Kompleksowe szkolenie: wprowadzenie do bezpieczeństwa IT od sekuraka z rabatem 50%. Jedyna taka okazja w tym roku. Nie przegap! :-)

Koszmar obrońców prywatności nadchodzi. Amazon planuje w USA wyposażenie tysięcy dostawczaków w kamery – przód/boki/spięcie z AI…

04 lutego 2021, 22:37 | W biegu | komentarzy 8

Niektórzy ten ruch nazywają „największą ekspansją korporacyjnej inwigilacji w dziejach ludzkości” (nieco pompatycznie, trzeba przyznać):

Z drugiej strony pewnie wielu z nas przyzwyczaiło się do licznych kamer w biurach, sklepach czy nieco mniej licznych – monitoringu miejskiego.

Tutaj mamy potencjalnie jednak coś o wiele mocniejszego – tysiące samochodów, cały czas w ruchu, cały czas analizujących kierowcę (no OK), widok przed samochodem, widok po bokach samochodu. Całość sprzęgnięta z AI i służąca do zapewnienia bezpieczeństwa kierowców (oraz przesyłek):

“We are investing in safety across our operations and recently started rolling out industry leading camera-based safety technology across our delivery fleet,” an Amazon spokesperson tells The Verge. “This technology will provide drivers real-time alerts to help them stay safe when they are on the road.”

Dodajmy do tego wytkniętą ostatnio współpracę Amazona ze służbami (policja, straż pożarna) – w kontekście przekazywania nagrań z kamer użytkowników (Amazon Ring):

All but two US states — Montana and Wyoming— now have police or fire departments participating in Amazon’s Ring network, which lets law enforcement ask users for footage from their Ring security cameras to assist with investigations.

Puśćmy jeszcze wodze fantazji – Amazon lada chwila ma dostarczać towar dronami – i kto wie, czy ktoś nie wpadnie na pomysł doposażyć je w kamery.

Obserwowanie z samochodów, powietrza, własnej furtki i z wewnątrz mieszkania – w imię naszego bezpieczeństwa. Ale czy na pewno tego chcemy?

Czy Amazon wdroży całość? W jakim zakresie? Tego dowiemy się zapewne niebawem…

–ms

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Leszek

    Drony muszą mieć kamery do sterowania. Więc nie muszą wpadać na taki pomysł. Kwestia ich ilości, integracji z ainoraz retencji danych.

    Odpowiedz
    • Odpowiedz
      • Wadera

        lidar jest wciąż bardzo drogi, dużo cięższy i ma znacznie większe zapotrzebowanie na energie. Używa się go do mapowania terenu (potrafi się nawet przebić przez roślinność i pokazać jak wygląda powierzchnia ziemi pod spodem), ale na masową skalę zwykła, tania, lekka kamera działająca pasywnie (czyli tylko odbiera światło – nie musi nic wysyłać) + AI do analizowania obrazu (a w razie czego bawienia się fotogrametrią) wystarcza i jest lepsze na dłuższą metę. Poza tym kamera + AI dają sobie radę w zadymionym otoczeniu czy podczas deszczu, gdzie lidar całkowicie wymięka. Dlatego np: Tesla inwestuje w kamery, a nie lasery.

        Odpowiedz
  2. Zefirowy

    O, to mamy jakieś (poważne) drony nie wyposażone w kamery?

    Odpowiedz
    • Z tymi transportowymi + używanie ich do ~inwigilacji to chyba nie takie oczywiste ;)

      Odpowiedz
  3. Mariusz

    Nagrywanie to chyba nie problem, problemem jest przetwarzanie nagrań do bliżej nie określonych celów.

    Odpowiedz
  4. Tomasz21

    Jak już się nagra? To i się wykorzysta. Odbiorca tych wiadomości się znajdzie na pewno. Być może już czeka???
    pozdrawiam.

    Odpowiedz
  5. abc

    netradyne -> Cyberdyne
    Takie tam pierwsze skojarzenie;]

    Odpowiedz

Odpowiedz