Dogecoin właśnie prześcignął Bitcoina

14 stycznia 2014, 15:11 | W biegu | komentarze 22
: zin o bezpieczeństwie - pobierz w pdf/epub/mobi.

dogecoin-300Jak być może część z Was wie, Bitcoin to nie jedyna kryptowaluta na rynku.

To aktualizowane na bieżąco zestawienie (aktualny kurs, ilość realizowanych transakcji, tzw. kapitaliacja, itd.) być może pokazuje nową wschodzącą gwiazdę: z wykorzystaniem Dogecoin w ostatnim czasie było realizowanych więcej transakcji (liczba operacji) niż w słynnym Bitcoinie. Co więcej, miały miejsce już pierwsze kradzieże tej waluty.

Zatem … do kopania przystąp? Być może tak, choć warto pamiętać, że inwestycje w kryptowaluty jeszcze cały czas warto traktować jako kupon na loterię  – szczególnie jeśli chodzi o waluty bardzo młode.

PS

W następnym hackme sekuraka będzie można wygrać trochę dogecoinów ;-)

–ms

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. m

    to the moon!

    Odpowiedz
  2. Odpowiedz
    • agilob: popatrz na ilość transakcji. Co potencjalnie może wróżyć popularność, a to z kolei wysoki kurs przyszłości ;)

      Odpowiedz
  3. Kopało się fajnie na początku, mimo, iż stopień trudności jest coraz większy wciąż warto swoje moce przerobowe skierować na Doge w momencie gdy na BTC już nasz sprzęt nie wystarcza :) trzeba tylko pamiętać, że doge to script czyli wszystkie asic i inne sprzęty odpadają przy kopaniu.

    Odpowiedz
  4. @sekurak poprawcie w końcu to odpowiadanie na komentarze…

    nie wróży to przyszłości, po prostu od wczoraj kurs rośnie to więcej ludzi handluje, jak w połowie listopada kurs BTC rósł to na potwierdzenie transakcji czekało się kilka razy dłużej niż normalnie, a moja transakcja bez opłaty czekała na potwierdzenia 30h. DOGE będzie 5000x więcej niż BTC, a portfel 8h offline synchronizuje się teraz 31x dłużej niż po 7dniach istnienia sieci.

    @hoek ciekawe co mówisz ;) właśnie czekam na swój ASIC do scrypta ;)

    Odpowiedz
    • @agilob: wątkowanie odpowiedzi mamy już gotowe na testowym site. Problem z wolnym czasem, potrzebnym na migrację :(

      Gdyby to rzeczywiście miało wróżyć przyszłość to nie pisalibyśmy tutaj nic, tylko zajęli się sami kopaniem ;-]

      Odpowiedz
  5. @sekurak kopanie jest nieźle opłacalne z 2GPU kopiących DOGE, które wymieniam na BTC mam dziennie więcej BTC niż z 15GHs kopiących BTC :<

    Odpowiedz
  6. To zmieniajcie tą stronę bo ostatnio RSSy chyba nie działały i dzisiaj mi klient pokazał, że mam 24 nieczytane newsy z sekuraka :>

    Odpowiedz
    • Nie, dzisiaj było dołączenie do głównego RSSa działu ‚w biegu’ ;)

      Odpowiedz
  7. Brawo, brawo. Tylko się cieszyć :) oby coś z tego wyszło, może w końcu elektroniczna waluta będzie standardem płatności nie kontrolowanym przez nikogo tak jak złoto. Zwykłym ludziom wyszło by to na dobre :)

    Odpowiedz
  8. @adam01 tak się stanie jak tylko jakiś rząd ogłosi przyjmowanie podatków w kryptowalutach.

    @sekurak nie wiem czy to sprytne, wystarczy kryptowaluty traktować jako sieć komputerów, jako protokół bezpiecznego transportowania informacji z A do B, a nie jako walutę ;)

    Odpowiedz
  9. lz

    Szanowni, a może ktoś byłby tak uprzejmy i stworzył kawałek artykułu traktującego o tych „walutach”, zasadzie ich działania, sposobie korzystania z nich, jednocześnie przybliżając wszystkie skróty i określenia (choćby „kopanie”) oraz możliwe zagrożenia. Byłaby to bardzo cenna informacja.

    Odpowiedz
    • No właśnie, czy ktoś byłby chętny?

      Odpowiedz
  10. digital

    @adam01 będzie w takim zakresie, w jakim ludzie będą danej kryptowaluty używać. Sugerujesz, że ktoś ma taki czy inny standard ogłosić?

    @agilob nie widzę związku pomiędzy korzystaniem z kryptowalut a ogłoszeniami rządowymi.

    Odpowiedz
  11. józek

    Kryptowaluty są fajne, ale nie mają jakiejkolwiek przyszłości dla celów innych niż opłaty między pojedynczymi użytkownikami (czyli nie dla sklepów itp.). Złóżmy, że robicie sklep internetowy. Wartość BTC/DGC wynosi w tym czasie ok. 100$. Zaczynacie sprzedawać monitory komputerowe po 200$ sztuka. Sprzedaliście 30 tych monitorów, czyli zarobiliście dokładnie 60 BTC. I w tym momencie dochodzi do crasha BTC, które nagle leci w dół o 90$. 60 * 10$ = 600$. 30 * 200 = 6 000$. 6 000 – 600 = 5 400$ różnicy. Zakładamy dalej, że sytuacja ta utrzyma się przez ponad dwa miesiące (kurs BTC potrafi przez kilka miesięcy być stabilny po czym przyjmuje strasznie skrajne wartości). Jak chcemy spłacić hurtownie i wierzycieli?

    Dlatego przykładowo Liberty obracało miliardami dolarów i było wykorzystywane przez wszystkich – było bezpieczne i stabilne, wiedziałeś co kupujesz, za ile i że ta kasa nigdy się nie zmieni. Dlatego choćby bardzo chciano – nigdy, prze nigdy BTC nie wejdzie do użytku codziennego, nie stanie się żadną oficjalną walutą i nawet jeśli jakiś poważny sklep (np. Amazon) wprowadzi do obrotu BTC, to bardzo szybko zaprzestanie wsparcia, przy pierwszym spadku wartości.

    Gdyby wartość BTC była regulowana chociażby wartością dolara w skali 1BTC = 100$ i była by to wartość stała, cały internet przeszedł by właśnie na BTC (koszta utrzymania na serverze portfelów BTC jest milion razy tańsze niż obsługa gotówki – w tym banków – i systemów płatniczych). Całkowite marzenie to regulowanie ceny BTC parytetem złota albo ropy naftowej, ale nigdy nie znajdzie się taki dystrybutor.

    Oczywiście, ktoś teraz może powiedzieć, że przecież cena w stosunku do dolara się automatycznie reguluje, więc wystarczy dokonywać wymiany walutowej w trybie natychmiastowym – a ja znowu powiem, że każda wymiana walutowa BTC – $, $ – BTC niesie za sobą dodatkowe opłaty (koszta przelewu samych BTC i przynajmniej opłata dla kantora). By wyrównać rachunki musielibyśmy zawyżać ceny, czyli przestajemy być konkurencją dla sklepów tradycyjnych akceptujących zwykłego paypala, bo klienci lubią niskie ceny. I tutaj pojawia się błędne koło. Poza tym, takie rozwiązanie jest niewygodne dla samego kupującego. Raz kupuje te same klawiatury za 5 BTC, a raz za 0.0001, z czego on również ponosi swoje koszta przelewu i kantora. Jeżeli ktoś chce kupować regularnie, ładuje swój portfel BTC na określoną kwotę. Jak cena BTC spadnie, będzie musiał znowu dokonać wpłaty by powiększyć saldo. Bawiłem się już z takimi serwerami i serwisami, opierającymi handel na BTC. Na dłuższą metę się to po prostu nie opłaca przy dużym ruchu.

    Ja już na BTC swoje straciłem.

    Odpowiedz
  12. Biii

    józek: Prawda co piszesz, ale w pewnych granicach. Bo:
    – wahania kursów „dużych” walut, czy ich załamania to też norma; popatrz na franka – przez 10 lat superstabilny, a potem ci, co wzięli kredyt we franku są utopieni w gównie
    – zapominasz, że z dostawcami też można ustalić walutę rozliczenia; nie stawiałbym dolarów, że rozliczenia w BTC są NA PEWNO niemożliwe

    Odpowiedz
  13. józek

    pauza 1: tak, duże waluty też mają wahania, ale są one kontrolowane. Twój przykład dotyczący franka – wartość franka poleciała bardzo do góry i ciągle rosła, co zrobiło Ministerstwo Finansów Szwajcarii? Dodrukowało franków co obniżyło ich wartość, dziś frank jest droższy niż 10 lat temu, ale to jest różnica rzędu 50gr ;) BTC nikt nie dodrukuje, nikt nie ustali ceny, BTC ze stabilnych 70-100$ przez prawie pół roku, podniosło swoją wartość do 1100$ w niespełna 3 tygodnie, aby następnie spać w tydzień do 460$. To samo się tyczy innych walut niż frank. Dolar raz tanieje raz drożeje, ale to są wahania rzędu 1 złotówki. Tak samo z euro.

    pauza 2: dostawcy nigdy nie zgodzą się na wymianę za coś, co formalnie nie ma żadnej wartości. Nie pójdziesz do sklepu i nie kupisz nic za BTC, nie pójdziesz do banku i nie wpłacisz BTC na lokatę, nie zapłacisz za paliwo, nie kupisz obligacji. Równie dobrze możemy się rozliczać za zapałki, w końcu na świecie też jest skończona ilość drzew ;)
    Oczywiście rozliczenia w BTC są możliwe, ale jak już mówiłem nie opłacalne dla sklepów, kupców i dystrybutorów z racji tego, że koszta przelewów są duże, co zmusza do podwyżki cen i utraty atrakcyjności. Gdy ktoś znajdzie sposób, żeby zminimalizować te koszta współpracując z kantorami i pominąć opłaty przelewowe jednocześnie na tym zarabiając, tak, wtedy to będzie się opłacać. Jednak moje testy i próby ogarnięcia tego systemu wykazały, że wymagana jest ścisła współpraca kantoru, sklepu i dystrybutora towaru (czyli hurtowni przykładowo), a taka inwestycja wymaga ogromnych środków i ogromnego nakładu pracy. Dopóki potężna firma się za to nie zabierze, nie ma mowy o sukcesie.

    Odpowiedz
  14. lz

    @agilob: Ogromne dzięki.

    Odpowiedz
  15. Biii

    józek: Nie stawiałbym wiela na stabilność żadnej dzisiejszej waluty. Nie mają pokrycia i są tak samo umowne, jak waluty wirtualne. Paradoksalnie brak możliwości wpływu jakiegokolwiek rządu na walutę może być jej zaletą.
    Dziś dostawcy się nie zgodzą. Ale „nigdy”?
    Pamiętaj też o starej bardzo zasadzie: gorszy pieniądz wypiera lepszy… Chyba oczywiste dlaczego?..

    Odpowiedz
  16. Jakby bitcoina używano już na skalę masową to manipulacje kursem by się znacznie zmniejszyły. Bitcoin mimo całego swojego potencjału jest bardzo prosty do manipulowania kursem. Osoby dysponujące bardzo dużą gotówką są w stanie wywołać w nim ogromne wahania i jednocześnie na tym zarobić. Tym bardziej że jest prawie anonimowy.

    Odpowiedz

Odpowiedz