalić?znam osobę, która zawarła taką znajomość na Tinderze. Nagłówki z e-mail: IANA Afrnic… WhatsApp kier USA? Innych kontaktów brak?

    Odpowiedz
    • Agnieszka

      Witam czy moge prosić o wiecej szczególow
      Nr tel na watsap tego niby żolnierza, i co ten rzekomy zolnierz mówił. Pozdrawiam

      Odpowiedz
  3. Sygita

    Nie potrzeba głupich siać bo się sami rodzą. To niestety szczególnie dotyczy kobiet. I szczególnie z małych miasteczek. Źle piszący po angielsku Amerykanin? Pewnie dama tłumaczyła go googlem i nie zorientowała się. Żałosne

    Odpowiedz
    • Zdzich

      Kobiety zazwyczaj mają na koncie 100 000 zł, szczególnie te z małych miasteczek :-D

      Odpowiedz
  4. Od Spottera:

    Marcin to gangster pozdrawiam

    Odpowiedz
  5. Katarzyna

    Wiem jak się czuje oszukana naiwna kobieta która zaufa takiemu oszustowi sama padłam ofiarą tylko nie na żołnierza a na pracownika platformy wiertniczej na morzu w Kalifornii .Dziś dzięki temu jestem bezdomną osobą z chorym synem straciłam wszystko pieniądze mieszkanie i swoją godność że byłam tak głupia i naiwna

    Odpowiedz
  6. Mika

    Ostrzegam przed tym człowiekiem jego Email jackswithin111@gmail.com próbował mnie oszukać na amerykańskiego żołnierza gdy odmówiłam pomocy zaczął mnie szantażować zaczepia kobiety na Instagramie pod nickie Jack swithin lub David swithin nie dajcie się

    Odpowiedz
  7. Małgosia

    Teraz jest „brytyjski chirurg” na misji w Afganistanie. ( Fernando Adndy – Gift Noye ( na fb) email: fernandoandy20056@gmail.com ) Napisał do mnie tydzień temu na fb, że chce się zaprzyjaźnić, nie ma złych zamiarów i chce tylko porozmawiać. Pomyślałam że tylko porozmawiać przecież można z każdym a znajomość jakby co zakończyć w każdej chwili wiec się zgodziłam. To był ten sam schemat działania: że chce odejść na emeryturę i czeka na decyzję z ONZ ale na miesiąc przed musi jechać na bardzo niebezpieczną misję i chce mi przesłać pieniądze. Od początku to było podejrzane. Z fb poprosił żeby się przenieść na aplikację google hangouts (że niby ze względów bezpieczeństwa) ale jak na chirurga ortopedę w strefie wojny prawie cały czas był online, parę razy pomylił się i pisał do mnie po holendersku mimo ze twierdził że woli angielski (no bo przecież anglik ;) Albo mówił ze przyjedzie do Polski jak tylko wróci z misji (tylko się zastanawiałam po co, bo nadziei mu jakichś nie robiłam) wiec zapytałam czemu nie pojedzie w pierwszej kolejności do córki skoro tak za nią tęski – ale nie odpowiedział. Najpierw pytał jaka jest sytuacja ekonomiczna w Polsce a następnego dnia już chciał się przenosić tu na emeryturę ale jak już wyskoczył z tą przesyłką i że „tylko mi może zaufać” to od razu powiedziałam że jak dla mnie to podejrzane bo nie znamy się aż tak dobrze i ja się absolutnie nie zgadzam. W pierwszym momencie pomyślałam że chce przesłać może jakieś narkotyki albo to jakieś pranie pieniędzy. Ale zajrzałam do internetu i okazało się ze takich historii jest masa. :/ Na koniec zapytał mnie czego „potrzebuję żeby mu bardziej zaufać” ale powiedziałam żeby sobie darował bo wiem ze jest oszustem i wyłudzaczem pieniędzy… i już nie chciał się dalej przyjaźnić ;)

    Odpowiedz
    • Kaja

      Ten sam „amerykańskie chirurg”, ta sama historia , córka, przejście na emeryturę, chęć zamieszkania w Polsce itd. Zaczepił mnie na fb, tydzień temu, podaję się za” Richard Ojedl”, uważajcie. Kontaktuję się a potem zaprasza na hangouts, wysyła zdjęcia, komunikuje się przez call video , robi wszystko by mu zaufać. Jest świetny!!!, jeśli ktoś jest podatny na czułem słówka może ulec. Uważajcie dziewczyny
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  8. Ilona

    Pascal Schwertner to niby Major Wielkiej Armii Brytyjskiej

    Odpowiedz
    • Irena

      Pani Ilono właśnie mi się to przydarza. Major Armii Brytyjskiej. Jest na misji w Mali. Niby wyslał paczkę. Którą muszę oplacić.. 2000e.nie dałam się nabrac

      Odpowiedz
  9. Danuta

    Witam,
    Wrośnie jakiś Alex chce do mnie wysłać paczkę, jest niby Amerykaninem na misji w Kambodży, ktoś go już spotkał?

    Odpowiedz
  10. AGA

    Kochane a znacie może Stevens Mason, też niby żołnierz Stanów Zjednoczonych jest na misji Jama. Tylko wysyła zdjęcia koleżance i numer swojego dowodu. Do tego dal jej e mail do ONZ aby dostał przepustkę. Pomóżcie bo nie umiem jej przekonać.

    Odpowiedz
  11. Malgorzata

    Nabralam sie na zolnierza,pochodzacego z Wroclawia ,a mieszkajacego w USA,wychowanego przez wujka.Krzysztof Grzegorz

    Odpowiedz

Odpowiedz na Małgosia