TLDR: nowa fala fałszywych reklam w Google serwujących malware. Tutaj jedna z relacji:
Yesterday afternoon I went to download OBS onto my personal desktop computer. OBS is industry standard video streaming software. I was excited to live stream some video games for the first time in my life. What I didn’t realize was I clicked the sponsored link on google.
W omawianym przypadku, próby monetyzacji ataku poszły w inną stronę, atakujący w imieniu ofiary zaczęli publikować w imieniu ofiary scamowe tweety czy wysyłać wiadomości do subskrybentów na Substacka.
Sama fałszywa reklama wygląda tak:
Albo tak (zauważcie, że cztery pierwsze wyniki z Google to scam!):
Gdyby kogoś interesowała próbka złośliwego oprogramowania, które jest dystrybuowane w ramach podszywki pod OBSa – proszę.
* Pamiętajcie aby mieć zainstalowanego AdBlockera (np. uBlock Origin) – wtedy nie zobaczycie reklam w Google (nie zobaczycie też scamowych reklam). * Warto weryfikować adres, pod którym się znajdujemy – można to zrobić np. tutaj. Sam pobrany plik, przed instalacją można sprawdzić w serwisie Virustotal. * Warto mieć na swoich kontach skonfigurowane 2FA (najlepiej z wykorzystaniem kluczy U2F). Jednak warto pamiętać, że jeśli ktoś ma dostęp na nasz komputer, gdzie mamy już zalogowane sesje – np. do Google, to po prostu przejmie on nam zalogowaną sesję i 2FA nie pomoże.
~Michał Sajdak
Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
Też widziałem takie linki tylko prowadzące do VLC, mam zdjęcie.
Mam kota. Mam zdjęcie.
A ja nie mam kota – też mam zdjęcie
Możnaby było tego uniknąć gdyby Windows Store nie świecił pustkami i można było instalować stamtąd znacznie więcej popularnych programów.
Tak się akurat składa, że MS Store wcale nie świeci pustkami i chociażby OBS się w nim znajduje.
Kolejny przykład na to że google ma wy..ame na to co kto reklamuje