O hakerach na filmowo

14 stycznia 2015, 20:49 | W biegu | komentarzy 6
Tagi: , ,
: zin o bezpieczeństwie - pobierz w pdf/epub/mobi.

W 2015 zbliżają się dwie premiery opowieści filmowych o walce w cyberprzestrzeni. W piątek do polskich kin wchodzi film Michaela Manna („Gorączka”, „Informator”, „Ostatni Mohikanin”) pod tytułem „Haker” (oryginał: „Blackhat”). Reżyser znany głównie z filmów poświęconych przestępcom, zainspirowany informacjami o robaku Stuxnet, postanowił podjąć temat przestępstw informatycznych.

Oprócz przychylnych zapowiedzi w New York Times, jest dostępny też polski trailer:

Czy tym razem twórcy z Hollywood zbliżyli się bardziej do prawdziwego obrazu procesu przełamywania zabezpieczeń w systemach, czy na ekranie znów jedynie zobaczymy ciekawe fraktalne wizualizacje?

Z okazji karnawału, mamy jeszcze jedną informację filmową – 4 marca 2015 ma zostać wyemitowany pilot nowego seriali z cyklu Crime Scene Investigation – CSI:Cyber. Tym razem ekipa dochodzeniowa koncentruje się na śledztwach komputerowych.

Czy warto obejrzeć te propozycje filmowe? Tego jeszcze nie wiemy…ale gdybyście już widzieli, podzielcie się Waszymi wrażeniami.

–j23

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. soal

    Ja raczej polecam „Who Am I” produkcji niemieckiej (http://www.filmweb.pl/film/Who+Am+I-2014-726430) – dzisiaj obejrzałem i muszę stwierdzić, że naprawdę dobre kino, świetne zwroty akcji.
    Chociaż jak to w filmach bywa – hakowanie mocno pokolorowane, trochę mało wspólnego z realem ;-)

    Odpowiedz
    • mysteq

      Kto by chciał oglądać film, gdzie przez połowę czasu akcji bohater klepie w klawiaturę i duma nad Burpem, Metasploitem etc. ;))

      Odpowiedz
  2. „Wiadomo bowiem, że hakerzy aby hakować muszą: jeździć po całym świecie, brać udział w strzelaninach, pościgach i bijatykach.
    Muszą być też oczywiście super przystojni i współpracować z super sexy laskami. A poza tym wklepią kilka komend do jakiegoś laptopa i po sprawie. Niestety, w Hollywood hackerów i ludzi z branży IT przedstawia się na dwa sposoby: albo tak jak mówisz, albo jako grubych, spoconych kolesi, którzy dwoma komendami w cmd.exe hackują pentagon. Jedynym dobrym filmem w tej tematyce jaki widziałem jest „Obława” o Kevinie Mitnicku.”

    Odpowiedz
  3. Wczoraj byłem w kinie na „Blackhat”, w Polsce pod tytułem „Haker”.

    W moim odczuciu jeden z najmniej, sztucznie podrasowanych filmów gdzie poruszane są zagadnienie bezpieczeństwa elektronicznego.

    Nie chcę nikogo pozbawiać własnych odczuć z filmu, dlatego nie będę opisywał co zwróciło moją szczególną uwagę ;)

    O tym kto im doradzał można przeczytać tutaj: http://www.wired.com/2015/01/why-i-hope-congress-never-watches-blackhat/

    Odpowiedz
  4. lop

    „Haker” zapowiada się interesująco. Jeżeli niemiecki nie jest przeszkodą to polecam też ’23’ http://www.imdb.com/title/tt0126765/
    Lata 80-te, scenariusz inspirowany historią Karla Kocha. W jednej z drugoplanowych ról wystąpił nawet Zamachowski. Po drugiej stronie barykady stał Clifford Stoll autor słynnego Kukułczego Jaja.
    Podobnie jak w Takedown / Obława jest okazja do przeczytania/poznania historii z dwóch róznych perspektyw atakującego i atakowanego/broniącego. Niegdysiejsze „jeden na jeden” :)

    Odpowiedz
  5. j23

    Film okazał się całkiem pozytywnym zaskoczeniem. Zdarzyły się słabsze momenty, ale generalnie intryga i scenariusz oddawały realia ataków komputerowych. Duży plus dla Micheal Manna. Środowisko osób, których pasją jest bezpieczeństwo informatyczne będzie raczej przychylne tej produkcji, bo na tle większości filmów „hakerskich” ten, zdecydowanie błyszczy.

    Widać, że Kevin Poulsen sprawdził się jako doradca, a plus dla reżysera, że takich ludzi zatrudnił – o czym wcześniej pisał Przemek.

    Odpowiedz

Odpowiedz