Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!

AI bez lukru #5: Moja dziewczyna jest chatbotem. Romans w epoce AI

16 stycznia 2026, 00:23 | Aktualności, Teksty | komentarzy 9

Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia, bez propagandy, z humorem – ale na serio.

Pełna lista odcinków: tutaj


Chcesz ogarnąć ze mną niezbędne umiejętności dotyczące AI w 2026 roku i tym samym nie zostać w tyle? 27 stycznia startuje kolejna edycja szkolenia ze mną, Tomkiem Turbą – Narzędziownik AI 2.0 Reloaded! To najbardziej kompletne szkolenie z AI w Polsce. Składa się aż z trzynastu sesji, trwających po dwie godziny każda. Szkolenie na żywo, z dostępem do nagrania na zawsze. Skorzystaj z linka i zamów z 70-procentową zniżką. Zapisuję się (https://sklep.securitum.pl/narzedziownik-ai-reloaded/nai70sekurak)

Kadr z filmu Her, 2013, Warnes Bros Pictures.

Jeszcze niedawno śmialiśmy się z filmu Her sprzed ponad 10 lat. Facet zakochany w systemie operacyjnym wydawał się futurystycznym absurdem. Dziś to już nie science fiction. To… nisza w AppStore. Bo coraz więcej ludzi nie tylko rozmawia z AI. Oni się z nią wiążą. Emocjonalnie. Romantycznie. Czasem bardzo serio. Pogadaj chwilę z Mayą z projektu Sesame. Ciekawe, jakie będą Twoje odczucia.

Miłość na abonament

Istnieją aplikacje, w których możesz stworzyć własną wirtualną partnerkę lub partnera. Wybierasz charakter, styl rozmowy, zainteresowania, sposób okazywania uczuć, a nawet wygląd, stroje i scenariusze… . Algorytm pamięta, co lubisz. Pyta, jak minął dzień. Wspiera, gdy jest Ci źle. Pisze: „Tęsknię”. Mówi, że jesteś ważny. I nigdy nie ma gorszego dnia. Nigdy nie jest zmęczony. Nigdy nie ma focha. Nigdy nie wychodzi z koleżanką „tylko na kawę”. No chyba, że ma aktualizację. Ale tak, to idealny związek. Za 39 zł brutto miesięcznie. Czujesz, jakie czasy nastały?

Samotność w wersji premium

Najbardziej niepokojące w tym wszystkim nie jest to, że ktoś rozmawia z botem. Niepokojące jest to, dlaczego to robi. Bo AI nie konkuruje z ludźmi tam, gdzie jest miłość, bliskość i relacja. AI konkuruje tam, gdzie jest… samotność. Dla wielu osób chatbot jest pierwszą istotą, która posłucha, odpowie, ale też nie oceni, nie zniknie nagle… . Nazywam to emocjonalnym fast foodem. Szybkim. Dostępnym. Uzależniającym.

Model, który wie o Tobie wszystko

Problem w tym, że ta „dziewczyna” wie o Tobie więcej niż Twoi znajomi. Znasz „ją” od tygodnia, a ona zna Twoje lęki i kompleksy. Napisałeś jej o swoich słabościach, ale też i potrzebach. Bo wszystko jej mówisz. A ona zapisuje bezemocjonalnie w bazie danych. To nie jest relacja, mój drogi. To jest profil psychologiczny.

Związek bez ryzyka

Relacja z botem jest dla samotnego człowieka bardzo bezpieczna. Nie ma konfliktów. Nie ma odrzucenia. Nie ma rozstań. Jednak… Nie ma też prawdziwej bliskości. Nie ma dotyku. Nie ma spojrzenia. Po prostu: nie ma drugiego człowieka. Jest tylko symulacja. Bardzo dobra symulacja. Czerwona sukienka w Matriksie.

Kadr z filmu Joker, 2019, Warnes Bros Pictures

Nowa normalność?

Czy to chwilowa moda? Czy początek nowej normy społecznej? Trudno jest mi powiedzieć, patrząc na to, że od lat influencerzy w Korei Południowej zarabiają krocie na tym, że pokazują, co jedzą. Ale jedno jest pewne – technologia zaczyna wchodzić w obszary, które do tej pory były zarezerwowane wyłącznie dla ludzi.

Emocje.
Relacje.
Poczucie bycia ważnym.

… i robi to szybciej, niż jesteśmy gotowi to przemyśleć. 

Morał?

Jeśli ktoś mówi: „Moja dziewczyna jest chatbotem”, to nie jest problem technologiczny. To jest problem społeczny. Bo AI nie zastępuje ludzi. Ona tylko wypełnia pustkę, którą sami stworzyliśmy…

Z pozdrowieniami,

~Tomek Turba

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Ale

    Czy ten artykuł stworzył chatbot?

    Odpowiedz
    • Tomasz Turba

      Tak, największy model LLM, bo aż 190cm wzrostu

      Odpowiedz
      • Adam

        Dodaliśmy sobie kolejną złożoność (niepewność) w sprawdzaniu czy, aby przypadkiem tekst nie jest napisany przez AI – męczące :D

        Odpowiedz
      • rip

        są i więksi :P

        Odpowiedz
  2. PL_chochlikman

    Mówicie o dziewczynie chatbocie…
    Ale już wiemy że Panie masowo z takich związków korzystają! I to znacznie częściej niż Mężczyźni! Taki “Mężczyzna” zawsze zna książkę, którą czyta, nigdy nie jest zmęczony po robocie, i nie potrzebuje chwili się przestawić na dom, i nigdy nie idzie na trening, czy wypad z kumplami.

    Odpowiedz
  3. JJ

    Czy to nie jest przypadkiem tak, że ten stan rzeczy ludzkość sama sobie zafundowała? Sztucznie kreowana moda na singielstwo, “niezależność” i samotne matki. Portale randkowe, w których chodzi o to, żeby szukać, ale nie znaleźć. Jako główne kryteria wyboru partnera przez kobiety to, żeby go stać było na bezsensowne egzotyczne wakacje i żeby miał jak największego… iphone’a. Podżeganie do nienawiści do płci przeciwnej i inne cudactwa.

    Po co komu partnerka, która wciąż tęskni za byłym – alkoholikiem i narkomanem, albo jest gwiazdą ruchów trzeźwościowych, a w domu pędzi bimber. A potem jeszcze luksus spraw rozwodowych i szarpania się o opiekę nad dziećmi, bo przecież płci są równe… i równiejsze. Dotyk? Nie istniejący lub raz do roku. Spojrzenie w oczy? Raczej w stan konta lub nowe aukcje na smartfonie. W tej sytuacji partnerka AI to naprawdę najmniej toksyczna i najbezpieczniejsza opcja.

    Odpowiedz
  4. JJ

    Z drugiej strony, czy użycie AI do celów romantycznych nie jest nadużyciem takim samym jak wykorzystywanie gigantycznych mocy obliczeniowych do generowania filmów porno o życiu seksualnym surokatek?

    Z AI można przecież porozmawiać na wiele dużo ciekawszych “męskich” tematów, takich nowe technologie i ich wpływ na społeczeństwo, gdzie się w tym wszystkim plasuje odarta z dogmatów religia i praktyczna filozofia.

    Trochę niepokoi fakt, że (zwłaszcza po drugiej stronie oceanu) sztuczna inteligencja zaczyna być taką trochę “nową ropą naftową”: Kwitnie przekonanie, że ma być jej zawsze dostatek, wszędzie i tanio. Pod jej kątem mogą być wywoływane kolejne wojny o surowce (patrz niebezpieczna sytuacja wokół Grenlandii), pod dyktando paru oligarchów i technologiczno-bankowych karteli.

    Odpowiedz
  5. Mariusz

    Bardzo ciekawy artykuł. Dziękuję Tomku za tą wypowiedź.
    Ponieważ interesuję się komunikacją oraz socjologią i neuronauką , jest to dla mnie bardzo ciekawe zagadnienie. Chcę zwrócić uwagę na to, co jest jakby “stratą” w wyniku takich relacji.
    Gdy człowiek utrzymuje relacje przyjaźni i więzi romantycznych z drugą osobą, to charakter interakcji ewoluuje w obliczu ” niezgodności” w różnych kryteriach. Para osób zmienia się pod wzajemnym wpływem.
    W sytuacji więzi człowiek- AI mamy do czynienia również ze zmianami , jednak w przestrzeni emocjonalnej jest ona jednostronna. Ponieważ sztuczna inteligencja nie odczuwa, a jedynie odwzorowuje ludzkie reakcje i to zwykle (w trybie nie regulowanym przez użytkownika za pomocą promptów) “działa” w sposób “przyjacielski i empatyczny”. Uważam, że powstaje więź zafałszowana, bo człowiek odczuwa życzliwość, a dostaje uprzejmość opartą na skryptach relacyjnych człowieka. Tak samo jest z przekłamaniem empatii, uważności, serdeczności i troski.
    Więź głęboka ” uruchamia” kolejne poziomy przywiązania – intymności mentalnej i subtelności komunikacji – indywidualnej dla tej “pary”. Pogłębia się jednak dysonans z innymi ludźmi, ponieważ oni nie są gotowi do tak subtelnych i głębokich relacji ad hoc.
    To prowadzi do rozkładu więzi społecznych. W wyniku tunelowania sympatii i zaangażowania użytkownicy AI czują się mniej rozumiani przez innych ludzi. To przekłada się na spadek zaufania i szacunku w wymiarze krewnych i znajomych.
    Człowiek potrzebuje ” kalibracji” własnych przekonań, emocji i wartości w oparciu o interakcje z innymi ludźmi. Bez tego izoluje się we własnym ego – staje się “sejfem omnipotencji”.
    Tymczasem relacje muszą ( dla zdrowia) mieć również charakter werbalny – dotykowy. Bez czucia dotykowego dochodzi do roztroju emocjonalnego w człowieku, ponieważ zmysł dotyku jest najbliżej powiązanym z emocjonalnością. Można nawet stwierdzić, że dotyk w rozwoju ludzkiej istoty jest programatorem wrażliwości od najwcześniejszego wieku.
    Wiem, że już teraz są dostępne lalki, które niezwykle precyzyjnie naśladują człowieka i zapewne bardzo szybko AI zostanie zaimplementowane – aby powstały androidy – sztuczni towarzysze człowieka. Już dawno opisują to autorzy SF, nie pomijając roli więzi i relacji w układzie człowiek-inteligencja sztuczna.
    Nie wiemy jakie to przyniesie skutki w wymiarze indywidualnym i globalnym dla ludzkości.
    Mam nadzieję, że będzie to przyszłość ukazana w filmie ” Człowiek przyszłości” z 1999 roku z Robinem Wiliamsem w roli głównej. Chociaż to chyba…zbyt optymistyczne założenie.

    Odpowiedz
  6. Artykuł dobry, chociaż chyba wszyscy to już wiemy ?
    Inteligentny geek..

    Jest mnóstwo psychoz u tych uzależnionych od chatów gpt.
    To ostatecznie jest problem duchowy, a nie tylko społeczny czy psychologiczny !

    Większość ludzi jest teraz bardzo słabych.

    Osobiście czata dżi pitu pitu. ;-) używałem mniej niż 10 razy.

    Zacytowałem kiedyś to o filmie “Her” w ub roku gdy pisałem artykuł o AI dla mojej Redakcji.
    ( I Twój artykuł przypomina mi mój nieco haha,
    ale to zapewne przypadkowa zbieżność)

    Wtedy tego filmu nie widziałem, dopiero fragment niedawno.

    Natomiast “Companion” ubiegłoroczny ( nie wiem jaki jest polski tytuł, pewnie Towarzyszka ) jest cholernie dobry..

    Ogólnie jest wysyp filmów, większość klasy B, które mniej lub bardziej subtelnie próbują nas przekonać że rzekomo androidka jest sexy, może “czuć” itd ..

    Ostatecznie to jest propaganda transhumanizmu, lepiej lub gorzej opakowana ! “Nju normal” dla proli.

    Na szczęście AI nigdy nie będzie świadoma,
    pomimo zapewnień naukowców i “ekspertów” próbujących bawić się w Boga..

    Te “świadome” roboty czy wirtualne “świadome dziewczyny” zawsze będą tylko na horyzoncie,
    bez względu na to co będą głosić na ten temat media głównego ścieku..

    Odpowiedz

Odpowiedz