Niemcy nakazują rodzicom zniszczyć lalkę Cayla – ukryte urządzenie szpiegowskie…

17 lutego 2017, 18:30 | W biegu | komentarze 4
: oglądaj sekurakowe live-streamy o bezpieczeństwie IT.

Niemiecka agenda o groźnie brzmiącej nazwie Bundesnetzagentur nakazała unieszkodliwienie sieciowej lalki Cayla i zabroniła jej na terytorium Niemiec:

Die Puppe Cayla ist verboten in Deutschland.

W akapicie oświadczenia zatytułowanym Versteckte Spionagegeräte (w wolnym tłumaczeniu: ukryte urządzenia szpiegowskie) znajduje się informacja, że rozmowa pomiędzy dzieckiem a lalką może być przechwycona i dalej forwardowana. Problem dotyczy wykrytej dużo wcześniej niezabezpieczonej komunikacji Bluetooth zapewnianej przez lalkę.

Rodzice powinni samodzielnie unieszkodliwić urządzenie (eigenhändig unschädlich machen)…

Za sprzedaż lub posiadanie takiego urządzenia grozi w Niemczech do dwóch lata więzienia, o czym lojalnie uprzedza Bundesnetzagentur.

Agencja pisze, że nie będzie wprowadzać ścisłych wymogów dla rodziców – od tego są inne służby, które będą stwierdzać ew. działalność kryminalną – zgodnie ze stosownym prawem.

To już kolejny przykład z niebezpiecznymi zabawkami, tym razem potraktowany dość ostro i stanowczo…

–ms

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. kpc21

    Bundesnetzagentur to takie niemieckie UKE (i nie tylko, także np. URE i UTK, ale w przypadku tej lalki najbliżej im akurat do naszego UKE). Nie ma się czego bać :) To nie jest żadna agencja wywiadowcza, ani nic w tym rodzaju.

    Odpowiedz
  2. zero one

    Niemiecki rząd obawia się konkurencji ;-)
    Ile to już lat minęło od kiedy postanowili stworzyć rządowego robala który w zamyśle będzie monitorował obywateli.
    Oczywiście tych „złych” a kto będzie o tym decydował kto zły nie powiedzieli.
    Natomiast domyślam się że na pierwszym miejscu do stałego monitoringu będą osoby o „odchyleniu prawicowym”, przeciwnicy multi-kulti itp. ;-D
    „Ein Volk, Ein Reich, Ein Führer, Ein Wurm” :-E

    Odpowiedz
  3. AndrzejL

    Poruszalem ten temat duzo wczesniej bodajze kiedy na rynku pojawila sie jedna z tych „inteligentnych” Barbie. Wtedy sie ze mnie smieli ze powinienem nosic czapeczke z folii aluminiowej… dzisiaj Mniemnieckie agencje zabraniaja zabawek? Wizjoner ze mnie ;)…

    A moze by tak to wszystko rzucic i wyjechac do Szwabska… ;).

    Pozdrawiam.

    Andrzej

    Odpowiedz
    • zero one

      Niestety Panie Andrzeju. Mów Pan coś czego nie ma w mainstream TV to zawsze usłyszysz że trzeba czapeczkę z folii aluminiowej nosić. ;-)
      Większość ludzi już tak ma. Woli żyć w błogiej nieświadomości i w ułudzie wolności. Nader wszystko zaś kochają mieć wybór.
      Pepsi czy Coca? Sejm szit ale ta możliwość wyboru… ;-(

      Wyjazd do epicentrum IV rzeszy zaś odradzam. Przynajmniej w najbliższych latach.

      Pozdrowienia.

      Odpowiedz

Odpowiedz