Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!
AI bez lukru #35: Przyszłość w której nikt nic nie umie
Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o “rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia, bez propagandy, z humorem – ale na serio.
Pełna lista odcinków: tutaj

Chcesz ogarnąć ze mną niezbędne umiejętności dotyczące AI w 2026 roku i tym samym nie zostać w tyle? Właśnie wystartowała kolejna edycja szkolenia ze mną, Tomkiem Turbą – Narzędziownik AI 2.0 Reloaded! To najbardziej kompletne szkolenie z AI w Polsce. Składa się z aż czternastu sesji, trwających po dwie godziny każda. Szkolenie na żywo, z dostępem do nagrania na zawsze. Skorzystaj z linku i zamów ze zniżką. Możesz też dołączyć do edycji kwietniowej, wszystko w linku poniżej.
Wyobraź sobie świat, w którym nikt nie pisze kodu. Nikt nie analizuje danych. Nikt nie planuje podróży, nie negocjuje umów, nie konfiguruje serwerów. Bo robią to agenty. Nie chatbot. Nie asystent. Agentic AI – system, który sam planuje, podejmuje decyzje, uruchamia narzędzia, deleguje zadania innym modelom i iteruje, aż osiągnie cel. Wpisujesz: „Mordeczko, zrób analizę rynku, przygotuj strategię i wdroż MVP”. Agent rozbija to na kroki. Szuka danych. Pisze kod. Testuje. Deployuje. Raportuje. Ty tylko patrzysz. Brzmi jak wygoda. Brzmi jak przyszłość.
Ale jest w tym coś niepokojącego. Bo jeśli agenty potrafią robić wszystko szybciej i lepiej, to po co my mamy cokolwiek umieć? Już dziś widzimy pierwsze symptomy. OpenClaw i podobne narzędzia potrafią wykonywać zadania w środowisku systemowym – przeglądać pliki, pisać skrypty, wchodzić w interakcje z aplikacjami. Agent nie tylko odpowiada. On działa. To przestaje być „podpowiedź”. To zaczyna być delegowanie sprawczości. Człowiek coraz częściej staje się „requesterem”, a nie wykonawcą. I tu wchodzi hasło, które brzmi bezpiecznie: human in the loop. Człowiek w pętli decyzyjnej. Kontroler. Nadzorca. Ostatnie kliknięcie należy do Ciebie. Tylko że w praktyce pętla bywa iluzoryczna. Jeśli agent przygotuje analizę, rekomendację i listę opcji, to ilu ludzi realnie weryfikuje każdy krok? Ilu rozumie proces? Ilu tylko zatwierdza? Człowiek w pętli może stać się człowiekiem od przycisku „OK”. Drugi termin, który ma nas uspokajać, to Explainable AI. Wyjaśnialność. Co? Model tłumaczy, dlaczego podjął taką decyzję. Generuje uzasadnienie. Tworzy logiczną narrację. Problem polega na tym, że wyjaśnienie nie zawsze jest równoznaczne z prawdziwym wglądem w proces decyzyjny. Czasem to tylko spójna historia o tym, co się wydarzyło w czarnej skrzynce. I teraz wyobraź sobie społeczeństwo, w którym:
– agenty zarządzają finansami,
– agenty rekrutują pracowników,
– agenty piszą prawo,
– agenty negocjują umowy między firmami,
Ludzie przestają ćwiczyć kompetencje. Bo po co? Zanik umiejętności nie dzieje się nagle. Dzieje się po cichu. Kiedy przestajesz liczyć w głowie, bo masz kalkulator. Kiedy przestajesz orientować się w terenie, bo masz GPS. Kiedy przestajesz pisać, bo masz autouzupełnianie. Agentic AI to GPS dla całego życia. To jest moment, w którym pytanie nie brzmi: „Czy AI może wszystko?” Pytanie brzmi: „Czy my będziemy jeszcze cokolwiek potrafić bez niej?”
Nie chodzi o romantyzowanie przeszłości. Stare systemy też były niedoskonałe. Człowiek popełnia błędy. Jest wolny, ale i chaotyczny. Agent jest skuteczny. Ale pozbawia nas… tarcia. A to właśnie tarcie buduje kompetencję. Jeśli przestaniemy rozumieć, jak działają systemy, którymi zarządzamy, to w pewnym momencie nie będziemy już w pętli. Będziemy poza nią. Świat, w którym agenty umieją wszystko, może być światem wygodnym. Ale może też być światem, w którym człowiek traci sprawczość. Staje się menedżerem algorytmów, których nie rozumie. AI bez lukru brzmi tu brutalnie: problemem nie jest to, że agenty są coraz lepsze. Problemem jest to, że my możemy stać się coraz bardziej zależni.
Bo jeśli delegujesz myślenie, delegujesz też odpowiedzialność. A odpowiedzialność to ostatnia rzecz, której nie da się zautomatyzować. Przyszłość może nie należeć do tych, którzy umieją najwięcej. Może należeć do tych, którzy wiedzą, kiedy wyłączyć super agenta.
Dobrego weekendu!
~Tomek Turba

Świetne podsumowanie ludzkości.
Polecam film Idiokracja, może to i głupia komedia ale jakoś taka prorocza się zrobiła i chyba jednak nie taka głupia…
Cykl AI bez lukru jest naprawdę świetny! Dzięki, że go piszesz
Z drugiej strony jest dobre dla ludzi z ADHD, głową pełną pomysłów ale bez cierpliwości
To prawda :-), sam mam niezdiagnozowane TBH
W takim scenariusz model też niczego nie potrafi, bowiem uczy się już tylko na syntetycznych danych.
Jacek Dukaj zaproponował podobną wizję w “Córce Łupieżcy”, gdzie wszystko już było – królową nauk jest archeologia.
To nie jest opis agentów. To Opis mojego przełożonego. A Ty też tak masz? Napracujesz się na twój przełożony spojrzy i odpowie tak lub nie.