Urządzenie do śledzenia wszystkiego i wszystkich

21 października 2013, 22:18 | Aktualności, Narzędzia | komentarzy 14
: oglądaj sekurakowe live-streamy o bezpieczeństwie IT.

Wyobraźcie sobie świat, w którym przez cały czas możemy śledzić położenie wszystkich ważnych dla nas przedmiotów… oraz ludzi. Właśnie powstaje urządzenie, które może pozwolić na praktyczną realizację tego typu wizji.

RETRIEVOR to niewielki dysk o średnicy 2,88 cm oraz grubości wynoszącej zaledwie 1 cm. Jest to miniaturowy odbiornik GPS (moduł SiRFstarIV) stworzony z myślą o możliwości jego umieszczenia na dowolnym przedmiocie, którego położenie chcemy na bieżąco monitorować.

RETRIEVOR z wielofunkcyjnym zaczepem

RETRIEVOR z wielofunkcyjnym zaczepem
źródło: indiegogo.com

Komunikacja z „bazą” odbywa się za pomocą wbudowanego modułu GSM (karta Nano SIM), a całość jest zasilana z pomocą energii słonecznej oraz kinetycznej, dzięki czemu nie musimy się martwić o ciągłe wymienianie baterii.

Zestaw ma kosztować 299 USD, dodatkowo wymagana będzie opłata miesięczna (1,79 USD) za dostęp do aplikacji śledzącej.

Dzięki tym cechom RETRIEVOR ma być najmniejszym komercyjnie dostępnym trackerem GPS i trzeba przyznać, że specyfikacja urządzenia robi wrażenie. Obecnie trwa kampania crowdfundingowa na rzecz tego interesującego projektu. Jak zapewniają pomysłodawcy, niezależnie od jej wyniku urządzenie pojawi się na rynku.

Co ciekawe, dzięki nowatorskim zmianom w wewnętrznym oprogramowaniu modułu GPS, bezproblemowe śledzenie (z dokładnością do około 2 metrów m.in. dzięki wykorzystaniu technologii AGPS) w czasie rzeczywistym ma być możliwe zarówno w pomieszczeniach zamkniętych, jak i podczas intensywnego przemieszczania się docelowego obiektu.

Aplikacja śledząca jest dostępna m.in. na Androida oraz iPhone’a i posiada przykładowo takie interesujące funkcje, jak wysyłanie alertów o wyjściu śledzonego obiektu poza wyznaczony obszar oraz możliwość jednoczesnego śledzenie wielu urządzeń.

Kontrola podstawą zaufania?

Kończąc opis tego interesującego urządzenia, zastanówmy się nad potencjalnymi możliwościami jego wykorzystania. Na myśl przychodzą od razu zastosowania takie, jak wyposażenie w powyższy nadajnik własnego samochodu, czy też obroży naszego pupila.

Z pewnością jednak część osób wpadnie na pomysł umieszczenia RETRIEVOR-a w torebce żony, czy też ulubionej kurtce męża. Być może również część użytkowników będzie chciała śledzić poczynania własnych pociech. Co myślicie o tego typu zastosowaniach dla nowoczesnych i coraz bardziej poręcznych technologii?

– Wojciech Smol, (wojciech.smol<at>sekurak.pl)

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. R2D2

    „Co myślicie o tego typu zastosowaniach” – co myśli pilot samolotu na pokład którego wsiadła osoba nieświadoma posiadania takiego urządzenia…

    Odpowiedz
  2. józek

    Opłata miesięczna hahahahaha, zmiażdżyli tym system :D
    Trzeba poczekać na chińskie podróbki po 50zł z opensourcową apką (pewnie jeszcze z android marketu) i można szpiegować żonkę ;)

    Odpowiedz
    • Może lepiej nie brać za żonę kobiety, do której się nie ma zaufania?

      Odpowiedz
      • bolek

        a może lepiej nie brać kobiety za żonę? teraz te tęczowe związki są popularne :)

        Odpowiedz
        • popularny to mają marketing raczej ;p

          Odpowiedz
  3. sig

    re józek Jakie podróbki? przecież to Chińczycy będą robić (jak wszystko zresztą), tyle że z „cudzymi” napisami. Tak wiec starczy logo producenta zmienić, i nowy soft kontrolny przygotować.

    Odpowiedz
  4. gh

    A co jeśli tracker miałby być na nieruchomym urządzeniu w ciemnym miejscu?

    Odpowiedz
  5. gh
    podaj przykład
    bo jeśli coś chcemy namierzać to chyba to się porusza hmm?

    przykleisz sobie to do słoika z konfiturą w piwnicy?

    Odpowiedz
  6. kuba

    Rozumiem, że karte SIM trzeba kupić u dowolnego operatora z jakimś dużym pakietem danych do wykorzystania i regularnie opłacać?

    Odpowiedz
    • Chyba nie aż taki duży pakiet danych jest potrzebny, chyba nawet są teraz opcje prepaid – dość tanie, a za to z długim okresem aktywności bez jakiegokolwiek doładowania.

      Odpowiedz
  7. MateuszM

    Ja to widzę tak:

    Pierwszy etap – totalny zachwyt, śledzenie piesków, torebek itp. (jak to zostało napisane)

    Drugi etap – zaczynamy śledzić bandziorów (odwołanie do ważnego interesu społecznego) i inne wąskie grupy ludzi

    Etap trzeci – śledzimy wszystkich i wszędzie

    Etap czwarty – zabawka ląduje w koszu bo staje się nudna, śledzenie ma sens jeżeli ze stu osób wybierzemy tą jedną, która nas interesuje z jakiegoś powodu. Raczej nikogo nie zainteresują wszyscy naraz!

    Ile może potrwać taki cykl? IMHO 15-20 lat w zależności od dynamiki osiągania kolejnych etapów.

    Odpowiedz
    • sadys

      mysle ze po tym co ujawnil Snowden mozna smialo powiedziec ze trwa etap 3…

      Odpowiedz
  8. niko

    @gh
    Aktywuje się, gdy ktoś zacznie przy tym majstrować.

    Odpowiedz
  9. ~J

    @MateuszM
    Obserwując takie informacje jak PRISM itp. uważam, że zainteresowanych śledzeniem wszystkich i wszystkiego na planecie będzie sporo i oczywiście w imię „BEZPIECZEŃSTWA i porządku PUBLICZNEGO” – czytaj: „Nie podskakuj, bo wiemy gdzie, co i kiedy robiłeś…” Co do codzienności rozwiązania są dostępne od lad tylko w innej technologii i większego zamieszania z tego powodu niema.

    Odpowiedz

Odpowiedz