Film: bezprzewodowo kradną Teslę S. Największy problem – odczepienie kabla do ładowania

22 października 2018, 14:30 | W biegu | komentarze 3
: zin o bezpieczeństwie - pobierz w pdf/epub/mobi.

Nie jest to jakiś zaawansowany atak związany np. z problemami kryptograficznymi. Tym razem jeden pan chodzi dookoła domu z „tabletem” (szukając dobrego sygnału z kluczyka bezprzewodowego), wzmacnia go i przesyła do telefonu drugiego złodzieja, który znajduje się blisko samochodu.

Po krótkim „rekonesansie” auto się otwiera ale atakujący mają przez dłuższy czas problem z odłączeniem kabla ładującego samochód…

Co mógłby zrobić właściciel żeby atak się nie powiódł? Po pierwsze – skonfigurować PIN to drive (nazwa mówi sama za siebie). Na pewno warto też trzymać kluczyć w klatce (czy dokładnie etui) Faradaya.

–ms

 

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Michal

    Cza bylo łancuchem za felge do sciany xD musieli by sie dogadac z fachowcami od motocykli i juz logistyka wieksza sie z tego robi ;)

    Odpowiedz
  2. Bonaducci

    Tak właśnie wygląda postęp technologiczny. Najlepiej kluczyk trzymać w etui Faradaya i wyciągać go podchodząc do samochodu, bo przecież kliknięcie przycisku jest passe. Od dawna wiadomo, że keyless entry jest łatwy do przejęcia jakkolwiek by go nie zaimplementować. Zasymulowanie bliskości do samochodu zadziała tak długo, jak kluczyk o samochód nie bazują na GPS tylko na mocy sygnału. Znowu zasięg GPS wymagałby dużo więcej energii aby stałe pracować i w razie braku użytkownik musiałby używać przycisku, czyli wszelkie parkingi podziemne i tunele odpadają. Nie zawsze ułatwienia idą w parze z bezpieczeństwem.

    Odpowiedz
  3. jozek

    Ale będzie za niedługo zgrzyt zębów napalających się na samochody elektryczne… Chiny zapowiedziały drastyczne podniesienie cen metali ziem rzadkich i ograniczenie wydobycia. Wiecie co to oznacza dla silników elektrycznych i baterii?

    „-Ooo piękne ma tu Pan akumulatory, i to takie jak sobie wymarzyłem, 12V 12AH, po ile?
    -1500zł + gwarancja przekazania nerki w razie wypadku samochodowego”.

    Zaczyna być w ogóle śmiesznie na tym rynku, bo wszystkie nowe typy baterii, wymagają jeszcze więcej dostępnych tylko w Chinach pierwiastków :D

    Musk zainwestował ponad 4mld $ w największą fabryke baterii na świecie, która nie może rozkręcić produkcji, bo nie ma produktów składowych. Elektryka i eko zaczyna umierać, zanim jeszcze się narodziło. Teraz ktoś mi powie „ale przecież baterie się utylizuje i odzyskuje”, tak, ale odzyskuje się z nich ołów, cała reszta ulega zniszczeniu w czasie (i z powodu kontaktów z elektrolitami i z powodu utleniania).

    Przeanalizowałem to dosyć dokładnie, nawet nie opłaca się na dłuższą metę zasilać samochodów wodorem. Ilość energii, którą trzeba włożyć by pozyskać wodór, a następnie strata podczas wykorzystania wodoru w ogniwach paliwowych jest tak duża, że trzeba by było na ten cel poświęcić 50% światowej produkcji energii. Nie dość tego, zapotrzebowanie jest tak ogromne, że zaczęlibyśmy w niedługim czasie żyć w świecie pokrytym wiecznymi chmurami i zabilibyśmy każdą roślinę w pobliżu drogi (przypominam, nawet człowiek nie może pić wody destylowanej).

    Nie ma rozwiązania tego problemu. To znaczy, jest, nazywa się zimna fuzja, albo hel-3, tyle tylko, że ten pierwszy przypadek jest w ogóle nie badany od 20 lat, a ten drugi występuje w odpowiedniej ilości jedynie w kosmosie i co najlepsze, musielibyśmy skądś importować na ziemię jednocześnie tlen, żeby się nie pozbawić tlenu z atmosfery, a następnie eskportować wodę, żeby się nie utopić xd

    Nie ma dla ludzkości przyszłości w każdym założeniu, które wymaga szybko rozkładającego się paliwa. Przyszłość jest jedynie w czymś, co przypomina zimną fuzję. Reaktor dający prąd przez jakieś 5 lat ciągle, nie używający pierwiastków promieniotwórczych. Jak nikt tego nie wymyśli, wykończymy tę planetę szybciej niż wszyscy myślą. I nie chodzi o CO2, najnowsze badania pokazują, że więcej z nagłym wzrostem temperatury ma wycinka drzew i populacja ludzka oraz zwierząt hodowlanych (metan) niż 100 letnia produkcja CO2. Nie potrzeba dużo, ~50V ~20Amper ciągłej energii i świat nagle staje się piękny.

    Odpowiedz

Odpowiedz