Kompleksowe szkolenie: wprowadzenie do bezpieczeństwa IT od sekuraka z rabatem 50%. Jedyna taka okazja w tym roku. Nie przegap! :-)

Lego Mindstorms, Kindle i obchodzenie DRM

09 września 2013, 10:17 | W biegu | komentarzy 5

Jeden z wiedeńskich profesorów – Puter Purgathofer – skonstruował z klocków Lego (programowalne Lego Mindstorms), ciekawą maszynę. Jak komentuje sam profesor, konstrukcja służy wyrażeniu sprzeciwu wobec coraz bardziej restrykcyjnej polityce wydawców e-booków.

W przypadku książek tradycyjnych jesteśmy ich właścicielami. W pewnych granicach mamy dużą dowolność, co z książką zrobimy – możemy ją sprzedać, oddać do biblioteki czy pożyczyć znajomemu. W przypadku e-książek, najczęściej mamy do czynienia z 'licencją’, a dodatkowo treść zabezpieczona jest przed nieuprawnionym kopiowaniem (również przed kopiowaniem, które ma służyć tylko naszej wygodzie…). W każdym razie, często płacąc podobną cenę, nie jesteśmy już 'właścicielem’ a 'licencjobiorcą’.

Wracając do konstrukcji – idea działania jest dość prosta: maszyna przełącza kolejne strony w czytniku Kindle, w międzyczasie robiąc zdjęcie konkretnej stronie. Następnie całość może być przesłana do wybranego systemu OCR. W działaniu wygląda to tak:

Autor konstrukcji zaznacza dodatkowo, że w przeciwieństwie do niektórych crackerów DRM, jego praca jest w pełni zgodna z prawem. :-)

–ms

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. józek

    według mojej ideologii, wpieranie każdego rodzaju piractwa, jest walką z monopolistyczną wizją świata kreowaną przez koncerny i wydawców, bo tylko piraci im się stawiają, także materiał na plus :)

    Odpowiedz
    • No byłbym ostrożny z tym wspieraniem piractwa :) bardziej chodzi o to, że niegdyś spokojnie mogłem rozporządzać swoim (zakupionym) materiałem (np. książką), a teraz nagle to naturalne rozporządzanie jest nielegalne/blokowane.

      Odpowiedz
  2. józek

    @sekurak

    jeśli chodzi o wspieranie piractwa, swego czasu na irc ktoś zarzucił kawałem, który do dziś wspominam z nostalgią:
    „Ludzie na litość Boską! Przestańcie piracić tego Windowsa bo Bill kupi sobie Polskę i będziecie mieć prz***ane!”

    (najlepsze ever podsumowanie tego, jak to twórcy i artyści, mają ciężkie życie, bo im „kradną” – w lodówce jedzenia brak, miska pusta, powiedział Piaseczny :((((( ty ej stary patrz, DODA znowu pokazała cycki w kiecce od Armaniego za 200 000zł :))))) )

    Odpowiedz
  3. Dan

    @józek
    nie jestem pewien czy mówisz na serio, czy to jest trollbait…

    Mówisz o walce z korporacjami itp. ale każdemu przecież należy się zapłata za jego pracę niezależnie czy to są programiści z Microsoftu czy z jakiejś małej niezależnej firmy.

    Fakt, że przy obecnej cenie ebooka (cena jest prawie identyczna jak zwykłej książki) licencjonowanie tego jest śmieszne.

    Odpowiedz
  4. józek

    @Dan

    Nie rozumiesz. Mogę iść do Eminema i dać mu 20zł za nową płytę, prosto do ręki. Ale dlaczego mam dawać dodatkowe 50zł by przy utworze Eminema, wspierać Cześka, Wieśka, Zdzisława, wytwórnię, dytrybutorów, marketingowców, wydawców, reklamy, VEVO i miliony innych osób i rzeczy, hm?

    Tak działają korporację. Activision płaci Infinity Ward za stworzenie serii Call of Duty 11mln $. Dlaczego więc, ja, zamiast płacić Infinity Ward pieniądze za grę, którą oni stworzyli, płacę Activision 250zł? Bo są tak głupi w rozporządzaniu kasą, że produkcja gry + marketing w kosztorysie przekracza budżet 600mln $?

    To jest sztuczne pompowanie cen, sztuczne utrzymywanie ludzi, których nie musimy utrzymywać, robienie ciepłych posadek dla rodzinki i znajomych oraz wykorzystywanie konsumentów. Z takimi korporacjami jak właśnie Electronic Arts, Activision, Microsoft, Apple, powinniśmy walczyć. Crowdfunding? Wspieram aktywnie, jak tylko coś kupuje na Amazonie, przeznaczam pieniądze na projekty i twórców. Reszta? :)

    Odpowiedz

Odpowiedz