Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!

AI bez lukru #34: Reset cywilizacji

26 lutego 2026, 09:18 | Aktualności, Teksty | komentarze 4

Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o “rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia, bez propagandy, z humorem – ale na serio.

Pełna lista odcinków: tutaj

Chcesz ogarnąć ze mną niezbędne umiejętności dotyczące AI w 2026 roku i tym samym nie zostać w tyle? Właśnie wystartowała kolejna edycja szkolenia ze mną, Tomkiem Turbą – Narzędziownik AI 2.0 Reloaded! To najbardziej kompletne szkolenie z AI w Polsce. Składa się z aż czternastu sesji, trwających po dwie godziny każda. Szkolenie na żywo, z dostępem do nagrania na zawsze. Skorzystaj z linku i zamów ze zniżką. Możesz też dołączyć do edycji kwietniowej, wszystko w linku poniżej.

Zapisuję się

Historia zawsze była opowieścią zwycięzców, ale po raz pierwszy w dziejach może stać się opowieścią algorytmów. Kiedyś trzeba było spalić archiwa, przepisać podręczniki, zmienić nazwiska dla ulic. Reset pamięci cywilizacji wymagał władzy, cenzury i czasu. Dziś wystarczy zmienić dane treningowe, podmienić narrację w wyszukiwarce albo zdominować przestrzeń treściami generowanymi przez modele.

Jeśli AI odpowiada na miliardy pytań dziennie, to ona staje się pierwszym źródłem wiedzy. Nie świadkowie historii. Nie encyklopedia. Nie nauczyciel. Nie książka. Algorytm. I tu zaczyna się problem. Bo AI nie ma pamięci w sensie moralnym. Ma dane, a te są filtrowane, nadzorowane i aktualizowane. Jeśli zmienisz proporcje treści w Internecie, zmienisz też odpowiedzi modeli. Wyobraź sobie świat, w którym 70% nowych artykułów historycznych jest generowanych przez AI. Wersje uproszczone. Skrócone. Dostosowane do uwagi czytelnika. Algorytm zaczyna optymalizować historię pod klikalność. Znikają niuanse. Zostają emocje. Teraz powiem Ci w tajemnicy, że 51% treści w Internecie to AI 🙂

Historia przestaje być procesem badawczym, a zaczyna być produktem UX. Deepfake nie tylko zmienia teraźniejszość. Może zmienić przeszłość. Wideo “archiwalne”, które nigdy nie istniało. Cytaty polityków, które brzmią wiarygodnie. Zdjęcia z wydarzeń, które zostały wygenerowane. Jeśli przyszłe pokolenia będą korzystać głównie z cyfrowych archiwów, a te archiwa będą przesiąknięte treściami generowanymi przez AI, to granica między dokumentem a symulacją zacznie się rozmywać. Nie trzeba wielkiego spisku. Wystarczy masowa produkcja treści, której nikt nie kontroluje.

Marszałek Józef Piłsudski podczas przeglądania portalu sekurak.pl, 1919, lukryzowane.

Najbardziej przerażające w tym wszystkim jest to, że reset historii nie musi być celowy. Może być efektem ubocznym. Algorytmy promują to, co generuje zaangażowanie. Uproszczone wersje wydarzeń są łatwiejsze do strawienia niż złożone analizy. Modele językowe uczą się z Internetu, a ten coraz bardziej wypełnia się treściami generowanymi przez modele. To pętla. AI uczy się z treści, które sama pomogła stworzyć. Historia zaczyna być odbiciem odbicia. Cywilizacja zawsze opierała się na pamięci. Na przekazywaniu wiedzy między pokoleniami. Biblioteki, archiwa, księgi, rodzice. Jeśli fundamentem pamięci stanie się algorytm, który nie rozróżnia prawdy od narracyjnej spójności, możemy obudzić się w świecie, gdzie przeszłość jest wersją beta. Pomyśl o tym psychologicznie. To, jak rozumiemy historię, wpływa na to, jak rozumiemy siebie. Jeśli AI zacznie dominować w interpretacji przeszłości, zacznie też pośrednio wpływać na tożsamość zbiorową. Nie dlatego, że ma plan. Dlatego, że ma zasięg.

Kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość” – pisał Orwell. Dziś kontrola nie musi oznaczać cenzury. Może oznaczać ranking wyników. Czy AI może pisać historię? Oczywiście, że może.

Zapytajmy lepiej:

Kto pilnuje źródeł?
Kto pilnuje danych?
Kto pilnuje tego, by model nie stał się głównym redaktorem pamięci ludzkości?

Bo reset cywilizacji nie musi przyjść w formie katastrofy. Może przyjść jako aktualizacja oprogramowania. Bo jeśli pamięć stanie się algorytmem, to prawda stanie się parametrem konfiguracyjnym.

~Tomek Turba

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. sara

    Przerażająca wizja, ale niestety udało mi się to zwizualizować. Aktualizacja przeglądarek która zmienia sposób wyświetlania danych i ukrywa w czeluściach internetu fakty, których nie da się zmonetyzować. A za tym wszystkim stoi koncern, sterowany właściwie przez algorytmy AI… dystopia AI

    Odpowiedz
  2. pm

    1984:
    “Kto kontroluje przeszłość, kontroluje przyszłość. Kto kontroluje teraźniejszość, kontroluje przeszłość”

    Odpowiedz
  3. Rafał

    Dziś AI jest na usługach człowieka , jak zacznie się sama rozwijać, kto wie może zacznie czytać książki w ramach samokształcenia, oby potrafiła odróżnić historię od fantastyki bo będzie po nas. Na razie jest naszym odzwierciedleniem, czytamy wierzymy nie weryfikujemy tylko statystyka.

    Odpowiedz

Odpowiedz