Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!

AI bez lukru #10: Gdy AI zostaje szefem – algorytm ocenia Twoją pracę

23 stycznia 2026, 00:52 | Aktualności, Teksty | komentarzy 8

Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia, bez propagandy, z humorem – ale na serio.

Pełna lista odcinków: tutaj

Chcesz ogarnąć ze mną niezbędne umiejętności dotyczące AI w 2026 roku i tym samym nie zostać w tyle? 27 stycznia startuje kolejna edycja szkolenia ze mną, Tomkiem Turbą – Narzędziownik AI 2.0 Reloaded! To najbardziej kompletne szkolenie z AI w Polsce. Składa się z aż trzynastu sesji, trwających po dwie godziny każda. Szkolenie na żywo, z dostępem do nagrania na zawsze. Skorzystaj z linku i zamów z 70-procentową zniżką. Zapisuję się (sklep.securitum.pl/narzedziownik-ai-reloaded/nai70sekurak).

Kiedyś szef był człowiekiem. Miewał humory, gorszy dzień, lepszy dzień, czasem kawę za mocną, czasem za słabą. Dało się z nim pogadać, czasem coś wytłumaczyć, czasem nawet ugrać podwyżkę albo przynajmniej przesunięcie deadline’u. Człowiek rozumiał, że serwer padł, że dziecko chore, że życie. Że w piątek jest potrzeba wyjścia szybciej z roboty. Dziś szefem jest drzewo algorytmów. Nie ma humorów. Nie ma gorszego dnia. Nie pije kawy (nawet latte piernikowego). Nie rozumie, że „coś się wysypało”. Rozumie tylko, że KPI się nie zgadza.

W nowoczesnych firmach coraz częściej nie masz już przełożonego. Masz system. Dashboard. Panel z wykresami, który co rano wie o Tobie więcej niż Ty sam. Wie, ile ticketów zamknąłeś, ile e-maili wysłałeś, ile minut byłeś „aktywny”, jak długo patrzyłeś w ekran i czy przypadkiem za długo nie byłeś „idle”. Twój dzień pracy zamienia się w strumień danych. A Ty nie jesteś pracownikiem. Jesteś tylko metryką, trybikiem systemu generującego zysk. Algorytm nie pyta, dlaczego coś trwało dłużej. On widzi, że trwało. Nie interesuje go kontekst, tylko wynik. Nie obchodzi go, że klient był trudny, że system był niestabilny, że ktoś coś zepsuł po drodze. Widziałeś task. Task nie został zamknięty. Minus 10 punktów dla Slytherinu!

Kiedyś roczna ocena pracownicza była spotkaniem. Były emocje, rozmowa, czasem napięcie, czasem ulga. Dziś roczna ocena to raport PDF wygenerowany przez model (chociaż pewnie bardziej JSON?), który wypluwa zdanie: „Twoja efektywność spadła o 7,3% w porównaniu do mediany zespołu”. Bez emocji. Bez komentarza. Bez „ale”. Najlepsze jest to, że nikt już nie wie, kto naprawdę podejmuje decyzje. Menedżer tylko przekazuje wynik z systemu. HR tłumaczy, że „tak wynika z modelu”. Zarząd mówi, że „opiera się na danych”. A dane – jak wiadomo – nie kłamią. Nawet jeśli są kompletnie oderwane od rzeczywistości.

Witamy w świecie, w którym Twój szef nie ma twarzy, głosu ani nazwiska. W sumie niby trudniej o deepfake 😀. Ma za to wersję, numer buildu i changelog. W świecie, w którym awans dostajesz, bo dobrze wyglądasz w tabeli przestawnej, a nie dlatego, że ktoś widzi Twoje zaangażowanie i potencjał. W świecie, w którym nie pracujesz już dla ludzi, tylko dla modelu predykcyjnego.

I wiesz, co jest w tym wszystkim najbardziej ironiczne? Że AI nigdy nie usłyszy, że jest kiepskim szefem. Bo nie ma komu tego powiedzieć. Po prostu zostanie wydana kolejna wersja modelu z historią działań tego poprzedniego. T-800 awansuje do T-1000 i tak aż do AGI.

To futuryzm czy kataklizm?

~Tomek Turba

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. hieronim

    Ciekawe kiedy trend się odwróci, pojawią się firmy bez AI które będą na tym świadomie budować przewagę.
    Pierwsze sygnały otrzeźwienia juz są, np raport MIT czy
    htxxs://cyfrowa.rp.pl/technologie/art43357231-zaskakujace-wyniki-badan-ai-miala-znaczaco-przyspieszyc-prace-a-ja-spowalnia

    Odpowiedz
  2. Jan

    Odpowiadając na pytanie zadane na końcu: futuryzm i to bardzo. Chyba kawa autora była za mocna tym razem. Albo biedak po prostu nie ma w ogóle doświadczenia w pracy w korpo (na co wskazuje jego CV).

    To znaczy: excele, tabele przestawne, KPI – to było zawsze i nie ma nic wspólnego z AI. Ba, śmię nawet twierdzić, że to na rękę pracownikowi, bo lepiej dyskutować o podwyżce/premii na twardych danych, niż w oparciu o to, co się wydaje szefowi i jakie ma humory.

    AI używanego do oceny pracownika jeszcze na oczy nie widziałem. AI robiącego za wirtualnego szefa tym bardziej.

    Odpowiedz
    • Tomasz Turba

      Dlatego futuryzm

      Odpowiedz
    • Skoro nie pracował w korpo to nie żaden biedak a szczęściarz..

      Mimo że nie pracował to ma dużo lepszy wgląd niż Ty , haha !

      System/matrix najbardziej “ceni” takich którzy mu się sami pchają do paszczy.

      Love your prison.

      Odpowiedz
  3. Jerzy

    Ta wizja ma jedną stronę medalu i jest niesymetryczna. Druga strona wygląda tak że AI szybko odkryje schematy ludzkich słabości, gorsze dni, depresje etc. bo to też statystyczne dane i zacznie korygować oczekiwania. I też uważam że na dłuższą metę będzie uczciwsze od człowieka, bez uprzedzen, bez fochów, sprawiedliwsze.

    Odpowiedz
    • Tomasz Turba

      Super spostrzeżenie, dzięki

      Odpowiedz
  4. Adam

    Ciekawy artykuł, fajna rozkminka, nie pracowałem nigdy w korpo, więc tylko domyślam się jakie są procedury. Myślę, że to żaden problem zrobić takiego wirtualnego szefa, który nadzoruje pracowników. Pytanie czy znajdą się pracownicy którym taki system będzie odpowiadał i da się w niego wpasować?Z jednej strony może zostaliby w korpo “ludzie maszyny” nabijający kolejne targety, z drugiej trend uciekania do szefów z krwi i kości:)

    Odpowiedz
  5. Bardzo dobre i gorzkie..i humanistyczne.

    Może byś to wysłał do jakiejś redakcji ? Serio.
    Żeby więcej ludzi to przeczytało !

    Na szczęście nigdy w tym życiu nie miałem nad sobą szefa.. a “lajfstajlem” corporats brzydzę się..

    Ale moja internetowa znajoma pracuje w takiej firmie,
    w świetle to co mi pisała dni temu kilka o rekrutacji, CV etc
    to Twój artykuł nie jest futuryzmem !

    To jest już za rogiem i niedługo potworek wystawi zza niego łeb..

    Nowy “wspaniały” świecie.

    Pozdro.

    Odpowiedz

Odpowiedz