Technologia voice2skull – szykujcie firewalle głosowe

24 stycznia 2015, 12:01 | Teksty | komentarzy 5
: zin o bezpieczeństwie - pobierz w pdf/epub/mobi.

Wstęp

W ten weekend proponuję trochę nietypowy i nieco luźniejszy temat. Na początek miałem przygotować krótką notkę o radarach półlegalnie używanych przez policję amerykańską (nie możemy przeszukać domu? Użyjmy odpowiedniego radaru… co ciekawe jest on w stanie wyłapać tak niewielkie ruchy jak choćby oddech):

utoday

ale przy okazji trafiłem na ciekawy wątek poboczny dotyczący wykorzystania kierunkowego dźwięku, dochodząc do pewnej technologii o znaczeniu wojskowym: Voice2Skull. Ale po kolei.

Nie wiem czy znacie pewną już istniejącą technologię:

HyperSound ®

hs2

Za hypersound.com

To dość nowy temat (zaprezentowany w „na żywo” w 2014 roku), która umożliwia kierowanie dźwięku w bardzo dokładnie określone obszary (wkazywane są analogie pomiędzy żarówką – „zwykłe głośniki” oraz latarką technologia „hypersound”).

Z całości zadowoleni będą zapewne gracze (głos będzie kierowany tylko do mnie, a nie na cały dom :) skorzystają również fani wieloosobowej rozgrywki z wykorzystaniem split-screen czy rodziny mające różne preferencje muzyczne – można nadawać zupełnie różną muzykę w precyzyjnie dobrane części domu), system testuje już McDonalds (nie wszyscy muszą słyszeć dźwięk z telewizorów…), czy muzea. Serwis booredatwork.com opisuje to tak:

It is a “must-hear.” Step into the beam and you will be surrounded by 3d audio as if you’re wearing a surround sound headset, step out of the beam and you will no longer hear any audio.

No właśnie, plusem technologii jest również wrażenie dźwięku 3D (jak w słuchawkach), a obecnym minusem – słabe odwzorowanie basów. Zobaczcie też na krótki film promocyjny:

oraz przykładowe zdjęcie panelu generującego w ten sposób dźwięki:

hs

Za hypersound.com

 

Po lekkich usprawnieniach technologia może okazać się hitem następnych lat, ale z bezpieczeństwem na razie nie ma wiele wspólnego.

Zobaczmy więc bardziej „bojowe” zastosowanie dźwięku kierunkowego czyli:

LRAD – Long Range Acoustic Device

Czasem nazywany jest też działem dźwiękowym – ang.  sound cannon.

Za wired

Za wired.com

Systemy tego typu mają co najmniej dwa zastosowania: przekazywanie komunikatów głosowych na duże odległości (wersje wojskowe mają zasięg nawet ponad 3 500 metrów!) oraz funkcja odstraszająca (rozganianie tłumów, czy odstraszanie piratów). Jak można się domyślać – system działa kierunkowo (promień dźwięku to ok 30 stopni) – co umożliwia „paraliżowanie” dźwiękiem konkretnie wybranego obszaru.

Co ciekawe, nasza rodzima policja również posiada tego typu sprzęt, choć jak to zwykle bywa, nie odbyło się bez pewnych skandali korupcyjnych oraz problemu z naszym prawem – tj. system nie może być wykorzystany w pełni. Z nieukrywanym żalem relacjonuje dziennikarz RMF:

Okazuje się, że w praktyce LRAD, który daje m.in. możliwość uderzenia potężną falą dźwiękową powodująca ból, służy jedynie do… wydawania komunikatów.

220px-LRAD-US-NavyOchrona przez LRAD może być w miarę prosta (to w końcu fala dźwiękowa): od stoperów – przez powierzchnie odbijające fale dźwiękowe. Pewnie dlatego czasem na zdjęciach widać operatorów działa dźwiękowego, wyposażonych w ochronę na uszach (zdjęcie za WikiPedią).

Microwave auditory effect (Frey effect)

Dwie poprzednie technologie (HyperSound / LRAD) są rzeczywiście ciekawe, ale tutaj mamy coś zupełnie nowego, ale i o wiele groźniejszego z trudniejszą metodą ochrony. Całość opiera się na tzw. efekcie Freya (wczesne lata 60-te ubiegłego wieku, choć pierwsze tego typu zjawiska były już obserwowane przez operatorów radarów podczas II Wojny Światowej). W skrócie – Frey opisuje możliwość słyszenia przez ludzi dźwięków, które są indukowane w mózgu za pomocą mikrofali. Zatem żeby odebrać tego typu dźwięk nie potrzeba de facto odbiornika (ucha).  Tematem oczywiście zainteresowało się wojsko, rozwijając projekt MEDUSA. (opis fazy I – na stronach US NAVY). W opisie tego projektu czytamy między innymi:

Through the combination of pulse parameters and pulse power, it is possible to raise the auditory sensation to the “discomfort” level, deterring personnel from entering a protected perimeter or, if necessary, temporarily incapacitating particular individuals.

Jak dodatkowo przypomina NewScientist, w tym przypadku dźwięki nie docierają przez ucho – więc nie mają zastosowania przepisy dotyczące emitowanego hałasu (no proszę, nasza Policja mogła kupić zamias LRAD-a – działo mikrofalowe ;), a istnieje jeszcze dodatkowy dość przykry możliwy efekt systemu – przełączony na wyższą moc może powodować dość szkodliwe fale uderzeniowe w mózgu:

(…) a high-power system would mean much more powerful – and potentially hazardous – shockwaves. (…) I would worry about what other health effects it is having,” says Lin. „You might see neural damage.

Dodatkowym potencjalnym działaniem jest po prostu przekazywanie na dłuższe odległości dźwięków, z efektem jakby dochodziły one z wnętrza głowy – czasem ta technologia nazywana jest Voice2Skull – jak wspomina cytowany już wcześniej wired, jakiś czas temu definicja tego terminu magicznie ‚zniknęła‚ ze stron army.mil, choć niektórzy twierdzą, że udało im się zapisać tą stronę. Szybkie poszukiwanie w google, pokazuje pewne ślady w tym obszarze:

v2s

Kilka ciekawych zasobów tego typu (odtajnione dokumenty wojskowe) można znaleźć na tej stronie. Przykładowo w odtajnionym opracowaniu z 2006 roku czytamy:

Application ofthe microwave hearing technology could facilitate a private message transmission. It may be useful to provide a disruptive condition to a person not aware of the technology. Not only might it be disruptive to the sense ofhearing, it could be psychologically devastating if one suddenly heard „voices within one’s head. „

Poza pojedynczymi informacjami (typu zgłoszony patent na technologię V2S, czy próbami opisu potencjalnego działania mechanizmów w hipnozie – zdjęcie poniżej):

hypno

ciężko coś znaleźć większe opracowania. Może w pełni działająca technologia tego typu po prostu nie istnieje? Jeśli z kolei istnieje, to zapewne jest odpowiednio utajniona, i można tylko spekulować czy pewne postaci gier komputerowych mogące kontrolować umysł przeciwnika to tak naprawdę zamaskowani żołnierze US NAVY ;)


ufo

 — Michał Sajdak

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Odpowiedz
  2. Michał

    Mieliśmy już portfele z ekranowaniem zabezpieczającym przed czytaniem kart RFiD, teraz pora na czapki i tapety na ściany :)

    Odpowiedz
  3. Adi
    Odpowiedz
  4. Damian Wąsik

    A myślałem, że polska policja to puszcza Slayera przez LRADa ;)

    Odpowiedz
  5. teoretyk spiskowy
    Odpowiedz

Odpowiedz