Wystartowała Akademia NIS2/KSC2! Można jeszcze dołączyć do końca lipca!

Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!

Bezpłatne szkolenie: AI dla admina. Top 5 zadań, które zrobisz szybciej

Poznaj 10 kieszonkowych narzędzi prawdziwego hackera! Bez ściemy i lukru

29 lipca 2026, 14:46 | Aktualności, Teksty | 0 komentarzy

Hollywood zrobił hackerom dobrą i złą reklamę. Dobrą, bo chyba każdy kojarzy scenę, w której ktoś wpina niepozorny gadżet do komputera, odczekuje 13 sekund i przejmuje całą infrastrukturę. Złą, bo w prawdziwym świecie urządzenie nie „hackuje wszystkiego”. Zawsze wykorzystuje konkretny protokół, błędne założenie projektowe albo źle skonfigurowane urządzenie.

TLDR:

  • Współczesny „kieszonkowy arsenał” nie łamie zabezpieczeń przy wykorzystaniu magicznych sztuczek, tylko wykorzystuje zaufanie, które systemy od lat przyznają klawiaturom USB, kablom, kartom dostępowym, urządzeniom podłączonym wewnątrz sieci oraz sygnałom radiowym. 
  • Poniżej prezentujemy 10 najciekawszych urządzeń do hackowania.
  • Są też bezpieczne minilaby, komendy, konfiguracje i pomysły na wykrywanie takich ataków.

Przykładowo, klawiatura USB jest przecież tylko klawiaturą. Kabel służy wyłącznie do ładowania, a karta kontroli dostępu z poprawnym UID-em musi należeć do uprawnionego pracownika. Port sieciowy w sali konferencyjnej znajduje się wewnątrz budynku, więc można mu ufać. Pilot radiowy wysyła poprawny kod, a więc jest właściwym pilotem. Widzicie już problem?

Pokaz kieszonkowego arsenału hackera na żywo!

30 lipca ekipa sekuraka pokaże kieszonkowy arsenał hackera! Zobaczycie na żywo, jak niepozorne gadżety mogą przejąć kontrolę nad infrastrukturą i narobić niezłego zamieszania.

W agendzie: Cardputer ADV, ataki HID (Rubber Ducky & O.MG Cable), klonowanie kart (Chameleon Ultra, Proxmark 3) i budowa customowych narzędzi ofensywnych z Raspberry Pi (rysunek 1).

Bezpłatne zapisy: hacker.sekurak.pl 

Rys. 1. 10 urządzeń i 5 płaszczyzn naruszenia zaufania

Jak powstała ta lista?

Wybrałem urządzenia, które razem obejmują pięć praktycznych obszarów ataku:

  1. USB i HID, czyli udawanie klawiatury, pamięci masowej albo karty sieciowej;
  2. Wi-Fi i Bluetooth, czyli rekonesans, przechwytywanie ramek i testy zachowania klientów;
  3. RFID/NFC, czyli identyfikację, analizę, odzyskiwanie kluczy i emulację kart;
  4. implanty sieciowe, czyli małe urządzenia pozostawiane w atakowanej infrastrukturze;
  5. radio SDR, czyli obserwację i analizę sygnałów od około 1 MHz do kilku GHz.

Każde narzędzie oceniam z perspektywy praktyka. Co robi naprawdę, gdzie kończy się marketing, jak uruchomić sensowny lab oraz co powinien zobaczyć Blue Team podczas takich ataków.

Czy to aktualne urządzenia na rok 2026?

Tak – ale „aktualne” nie zawsze znaczy: „najmłodsze na rynku”. Sprawdziłem dostępność, wsparcie producenta lub aktywnego projektu open-source oraz to, czy istnieje sensowny ekosystem związany z urządzeniami. Dlatego na liście jest Cardputer ADV, a nie wycofany pierwotny Cardputer, a także referencyjny Proxmark3 RDV4 zamiast tańszego Easy? HackRF One zostaje świadomie: HackRF Pro jest nowszą konstrukcją, lecz to One ma dziś dojrzały, przenośny ekosystem PortaPack/Mayhem. Raspberry Pi 3 też nie jest najnowszym Pi, ale nadal jest wspierane i w roli sensora LAN często okazuje się praktyczniejsze od kupowania kolejnej płytki.

Zasady dobrego labu

Sprzętowe testy bezpieczeństwa bardzo łatwo „wychodzą” poza ekran laptopa. Dlatego warto od początku zbudować prosty, powtarzalny zakres ćwiczeń.

  • Osobny punkt dostępowy o wyraźnym SSID SEKURAK-LAB, bez połączenia z siecią produkcyjną (tudzież nie bezpośrednio w sieci domowej) – najlepiej bez dostępu do Internetu.
  • Własna karta testowa MIFARE Classic 1K i własny czytnik USB lub kontroler dostępu.
  • Komputer testowy z Windows 11 Pro oraz włączonym audytem procesów i urządzeń PnP (logowanie zdarzeń).
  • Osobny VLAN dla implantów sieciowych, z dostępem wyłącznie do serwera logującego.
  • Dla SDR domyślnie tylko odbiór. 
  • Payload ma zostawić wyłącznie ślad, np. plik tekstowy albo wpis w logu. Nie musi kraść haseł, aby udowodnić problem.

Dobrze skonfigurowany lab powinien zostawić dowód po stronie atakującego i telemetrię po stronie obrony.

Tabela 1. Szybkie porównanie narzędzi

Lp.NarzędzieObszar działaniaZastosowanieOgraniczenia
1Cardputer ADVWi-Fi 2,4 GHz, BLE, IR, USB.Programowalny terminal i własne prototypy.Bez modułów nie ma NFC, LF RFID ani Sub-GHz.
2Flipper ZeroNFC, LF RFID, Sub-GHz, IR, iButton, HID.Szybka analiza wielu prostych technologii.Nie jest uniwersalnym kluczem do nowoczesnych systemów.
3USB Rubber DuckyUSB HID.Powtarzalne testy keystroke injection.Zależność od układu klawiatury, czasu i stanu sesji.
4O.MG CableUkryty implant USB i Wi-Fi.Test zaufania do kabli i akcesoriów.Wariant kabla i jego „aktywny” koniec (wtyczka) mają znaczenie.
5WiFi Pineapple PagerWi-Fi 2,4/5/6 GHz.Mobilny rekonesans i automatyzacja testów WLAN.Analiza protokołu jest spora, ale nie jest kompletna.
6Proxmark3 RDV4HF/LF RFID.Analiza protokołu, kluczy, pamięci i sygnałów radiowych.Wymaga wiedzy; bezpieczne karty nie poddają się prostemu kopiowaniu
7Chameleon UltraEmulacja HF/LF RFID.Kieszonkowa emulacja i testowanie czytników.Jest emulatorem, nie pełnym analizatorem radiowym.
8Raspberry Pi 3 (B/B+)Ethernet, Wi-Fi, BLE, USB host.Platforma do rozwoju implantu.Większe gabaryty i pobór energii niż w modelu Zero.
9Bash Bunny Mark IIUSBHID + storage + Ethernet w jednym payloadzie.Większy fingerprint i wyższy koszt niż prosty injector HID.
10HackRF One + PortaPack H2/H4MSDR 1 MHz–6 GHzAnaliza widma i nieznanych protokołów radiowych.Half-duplex, 8-bit I/Q i duża zależność od anteny/filtrów.

Przejdźmy teraz do samej listy urządzeń.

1. Cardputer ADV – komputer wielkości karty

Rys. 2. Cardputer ADV

Cardputer ADV jest jednym z tych urządzeń, które od razu uruchamiają wyobraźnię. Ma ekran, pełną miniaturową klawiaturę, akumulator, slot microSD, Wi-Fi, Bluetooth Low Energy, nadajnik podczerwieni i złącza rozszerzeń. Całość opiera się na ESP32-S3 taktowanym do 240 MHz, ma 8 MB pamięci flash i akumulator 1750 mAh. Wymiary są zbliżone do karty płatniczej, choć oczywiście urządzenie jest od niej znacznie grubsze. Czy to zabójca Flippera Zero? Nie. I dobrze. Flipper jest gotowym, mocno zintegrowanym narzędziem do kilku konkretnych klas protokołów. Cardputer to przede wszystkim programowalna platforma. Fabrycznie nie ma radia Sub-GHz, czytnika 125 kHz ani NFC. Można dodać moduły CC1101, nRF24L01, PN532, LoRa czy Ethernet, ale wtedy funkcjonalność zapewnia dopiero połączenie sprzętu, poprawnych pinów i odpowiedniego firmware’u. Popularne firmware’y społecznościowe, takie jak Bruce, zamieniają Cardputera w kieszonkowy terminal do testów Wi-Fi, BLE, IR, HID. Trzeba jednak pamiętać, że lista funkcji zmienia się szybciej niż dokumentacja, a część opcji wymaga dodatkowego hardware’u. Właśnie dzięki temu Cardputer świetnie nadaje się do nauki, prototypowania i tworzenia narzędzia dokładnie według naszego scenariusza.

Minilab: pasywny skan otoczenia Wi-Fi

Poniższy scenariusz (listing 1) zakłada, że Cardputer wykonuje pasywne skanowanie kanałów. Przedstawiony kod w języku C++ należy skompilować do postaci wykonywalnej i załadować go do urządzenia.

Listing 1. Kod skanera otoczenia Wi-Fi

#include <M5Cardputer.h>
#include <WiFi.h>
#include <esp_wifi.h>
 
void setup() {
  auto cfg = M5.config();
  M5Cardputer.begin(cfg, true);
  M5Cardputer.Display.setTextSize(1);
  M5Cardputer.Display.println(“SEKURAK-LAB / passive Wi-Fi scan”);
 
  WiFi.mode(WIFI_STA);
  WiFi.disconnect(true, true);
 
  wifi_scan_config_t scan = {};
  scan.show_hidden = true;
  scan.scan_type = WIFI_SCAN_TYPE_PASSIVE;
  scan.scan_time.passive = 220;   // ms na kanal
 
  ESP_ERROR_CHECK(esp_wifi_scan_start(&scan, true));
 
  uint16_t count = 20; //ograniczenie do 20 sieci
  wifi_ap_record_t aps[20];
  ESP_ERROR_CHECK(esp_wifi_scan_get_ap_records(&count, aps));
 
  for (uint16_t i = 0; i < count; i++) {
    M5Cardputer.Display.printf(“%2d  ch:%2d  %4d dBm  %s\n”,
      i + 1, aps[i].primary, aps[i].rssi, aps[i].ssid);
  }
}
 
void loop() {
  M5Cardputer.update();
  delay(100);
}

Wynik warto porównać z listą punktów dostępowych z kontrolera WLAN. Już na tym etapie można znaleźć nieautoryzowany hotspot, błędny kanał albo urządzenie ogłaszające nazwę podobną do firmowej – np. rogue AP.

Co zobaczy blue team?

Przy skanie pasywnym urządzenie tylko słucha beaconów, więc klasyczny WIDS (Wireless Intrusion Detection System) nie musi zobaczyć niczego charakterystycznego. Po przejściu do aktywnego skanowania pojawią się żądania typu Probe Request. 

Ograniczenia technologiczne

ESP32-S3 obsługuje Wi-Fi 2,4 GHz. Cardputer nie jest analizatorem 5/6 GHz i nie zastąpi produktów Pineapple’a ani karty ze wsparciem dla 5 lub 6 GHz w trybie Monitor. Nadajnik IR nie „otworzy wszystkiego”, a do RFID/NFC potrzebny jest osobny moduł. To platforma do budowy narzędzi, bardzo rozbudowywalna, ale nie gotowy wytrych, pamiętajcie o tym. W kontekście ESP32 można tworzyć też inne zabawki.

2. Flipper Zero – świetny scyzoryk, ale troszkę przehype’owany

Rys. 3. Flipper Zero

Flipper Zero (rysunek 3) stał się ikoną sprzętowego hackingu. Wbudowane radio Sub-GHz, NFC 13,56 MHz, RFID 125 kHz, podczerwień, iButton, GPIO oraz funkcje BadUSB rzeczywiście dają sporo możliwości. Największą zaletą urządzenia nie jest jednak „moc”, lecz bardzo niski próg wejścia. Można odczytać prosty pilot IR, zidentyfikować tag, przeanalizować kartę MIFARE Classic albo uruchomić payload HID lub BLE spam bez wyciągania laptopa.

Problem zaczyna się wtedy, gdy marketing miesza się z rzeczywistością. Flipper nie skopiuje automatycznie każdej karty dostępowej. UID nie zawsze jest poświadczeniem, a nowoczesne karty wykorzystują algorytmy i klucze, z którym Flipper może sobie nie poradzić. Pilot ze stałym kodem to nie to samo, co rolling code, który wykorzystuje współdzielony sekret do generowania kluczy. Odczytanie ramki radiowej nie oznacza, że jej ponowne nadanie zadziała (ataki typu replay). Jednak to nadal kapitalne narzędzie do rozpoznania technologii. W kilka minut można odpowiedzieć na pytania: Czy to 125 kHz, NFC, IR czy Sub-GHz? Jaki protokół rozpoznaje firmware? Czy system dostępu opiera decyzję wyłącznie na identyfikatorze z karty? Czy komputer ufa nowej klawiaturze? Poza tym posiadanie tkaiego urządzenia z pewnością wzbudzi zazdrość wśród kolegów. Tylko nie używaj go w Kanadzie (chyba że chcesz zostać właścicielem nowego outfitu w postaci pasiastego uniformu 😉).

Minilab: BadUSB

Prosty kod – po wykonaniu payload otwiera systemowy Notatnik i wpisuje zdefiniowany tekst (listing 2). Brzmi banalnie, ale dowodzi najważniejszej rzeczy: urządzenie podłączone do USB zostało automatycznie zaakceptowane jako klawiatura i wykonało sekwencję znaków bez zgody użytkownika.

Listing 2. Notepad BadUSB

REM SEKURAK-LAB
DELAY 1500
GUI r
DELAY 400
STRING notepad.exe
ENTER
DELAY 800
STRING SEKURAK LAB – SYSTEM ZAUFAL NOWEJ KLAWIATURZE USB

Po podłączeniu Flippera do komputera przewodem USB plik zapisujemy na karcie microSD w katalogu badusb. Przed uruchomieniem trzeba wybrać właściwy układ klawiatury. Na systemie z polskim układem znaki specjalne i ścieżki potrafią popsuć nawet poprawny payload!

Co zobaczy blue team?

Windows może zapisać zdarzenie w Event Viewer z numerem 6416, gdy rozpozna nowe urządzenie zewnętrzne. Jeżeli payload uruchamia PowerShell, cmd.exe albo terminal, kolejnym śladem będzie zdarzenie utworzenia procesu: 4688 lub Sysmon Event ID 1. 

Na Linuksie sensowną odpowiedzią jest USBGuard z polityką domyślnego blokowania nieznanych urządzeń. W środowiskach o wysokich wymaganiach podobne ograniczenie powinno obejmować nie tylko pamięci masowe, ale również nowe klawiatury, interfejsy sieciowe i urządzenia złożone – każde wszak zapewne ma swój unikalny identyfikator, numer seryjny.

Ograniczenia technologiczne

Zablokowany ekran komputera, inny język, opóźniony start aplikacji, wymóg UAC (ang. User Access Control) albo restrykcyjna polityka urządzeń wystarczą, aby ten atak przestał działać. 

3. USB Rubber Ducky – klawiatura, która wykonuje Twój scenariusz

Rubber Ducky (rysunek 4) wygląda jak pendrive, ale dla systemu jest przede wszystkim urządzeniem HID (ang. Human Interface Device). Organizacje przez lata blokowały pamięci USB, zapominając, że ten sam port może przyjąć klawiaturę, kartę sieciową, urządzenie szeregowe albo kilka funkcji jednocześnie (np. jako USB HUB).

Rysunek 4. USB Rubber Ducky

DuckyScript 3.0 ma zmienne, funkcje, pętle, instrukcje warunkowe, losowanie opóźnień, tryby HID/storage i mechanizmy pomagające rozpoznać środowisko. Payload jest kompilowany do pliku inject.bin, a nie interpretowany bezpośrednio z pliku tekstowego. Dzięki temu urządzenie jest szybkie i powtarzalne, ale nadal, podobnie jak przy Flipper Zero w poprzednim przykładzie, zależy od zastanego stanu interfejsu użytkownika. Łańcuch ataku został przedstawiony na rysunku 5.

Rys. 5. Łańcuch ataku na HID

Mini-lab: Rubber Ducky PowerShell

Poniższy payload (listing 3) uruchamia PowerShell, zapisuje nazwę komputera oraz czas wykonania do pliku w katalogu publicznym i kończy działanie.

Listing 3. Wykonanie PowerShell z Rubber Ducky

REM SEKURAK-LAB / proof of execution
ATTACKMODE HID
DELAY 1800
GUI r
DELAY 350
STRING powershell.exe -NoProfile -Command “$o=$env:PUBLIC+’\sek-hid-lab.txt’; (‘HOST=’+$env:COMPUTERNAME),(‘TIME=’+(Get-Date -Format o)) | Set-Content -Encoding utf8 $o”
ENTER

Jeżeli plik C:\Users\Public\sek-hid-lab.txt powstanie, mamy dowód, że narzędzie zadziałało. Równolegle sprawdzamy log Security oraz Sysmon. Powinniśmy zobaczyć co najmniej:

  • rozpoznanie nowego urządzenia PnP;
  • explorer.exe lub komponent powłoki uruchamiający powershell.exe;
  • pełną linię poleceń z -NoProfile i Set-Content;
  • utworzenie pliku, jeżeli EDR lub Sysmon monitoruje właściwy katalog.

Co zobaczy blue team?

Urządzenia ofensywne potrafią przedstawiać się jako znany producent lub urządzenie złożone. Polityka powinna więc uwzględniać klasę urządzenia, port, użytkownika, stan ekranu i wcześniejszą rejestrację sprzętu. Praktyczna korelacja w SIEM może brzmieć następująco: „nowe urządzenie klasy Keyboard/HID, a w ciągu 15 sekund proces powłoki uruchamia cmd, PowerShell, Terminal, osascript albo bash”. To nadal reguła z potencjalnymi false positive’ami, ale jej skuteczność jest nieporównywalnie większa niż alert na każde uruchomienie PowerShella.

Ograniczenia technologiczne

Payload nie widzi ekranu tak jak człowiek. Jeżeli okno nie ma fokusu, system działa wolniej, zmienił się układ klawiatury lub endpoint blokuje nowe HID-y, sekwencja może się rozsypać. DuckyScript 3.0 ogranicza problem dzięki logice i rozpoznawaniu środowiska, ale nie usuwa go całkowicie.

4. O.MG Cable – niby kabel, a jednak łobuz

Rubber Ducky wygląda jak urządzenie, które ktoś celowo wpina do USB, więc od razu może budzić konsternację, a sam atak/pentest może być spalony. O.MG Cable (rysunek 6) ma działać odwrotnie: wyglądać jak zwykły kabel do ładowania i transmisji danych. W środku znajduje się jednak implant z Wi-Fi, webowym interfejsem i obsługą payloadów HID.

Rys. 6. O.MG Cable

Wariant Elite dodaje między innymi funkcje związane z keyloggingiem, kanałem komunikacyjnym i większą przestrzenią na dane oraz payloady. Najważniejszą cechą nie jest szybkość wpisywania komend, lecz kamuflaż. Kabel może znaleźć się w sali konferencyjnej, torbie pracownika, w recepcji, na stanowisku serwisowym albo w zestawie „zapasowych ładowarek”. Nie trzeba przekonywać użytkownika do podłączenia dziwnego pendrive’a. Wystarczy podmienić przedmiot, którego obecność nikogo nie dziwi. Po pierwszym flashowaniu kabel domyślnie udostępnia sieć O.MG. Dokumentacja szybkiego startu podaje hasło 12345678 oraz panel pod adresem http://192.168.4.1. Te dane są potrzebne do inicjalizacji, ale pozostawienie ustawień domyślnych po konfiguracji byłoby fatalnym pomysłem. Zespół red team powinien od razu zmienić hasło, sposób pracy Wi-Fi i warunki uruchomienia payloadu. Ten problem oczywiście nie występuje w wersji stricte Bluetooth, który działa w ograniczonym zasięgu, a jednocześnie kto monitoruje wewnętrzne połączenia BT…

Minilab: Odpalenie aplikacji za pomocą kabla

W interfejsie O.MG zapisujemy prosty payload i uruchamiamy go z telefonu podłączonego do laboratoryjnego Access Pointa (listing 4).

Listing 4. Uruchomienie aplikacji payloadem uruchomionym za pomocą kabla

REM SEKURAK-LAB / O.MG 
DELAY 1200
GUI r
DELAY 350
STRING notepad.exe
ENTER
DELAY 700
STRING O.MG LAB – TEN KABEL JEST AKTYWNYM URZADZENIEM USB

Warto przeprowadzić test w dwóch wariantach: najpierw przy odblokowanej sesji, a później przy zablokowanym ekranie. Różnica pokazuje, dlaczego kontrola fizyczna, polityka blokady ekranu i ograniczenia urządzeń powinny działać razem.

Dla bardziej zaawansowanych użytkowników można w interfejsie załadować taki payload (listing 5).

Listing 5. Aplikację można uruchomić jeszcze w taki sposób…

REM O.MG Cable HTTP Inject0r
DUCKY_LANG PL
DELAY 2000
GUI r
DELAY 700
STRINGLN powershell.exe -NoLogo -NoProfile
DELAY 1500
STRINGLN curl.exe -L –max-time 20 https://sekurak.pl

Co zobaczy zespół blue team?

Po stronie hosta ślady są podobne, jak w przypadku Rubber Ducky: nowe urządzenie HID i procesy uruchomione chwilę później. Dodatkowym sygnałem wskazującym na atak może być mały, lokalny punkt dostępowy (dla atakującego) lub próba dołączenia nieautoryzowanego klienta (implantu) do firmowego Wi-Fi. Tego drugiego nie należy jednak traktować jako pewnej detekcji – urządzenie może działać autonomicznie, a operator może połączyć się z nim z bliskiej odległości, po Bluetooth. Wersja Ninja Cable wykorzystuje do tego celu np. magiczną różdżkę, czyli antenę z przełącznikiem uruchomienia payloadu.

Najbardziej praktyczne zabezpieczenia są mało „filmowe”:

  • kable w strefach chronionych pochodzą z kontrolowanego źródła i nie wędrują między stanowiskami;
  • ładowanie w miejscach publicznych odbywa się przez port lub adapter z fizycznym odcięciem linii danych;
  • stacja robocza nie ufa automatycznie nowym klawiaturom i urządzeniom USB;
  • SOC koreluje zdarzenia PnP z uruchomieniem powłoki;
  • incydent fizyczny obejmuje zabezpieczenie kabli, adapterów i ładowarek, a nie tylko laptopa.

Ograniczenia technologiczne

Duże znaczenie ma wariant kabla, typ końcówek oraz sam stack technologiczny – sprzęt, system, wersje. Nie każdy kabel zachowuje się identycznie w każdym możliwym przypadku. Aktualizacje systemu, wymaganie odblokowania telefonu i ograniczenia akcesoriów USB mogą zatrzymać taki scenariusz. Mimo to O.MG/Ninja Cable jest jednym z najlepszych narzędzi do uświadomienia, że „zaufane akcesorium” może być również niezaufanym komputerem.

5. WiFi Pineapple Pager – WLAN w kieszeni

WiFi Pineapple (rysunek 7) od lat kojarzy się z testami sieci bezprzewodowych. Pager przenosi ten model do urządzenia, które można obsługiwać samodzielnie: ma ekran, interfejs, payloady, mechanizm rekonesansu, PineAP (fałszywy access point), obsługę PCAP i narzędzia do pracy z pasmami 2,4, 5 oraz 6 GHz. 

Rys.7. Pineapple Pager

Największą wartością Pagera jest możliwość szybkiego stworzenia obrazu otoczenia: SSID-y, BSSID-y, kanały, klienci, zachowanie stacji i ramki zarządzające. Dopiero później pojawiają się bardziej aktywne testy. Ramki radiowe nie zatrzymują się na granicy biura ani na VLAN-ie –  więc potencjał takich ataków jest ogromny. Warto zwrócić uwagę, że dokumentacja pagera udostępnia komendy payloadów takie jak RECON_NEW, SET_BANDS, NETWORK_FILTER, WIFI_PCAP_START i WIFI_PCAP_STOP. Dzięki nim można zbudować powtarzalny proces, zamiast każdorazowo realizować atak ręcznie.

Minilab: PCAP

W izolowanym labie uruchamiamy własny Access Point z SSID SEKURAK-LAB, podłączamy do niego własny telefon i generujemy zwykły ruch. WiFi Pineapple Pager ma tylko zebrać ruch do pliku PCAP, ale oczywiście można puścić także pakiety DeAuth (listing 6)…

Listing 6. Przechwytywanie ruchu za pomocą Pineapple

#!/bin/bash
 
resp=$(CONFIRMATION_DIALOG “Start 30 s PCAP in isolated lab?”) || exit 1
[ “$resp” = “$DUCKYSCRIPT_USER_CONFIRMED” ] || exit 0
 
LOG “SEKURAK-LAB: starting Wi-Fi capture”
pcap_file=$(WIFI_PCAP_START) || exit 1
sleep 30
WIFI_PCAP_STOP || exit 1
LOG “Saved: $pcap_file”
VIBRATE 2

Po eksporcie pliku sprawdzamy beacony i unikalne pary SSID/BSSID (listing 7).

Listing 7. Analiza ruchu za pomocą narzędzia t-shark

tshark -r sekurak-lab.pcap \
  -Y ‘wlan.fc.type_subtype == 0x0008’ \
  -T fields -e wlan.ssid -e wlan.bssid -e radiotap.channel.freq \
  | sort -u

Możemy też policzyć ramki deauthentication, nawet jeśli w naszym teście ich nie generujemy (na przykład żeby sprawdzić, czy ktoś w tym samym czasie nie realizuje podobnego ataku – listing 8).

Listing 8. Liczenie ramek DeAuth

tshark -r sekurak-lab.pcap \  -Y ‘wlan.fc.type_subtype == 0x000c’ \  -T fields -e frame.time_epoch -e wlan.sa -e wlan.da

Taki PCAP ma ogromną wartość szkoleniową – w Wiresharku można pokazać, co jest jawne przed zestawieniem szyfrowanej sesji, jak wygląda beacon, gdzie znajduje się RSN Information Element i czym różnią się ramki zarządzające od samych danych.

Co zobaczy blue team?

Samo nasłuchiwanie jest bardzo trudne do wykrycia bez specjalistycznych narzędzi którymi dysponują służby. Aktywne testy pozostawiają już znacznie więcej śladów: nietypową liczbę ramek deauthentication/disassociation, punkt dostępowy z firmowym SSID i obcym BSSID, zmianę parametrów RSN, nagłe pojawienie się otwartej kopii znanej sieci albo nietypowe żądania Probe Response. Najważniejsze zabezpieczenia to WPA2/WPA3-Enterprise z EAP-TLS, Protected Management Frames (PMF), wyłączenie automatycznego łączenia z otwartymi sieciami i możliwy system WIDS/WIPS. PMF nie naprawi wszystkich problemów Wi-Fi, ale mocno ogranicza klasę ataków opartych na niechronionych ramkach zarządzających.

Ograniczenia technologiczne

Pager automatyzuje i upraszcza pracę. Największą przewagą wspomnianego urządzenia jest tempo rekonesansu i powtarzalność payloadów przy zachowaniu kieszonkowych wymiarów.

6. Proxmark3 RDV4 – mikroskop do RFID

Jeżeli przyjmiemy, że Flipper to scyzorykiem, Proxmark3 (rysunek 8) jest stanowiskiem laboratoryjnym. Obsługuje technologie LF i HF, pozwala analizować warstwę radiową, protokół, pamięć, klucze, access bits, nonce’y i zachowanie czytnika. RDV4 jest obecnie flagowym sprzętem projektu RfidResearchGroup: ma strojoną konstrukcję antenową, wymienne moduły LF, 256 KB pamięci flash i złącze dla modułu smart-card. Tańsze klony (np. Easy) nadal mogą działać z klientem Iceman, ale mają słabszą ergonomię. 

Rys. 8. Proxmark3 RDV4

Pamiętajmy, że określenie „odczytałem UID” nie oznacza „sklonowałem kartę”. UID bywa tylko identyfikatorem używanym w systemie antykolizji. W źle zaprojektowanym systemie może, niestety, ogrywać rolę poświadczenia. W lepszym systemie karta i czytnik wykonują uwierzytelnienie z wykorzystaniem algorytmów kryptograficznych, więc nie zadziała. Standard MIFARE Classic jest dobrym materiałem labowym, ponieważ pozwala przejść przez cały proces: rozpoznanie typu karty, sprawdzenie kluczy domyślnych, analizę nonce’ów, odzyskanie kluczy, dump pamięci i emulację. 

Minilab – własna karta MIFARE Classic 1K

Zaczynamy od identyfikacji (listing 9).

Listing 9. Identyfikacja karty

pm3 –> hf search
pm3 –> hf 14a info
pm3 –> hf mf info
pm3 –> hf mf chk –1k -f mfc_default_keys

Jeżeli kartą laboratoryjną rzeczywiście jest MIFARE Classic 1K (możesz kupić przez Internet) i używa kluczy testowych, możemy uruchomić automatyczny proces odzyskiwania i kopii (listing 10).

Listing 10. Automatyczny proces odzyskiwania i wykonywania kopii

pm3 –> hf mf autopwn –1k -f mfc_default_keys
pm3 –> hf mf dump

autopwn próbuje dobrać metodę do właściwości karty i dostępnych informacji. W aktualnym kliencie ma także zabezpieczenia ograniczające błędne uruchamianie procedur przeciw innym rodzinom kart. Nadal trzeba przeczytać wynik: które klucze odzyskano, jaką metodą, jakie sektory pozostały niedostępne i gdzie zapisano pliki (rysunek 9).

Rys. 9. Przykładowy wynik analizy laboratoryjnej karty MIFARE Classic 1K

Własny dump analizujemy blok po bloku. W MIFARE Classic co czwarty blok sektora jest trailerem zawierającym Key A, access bits i Key B. Błędnie ustawione access bits mogą być równie poważnym problemem jak klucz domyślny, więc samo narzędzie jest też świetnym analizatorem konfiguracji.

Co zobaczy obrona?

Samo odczytanie karty poza czytnikiem nie generuje logu w systemie kontroli dostępu. Dlatego obrona nie może opierać się wyłącznie na detekcji „ataku radiowego”. Potrzebne są zabezpieczenia w poświadczeniu i backendzie. Warto uwzględnić przy tym następujące zasady

  • nie traktować UID jako sekretu ani jedynego warunku dostępu;
  • stosować wzajemne uwierzytelnienie i bezpieczną rodzinę kart;
  • dywersyfikować klucze per karta lub per instalacja;
  • wykrywać równoczesne użycie tego samego identyfikatora i niemożliwą podróż;
  • stosować anti-passback tam, gdzie pasuje do procesu biznesowego;
  • monitorować nietypowe serie odmów i odczytów poza godzinami.

Ograniczenia technologiczne

Proxmark atakuje konkretny protokół i konkretną konfigurację. Dobra karta z poprawnym zarządzaniem kluczami, bezpiecznym kanałem i backendową autoryzacją nie zamienia się w klon po jednym poleceniu. Proxmark jest za to bezkonkurencyjny w odpowiedzi na pytanie: co ta karta oraz czytnik naprawdę robią.

7. Chameleon Ultra – emulacja po analizie

Chameleon Ultra (rysunek 10) jest niewielkim emulatorem RFID/NFC opartym na nRF52840. Potrafi pracować z kilkoma slotami, komunikować się przez USB/BLE i emulować wybrane typy kart HF oraz LF. W praktyce dobrze uzupełnia Proxmark: Proxmark służy do głębokiej analizy i pozyskania danych, a Chameleon – do wygodnego odtwarzania zachowania karty podczas testu czytnika. 

Rys. 10. Chameleon Ultra ProxGrind

Chameleon nie jest urządzeniem „przyłóż dowolną kartę i skopiuj” (a tak był swego czasu reklamowany Flipper). Najpierw trzeba rozpoznać technologię, zdobyć dane dostępne w ramach zakresu, poprawnie skonfigurować typ slotu, UID, SAK/ATQA i pamięć. Jeżeli czytnik oczekuje poprawnej kryptografii, sam UID nie wystarczy.

Minilab – logowanie uwierzytelnień

Oficjalny CLI wymaga zastosowania Pythona 3.9 lub nowszego. Po połączeniu przygotowujemy ósmy slot jako MIFARE Classic 1K i włączamy logowanie prób uwierzytelnienia. Wszystko wykonujemy na własnym czytniku laboratoryjnym (listing 11).

Listing 11. Konfiguracja i logowanie karty

hw connect
hw slot list
hw slot type -s 8 -t MIFARE_1024
hw slot init -s 8 -t MIFARE_1024
hw slot enable -s 8 –hf
hw slot change -s 8
hf mf econfig –enable-log

Teraz przykładamy Chameleona kilka razy do czytnika testowego. Po powrocie do CLI pobieramy logi (listing 12).

Listing 12. Pobranie logów karty

hw connect
hf mf elog
hf mf elog –decrypt
hf mf econfig –disable-log
Rys. 10. Schemat identyfikacji RFID

Mechanizm MFKEY32v2 może odzyskiwać klucze z odpowiedniej pary nonce’ów zebranych podczas uwierzytelnienia czytnika. To bardzo praktyczny test jakości wdrożenia MIFARE Classic: czy czytnik używa słabych lub współdzielonych kluczy oraz czy pojedynczy egzemplarz ujawnia sekret całej instalacji.

Co zobaczy obrona?

Czytnik może rejestrować poprawne i niepoprawne uwierzytelnienia, ale nie zawsze rozpozna, że rozmawia z emulatorem. Dlatego liczy się architektura: unikalne klucze, rotacja, bezpieczny moduł w czytniku, podpisane transakcje i reguły backendowe. Jeżeli ten sam identyfikator wchodzi w dwóch miejscach w niemożliwym czasie, system powinien to zauważyć niezależnie od tego, czy źródłem był Chameleon, karta „magic”, czy naruszony czytnik.

Ograniczenia technologiczne

Emulacja warstwy radiowej i parametrów antykolizji nie zastępuje tajnego klucza oraz poprawnej odpowiedzi kryptograficznej. Chameleon jest świetny do MIFARE Classic i wielu prostszych scenariuszy. Nie należy jednak obiecywać klientowi, że urządzenie „sklonuje wszystko”, bo właśnie na tej różnicy opiera się granica między starym systemem identyfikacyjnym a współczesnym poświadczeniem.

8. Raspberry Pi 3 – implant, który na pewno już masz

Gotowe urządzenia są efektowne, ale w prawdziwym red teamie często wygrywa sprzęt, który już leży w szufladzie. Raspberry Pi 3 (rysunek 11) Model B ma czterordzeniowy Cortex-A53 1,2 GHz, 1 GB RAM, Wi-Fi 2,4 GHz, Bluetooth oraz Fast Ethernet. Model B+ podnosi taktowanie do 1,4 GHz, dodaje dwupasmowe Wi-Fi i szybszy interfejs Ethernet. Obie wersje mają pełnowymiarowe RJ-45 oraz cztery porty USB, więc bardzo dobrze sprawdzą  się jako autonomiczny sensor LAN, kolektor albo kontrolowany implant podłączany do portu sieciowego.

Rys. 11. Raspberry Pi 3 A+

Największą przewagą względem innych kieszonkowych gadżetów w Pi jest pełny Linux. Możemy użyć systemd, nftables, WireGuarda, tcpdumpa, własnego agenta i standardowych mechanizmów aktualizacji. Największą wadą jest dokładnie to samo: wszystko trzeba zaprojektować, utwardzić i utrzymać samodzielnie. 

Pi 3 nie jest zamiennikiem legendarnego Zero 2 W jeden do jednego. Zamiast użycia USB gadżet lepiej wybrać opcję z wbydowanym Ethernetem. Warto rozdzielić zatem trzy role:

  1. sensor LAN: Pi korzysta z eth0, zbiera wyłącznie uzgodnioną telemetrię i raportuje obecność w laboratoryjnym VLAN-ie;
  2. sensor bezprzewodowy: wlan0 obserwuje wyłącznie własny punkt dostępowy albo służy jako odseparowany kanał zarządzający;
  3. implant tranzytowy: urządzenie znajduje się w ścieżce ruchu; to najbardziej inwazyjny wariant i nie jest potrzebny do naszego minilabu.

Minilab – własny sensor LAN 

W Raspberry Pi OS z NetworkManagerem tworzymy połączenie z adresem statycznym w wydzielonym VLAN-ie. Nie definiujemy bramy domyślnej i jawnie zabraniamy temu profilowi przejęcia trasy domyślnej (chyba, że jednak zezwalamy 😉). Spójrzmy zatem na listing 13.

Listing 13. Przykład działania RPi

sudo nmcli con add type ethernet ifname eth0 con-name sek-lab-eth \
  ipv4.method manual ipv4.addresses 172.20.50.11/24 \
  ipv4.never-default yes \
  ipv6.method disabled
 
sudo nmcli con up sek-lab-eth
ip -br address show eth0
ip route
sysctl net.ipv4.ip_forward

Ostatnia komenda powinna zwrócić net.ipv4.ip_forward = 0, a ip route nie powinno pokazać trasy default przez ten profil. Dla pewności wyłączamy forwarding obu rodzin protokołów. Jeżeli Wi-Fi i Bluetooth nie są potrzebne, zmniejszamy powierzchnię ataku i jednocześnie możliwości wykrycia przez stronę broniącą (listing 14).

Listing 14. Zmniejszenie powierzchni ataku

sudo sysctl -w net.ipv4.ip_forward=0
sudo sysctl -w net.ipv6.conf.all.forwarding=0
sudo rfkill block wifi
sudo rfkill block bluetooth

Do tego dodajemy bardzo ograniczony beacon HTTPS. Raportuje identyfikator labu, uptime i adres interfejsu LAN (listing 15).

Listing 15. Beacon przechwytujący

#!/bin/sh
set -eu
 
collector=’https://172.20.50.10:8443/beacon’
device_id=’pi3-sekurak-01′
uptime_s=$(cut -d. -f1 /proc/uptime)
lan_ip=$(ip -4 -o addr show eth0 | awk ‘{print $4}’ | head -n1)
 
curl –fail –silent –show-error \
  –cert /etc/sek-lab/client.crt \
  –key /etc/sek-lab/client.key \
  –cacert /etc/sek-lab/ca.crt \
  –data-urlencode “device_id=$device_id” \
  –data-urlencode “uptime_s=$uptime_s” \
  –data-urlencode “lan_ip=$lan_ip” \
  “$collector”

To nadal implant, ale kontrolowany: może stworzyć reverse-shell, przechwytywać dane, wystawiać usługi i routować ruch (MiTM). Pozwala także przetestować wykrywanie nowego urządzenia, politykę portu, łączność wychodzącą mTLS i fizyczną inspekcję biura.

Co zobaczy obrona?

W LAN-ie zapewne pojawi się nowy adres MAC/OUI oraz okresowy ruch do kolektora. Przy adresie statycznym nie będzie fingerprintu DHCP, co samo w sobie jest wartościową obserwacją: brak DHCP nie oznacza braku urządzenia. W dojrzałej sieci port powinien wymagać 802.1X/EAP-TLS albo trafić do restrykcyjnego VLAN-u. Dodatkowo warto wykrywać:

  • nowy OUI lub lokalnie administrowany MAC na porcie użytkownika;
  • zmianę liczby urządzeń za portem;
  • nieudane 802.1X, naruszenie port-security albo przypisanie do VLAN-u kwarantanny;
  • niespodziewany serwer DHCP, router advertisements, NAT lub forwarding;
  • długotrwałe, regularne połączenia wychodzące z urządzenia bez właściciela;
  • aktywność portu w czasie, gdy stanowisko powinno być wyłączone.

Ograniczenia technologiczne

Pi 3 jest większe i potrzebuje więcej energii niż rodzina Zero. Nadal wymaga zasilania, obrazu systemu, aktualizacji, bezpiecznego przechowywania kluczy i łączności. Wbudowany Ethernet ułatwia stabilny lab, ale charakterystyczny OUI i aktywność portu szybko zdradzą urządzenie dobrze skonfigurowanemu NAC-owi. Karta microSD nie jest też idealnym nośnikiem do długotrwałej pracy. Właśnie dlatego własny implant jest świetnym ćwiczeniem: zmusza do rozwiązania problemów, które gotowy produkt ukrywa…

9. Bash Bunny Mark II – jedno USB, kilka osobowości

Rubber Ducky jest wyspecjalizowaną klawiaturą. Bash Bunny (rysunek 12) za to jest małym komputerem z Linuksem, który może przedstawiać się hostowi jako HID, pamięć masowa, interfejs szeregowy, Ethernet RNDIS/ECM albo kombinacja tych funkcji. Ma przełącznik pozwalający przechowywać różne payloady, LED-y etapów i lokalny system plików na narzędzia oraz wyniki. To otwiera ciekawsze scenariusze niż samo wpisanie komendy. Urządzenie może uruchomić sekwencję HID, wystawić hostowi interfejs sieciowy, poczekać na adres IP, uruchomić własne narzędzie i zapisać artefakty. 

Rys. 12. Bash Bunny II

Z perspektywy obrony jest to też znacznie głośniejszy obiekt: system może zobaczyć kilka nowych klas USB oraz nową sieć w ciągu kilku sekund (o ile sieć jest prawidłowo monitorowana).

Minilab

Poniższy payload.txt używa wyłącznie HID i zostawia widoczny marker. Składnia pokazuje jednak różnicę między Bash Bunny a klasycznym Ducky: plik jest skryptem Bash, a komendy QUACK wstrzykują DuckyScript (listing 16).

Listing 16. Prezentacja markera HID

#!/bin/bash
 
# Title: Sekurak Safe HID Marker
# Target: Windows 11 lab
 
LED SETUP
ATTACKMODE HID
sleep 2
 
LED ATTACK
QUACK GUI r
QUACK DELAY 400
QUACK STRING “notepad.exe”
QUACK ENTER
QUACK DELAY 800
QUACK STRING “SEKURAK LAB – BASH BUNNY HID STAGE COMPLETE”
 
LED FINISH

Kolejny etap testu można wykonać poprzez zamianę ATTACKMODE HID na ATTACKMODE HID ECM_ETHERNET w izolowanym hoście i sprawdzić, czy endpoint lub NAC reaguje na nową kartę sieciową USB. Można też włączyć responder, przechwytywanie poświadczeń i routing. 

Co zobaczy obrona?

W logach PnP może pojawić się kilka interfejsów jednego urządzenia złożonego. System utworzy nowy adapter, trasę i profil sieci. Firewall endpointa może zastosować inny zestaw reguł niż dla firmowego Ethernetu lub Wi-Fi. To dobry moment na przetestowanie, czy polityka „Public network” rzeczywiście jest restrykcyjna. Nie należy ufać samym identyfikatorom VID/PID, nazwie producenta ani etykiecie dysku. Reguła urządzeń powinna mówić, jakie klasy USB są dopuszczone na danej grupie hostów. Na kiosku czy stacji uprzywilejowanej nowa karta sieciowa USB może być zawsze blokowana. Na laptopie administratora może wymagać ręcznego zatwierdzenia.

Ograniczenia technologiczne

Bash Bunny jest większy, droższy i bardziej zauważalny od prostego injectora HID. Tryby ECM i RNDIS zachowują się inaczej na macOS, Linuksie i Windowsie. Host może potrzebować chwili na inicjalizację sterownika. Im więcej osobowości USB w jednym payloadzie, tym więcej punktów awarii – i jednocześnie więcej telemetrii dla obrony.

10. HackRF One + PortaPack H2/H4M

HackRF One (rysunek 13) jest szerokopasmowym SDR-em pracującym od 1 MHz do 6 GHz. Może odbierać i nadawać, ale działa half-duplex, przetwarza próbki I/Q z rozdzielczością 8 bitów i osiąga do 20 milionów próbek na sekundę. PortaPack dodaje ekran, sterowanie i możliwość pracy bez laptopa. Firmware Mayhem udostępnia między innymi analizę widma, odbiorniki, narzędzia diagnostyczne i aplikacje dla wielu popularnych sygnałów. 

HackRF Pro jest nowszym urządzeniem i zachowuje zgodność z oprogramowaniem oraz większością akcesoriów HackRF. Nie unieważnia jednak tego rozdziału: dojrzałość PortaPack H2/H4M i aktywnie rozwijany Mayhem nadal czynią zestaw z HackRF One bardzo praktycznym narzędziem terenowym. Kompletując sprzęt od zera, warto porównać obie generacje; korzystając z One, nie ma powodu odkładać sensownego labu.

Rys. 13. HackRF One + PortaPack H4M

To najbardziej uniwersalne urządzenie z całej listy, ale też najłatwiejsze do błędnego użycia. Pamiętajmy, że SDR sam z siebie jako urządzenie nie rozumie automatycznie funkcji  „pilota do bramy”. Widzi próbki napięcia w czasie. Operator musi dobrać antenę, częstotliwość, sample rate, filtry, wzmocnienie, modulację i sposób dekodowania. Szerokie pasmo bez filtrów może przesterować odbiornik, a zła antena sprawi, że świetne urządzenie będzie wyglądało na głuche. Najbezpieczniejszy i bardzo pouczający początek to odbiór własnego nadajnika testowego w paśmie ISM. Bez retransmisji.

Minilab – zapis I/Q wokół 433,92 MHz

Najpierw sprawdzamy urządzenie, wydając komendę hackrf_info.

Następnie zapisujemy dwie sekundy próbek wokół 433,92 MHz. Parametry wzmocnienia trzeba dobrać do własnego stanowiska; większa liczba nie zawsze daje lepszy sygnał (listing 17).

Listing 17. Zapis próbek do loga

hackrf_transfer \
  -r sekurak-433920000.iq \
  -f 433920000 \
  -s 2000000 \
  -l 16 \
  -g 20 \
  -n 4000000

Plik zawiera 8-bitowe próbki I/Q. Można otworzyć go w inspectrum, Universal Radio Hacker albo przetworzyć w GNU Radio. Na początek szukamy długości impulsów i powtarzalności ramek. Nie zakładamy z góry modulacji (rysunek 14).

Rys. 14. Wizualizacja odebranego sygnału 433.92 MHz

Na PortaPacku podobną obserwację można wykonać w aplikacji widma/Looking Glass. Wygoda oglądania ekranu jest ogromna podczas pracy w terenie, ale pełna analiza i tak zwykle kończy się na komputerze.

Co zobaczy obrona?

Odbiornik nie emituje charakterystycznego sygnału, więc pozostaje praktycznie niewidoczny radiowo. Obrona powinna zatem wzmacniać sam protokół:

  • rolling code lub challenge-response zamiast stałego kodu;
  • kryptograficzna integralność i ochrona przed replay;
  • liczniki, okna synchronizacji i limity prób;
  • detekcja anomalii radiowych w obiektach o wysokim ryzyku;
  • ekranowanie i kontrola fizyczna tam, gdzie występują emisje wrażliwe.

Ograniczenia technologiczne

HackRF nie jest miernikiem laboratoryjnym o wysokiej dynamice i nie nadaje jednocześnie z odbiorem. Jego 8-bitowy tor oraz szerokopasmowy frontend wymagają rozsądnego poziomu sygnału, filtrów i uwagi. Rejestracja sygnału nie gwarantuje poprawnego dekodowania, a dekodowanie nie gwarantuje skutecznego odtworzenia. W nowoczesnym systemie replay nie powinien po prostu działać.

Jak wykrywać cały kieszonkowy arsenał?

Nie istnieje jedna reguła EDR, która rozpozna Cardputera, O.MG, Bash Bunny, Chameleona i HackRF. Można jednak zbudować kilka korelacji opartych na zachowaniu systemów z logów. To znacznie lepsze niż polowanie na nazwę producenta.

1. USB: koreluj urządzenie z tym, co stało się chwilę później

Na Windowsie włączamy Audit PNP Activity oraz Audit Process Creation z pełną linią poleceń. Sysmon Event ID 1 daje dodatkowo ProcessGUID, hashe i informacje o procesie nadrzędnym. Następnie szukamy sekwencji (listing 18).

Listing 18. Przykładowy log ideowy z systemu Event Viewer

T0 Event 6416: nowe urządzenie zewnętrzne / HID / composite USB
T0+0-15s Event 4688 lub Sysmon 1: cmd, PowerShell, Terminal, bash, osascript
T0+0-30s plik w nietypowym katalogu, nowa trasa, nowy interfejs lub ruch sieciowy

Przykładowa reguła Sigma dla środkowego elementu łańcucha przedstawiona jest na listingu 19.

Listing 19. Przykładowa reguła Sigma dla środkowego elementu łańcucha

title: Shell Spawned From Interactive Windows Shell
status: experimental
logsource:
  product: windows
  category: process_creation
detection:
  parent:
    ParentImage|endswith:
      – ‘\explorer.exe’
      – ‘\ShellExperienceHost.exe’
  shell:
    Image|endswith:
      – ‘\powershell.exe’
      – ‘\pwsh.exe’
      – ‘\cmd.exe’
  suspicious_cli:
    CommandLine|contains:
      – ‘-NoProfile’
      – ‘-EncodedCommand’
      – ‘Set-Content’
      – ‘Invoke-WebRequest’
  condition: parent and shell and suspicious_cli
falsepositives:
  – Skrypty administracyjne uruchamiane interaktywnie level: medium

Sama reguła może generować szum. Po korelacji ze zdarzeniem 6416 i krótkim oknem czasowym staje się znacznie ciekawsza.

Na Linuksie punkt wyjścia daje USBGuard (listing 20).

Listing 20. Uruchomienie USBGuard

sudo usbguard generate-policy > /etc/usbguard/rules.conf
sudo sed -i ‘s/^ImplicitPolicyTarget=.*/ImplicitPolicyTarget=block/’ \
  /etc/usbguard/usbguard-daemon.conf
sudo systemctl enable –now usbguard

Wygenerowaną politykę trzeba przejrzeć przed wdrożeniem. Blind allowlista utworzona na przypadkowo podłączonych urządzeniach tylko zamieni błąd dynamiczny w błąd zapisany na stałe.

2. Wi-Fi: chroń profile i ramki zarządzające

WIDS powinien mieć inwentaryzację legalnych SSID/BSSID, kanałów i parametrów RSN. Ogłaszamy alert, gdy widzimy:

  • firmowy SSID nadawany przez nieznany BSSID/OUI;
  • kopię sieci, która nagle jest otwarta albo ma słabszy zestaw szyfrów;
  • serię ramek deauthentication/disassociation;
  • duży wzrost probe response i nieznane punkty dostępowe;
  • klienta przechodzącego do obcego BSSID mimo dostępności legalnej infrastruktury.

Najważniejsza warstwa prewencji to poprawny profil EAP-TLS z walidacją certyfikatu serwera. Użytkownik nie powinien móc jednym kliknięciem zaakceptować dowolnego certyfikatu o „ładnej” nazwie.

3. RFID: UID nie jest hasłem

Jeżeli system autoryzuje na podstawie numeru odczytanego bez uwierzytelnienia, detekcja będzie zawsze walką z konsekwencjami projektu. Docelowo potrzebne są bezpieczne poświadczenia, dywersyfikacja kluczy i backendowa analiza użycia. Na czas migracji warto dodać:

  • wykrywanie równoczesnego użycia tej samej karty;
  • niemożliwą podróż między czytnikami;
  • anti-passback;
  • alarm po serii odrzuconych uwierzytelnień;
  • wycofanie kluczy wspólnych dla całej organizacji.

4. LAN: nie ufaj portowi tylko dlatego, że jest w ścianie

802.1X/EAP-TLS, NAC, ograniczenie liczby adresów MAC, DHCP snooping i segmentacja znacznie utrudniają życie implantom. Port nieużywany powinien być wyłączony, a port konferencyjny nie powinien prowadzić do tej samej sieci, co stacja administratora domeny.

W detekcji liczą się zmiany: nowy fingerprint DHCP, nowy OUI, dodatkowy MAC za portem, stały ruch beaconowy i nietypowy harmonogram aktywności.

5. Radio: nie próbuj wykrywać każdego odbiornika

HackRF w trybie RX może nie zostawić żadnego śladu. Zabezpieczenie musi znajdować się w protokole: challenge-response, licznik, integralność, krótki czas ważności i odporność na replay. Monitoring widma jest potrzebny w wybranych obiektach, ale nie zastąpi kryptografii.

Rys. 15. Matryca detekcji urządzeń z tego artykułu

Co wybrać, jeśli musimy zdecydować się na tylko trzy urządzenia?

Nie ma jednego właściwego zestawu. Wybór zależy od tego, jaką powierzchnię rzeczywiście testujemy.

  • Do nauki i szybkich demonstracji: Flipper Zero albo Cardputer ADV. Flipper jest bardziej kompletnym systemem out-of-the-box, ale Cardputer bardziej programowalny.
  • Do kontroli dostępu: Proxmark3 + Chameleon Ultra. Pierwszy analizuje co się dzieje w bramkach, a drugi wygodnie emuluje zachowanie systemu kontroli dostępu.
  • Do testów USB: Rubber Ducky, a gdy potrzebne są tryby Ethernet/storage i lokalny Linux – Bash Bunny.
  • Do Wi-Fi: WiFi Pineapple Pager, jeżeli wartością ma być mobilność i payloady bez laptopa.
  • Do radia: HackRF + PortaPack, ale dopiero wtedy, gdy chcemy naprawdę uczyć się sygnału, a nie tylko uruchamiać gotową funkcję.

Raspberry Pi 3 jest osobną kategorią. Nie kupujemy funkcji – tworzymy funkcjonalność na sprzęcie, który często już mamy. Właśnie dlatego bywa najbardziej wartościowym elementem całego zestawu.

Podsumowanie

Fakt, że infrastruktura nadal automatycznie ufa klasie urządzenia, miejscu podłączenia albo identyfikatorowi, który nigdy nie miał być sekretem, powinien być dosyć istotnym sygnałem otwierającym oczy administratorom jak zestawiono na rysunku 15. Rubber Ducky i O.MG pokazują, że klawiatura oraz kabel mogą być aktywnym komputerem. Pineapple przypomina, że klient Wi-Fi również podejmuje decyzje o zaufaniu do nawiazania połączenia z nieznaną siecią Wi-Fi. Proxmark i Chameleon oddzielają identyfikację od kryptograficznego uwierzytelnienia. Raspberry Pi uzmysławia, jak łatwo zwykły komputer jednopłytkowy zmienić w kontrolowany sensor LAN, a Bash Bunny – jak wiele funkcji może mieć jedno USB. HackRF udowadnia natomiast, że zanim zaatakujemy protokół, często trzeba go najpierw zobaczyć.

I to jest chyba najważniejszy wniosek: narzędzie nie zastępuje wiedzy o protokole. Może ją jedynie bardzo szybko zweryfikować.

I tak, wiem, że nie wszystkie urządzenia prezentowane są najnowsze, ale te mam “wygrzane” i sprawdzone w… domu.

~Tomek Turba

30 lipca o godz. 19:00 widzimy się na pokazie takich urządzeń ☺️

Zapisy

Agenda

  • Cardputer ADV – zamiennik czy dodatek dla Flippera Zero?
  • Rubber Ducky i O.M.G Cable – przejmowanie kontroli nad komputerem, udając zwykłego pendrive’a lub kabel do ładowania.
  • Chameleon Ultra, Proxmark 3 Easy i Raspberry Pi – klonowanie kart dostępowych oraz samodzielna budowa customowych narzędzi ofensywnych.

 

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

Odpowiedz