Hamas zaczął hackować cele w Izraelu. Siedziba hackerów zbombardowana przez lotnictwo.

06 maja 2019, 20:20 | W biegu | komentarze 2
: zin o bezpieczeństwie - pobierz w pdf/epub/mobi.

Odpowiedź na atak cyber w formie destrukcji fizycznej? To nie rozważania ale rzeczywistość. Przynajmniej tak twierdzą siły zbrojne Izraela (IDF):

We thwarted an attempted Hamas cyber offensive against Israeli targets. Following our successful cyber defensive operation, we targeted a building where the Hamas cyber operatives work. HamasCyberHQ.exe has been removed.

Zdnet wskazuje, że kontratak odbył się zupełnie inaczej niż często do tej pory (hackowanie odwetowe) – został bowiem zrealizowany niemal „spontanicznie” jako natychmiastowa reakcja na próbę ataku w obszarze cyber.

Rodzi się tu oczywiście wiele wątpliwości, szczególnie że Izrael nie zdradza żadnych szczegółów prób hackerskich na swój kraj i że obiektywnie czasem trudno udowodnić wrogie działania w świecie cyber konkretnemu krajowi czy organizacji. Nieco trywializując, przecież Izrael raczej nie zbombardowałby dajmy na to Rosji, jeśli z tamtych adresów IP wykryłby próby naruszenia bezpieczeństwa.

–ms

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Wredziol

    Jeżeli bez zastanowienia zabija się szpiega kradnącego tajemnice systemu obrony, to nie widzę powodu innego traktowania szpiega, który nazywa siebie hackerem. Tym bardziej, że nie wiemy, czy nie gmerał właśnie w systemie sterującym pracą reaktora jądrowego. Rola odstraszająca też nie jest bez znaczenia.
    Być może Izrael nie zbombardowałby Rosji, ale historia pokazała już determinację izraelskich służb w ściganiu wrogów, i kto wie, czy w mieszkaniu jakiegoś hackera nie dojdzie do przypadkowego wybuchu gazu…

    Odpowiedz
    • zero one

      Zabijanie szpiegów? A cóż to za metody? Z gier komputerowych?
      Nie lepiej go „odwrócić” a choćby wcześniej przesłuchać aby wycisnąć z niego dane? To po pierwsze. Po drugie jaką mamy pewność że trafiony budynek to np. nie pomyłka operatora drona? W sytuacji konfliktu (o ile tak można nazwać ‚działania’ izraelsko-palestyńskie) wszystko się może zdarzyć i powiem więcej zdarza się. Natomiast wersje dla prasy są zawsze „odpowiednie”.

      Teraz z innej beczki. Oczywiście gdybym prowadził działania wojenne to z pewnością nawet atak hakera uznałbym za agresję/działania wrogie. Sprawą inną metody. Oczywiście gdybym miał ryzykować życiem oddziału specjalnego działającego na terenie wroga to uderzenie rakietą wydaje się mniej ryzykowne. Pozostaje jeszcze etyka. Czy w tym budynku przebywały same wrogie hakiery? Nie było kobiet i dzieci? Ale jak to na wojnie… może m.in. dlatego nie śpieszno mi do wojenki. W przeciwieństwie do niektórych polityków nawet w naszym kraju. Dziwnym trafem te kundle później się chowają nie tylko za linią żołnierzy ale nawet zwiewają z kraju ogarniętego wojną. Najpierw za przep. nasr.ją a później uciekają. ;-( Właśnie dlatego tak ważne aby rozumować samemu a nie słuchać tych durni i ich podjudzania.

      P.S. Stuxnet to ponad wszelką wątpliwość malware made by palestinian hackior hi hi hi (to tak na temat „pracy reaktora”) :-)

      Odpowiedz

Odpowiedz