NIS2/KSC2 starter pack. Czy Twoja firma podlega pod regulację i co z tego wynika? Bezpłatne szkolenie od sekuraka

Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!

Bezpłatne szkolenie: AI dla admina. Top 5 zadań, które zrobisz szybciej

Brytyjskie ICO nałożyło prawie 1 mln £ kary za niewykrycie incydentu przez ~dwa lata

18 czerwca 2026, 11:44 | W biegu | 0 komentarzy

Brytyjskie Information Commissioner’s Office (ICO) ukarało grzywną w wysokości prawie 1 mln £ spółki South Staffordshire Plc i South Staffordshire Water Plc. Jest to następstwo incydentu bezpieczeństwa, który pozostał niewykryty przez ~dwa lata. Naruszenie dotknęło danych ~633 tys. klientów i pracowników, a zaczęło się od jednego złośliwego maila.

TLDR:

  • Brytyjski organ nadzorczy (ICO) nałożył na firmę South Staffordshire prawie 1 mln £ grzywny po ataku, który pozostawał niewykryty przez prawie dwa lata.
  • Incydent rozpoczął się od maila ze złośliwym załącznikiem, który został otwarty przez pracownika.
  • Atakujący uzyskał dostęp do firmowej sieci i opublikował w darknecie ~4,1 TB danych.
  • Naruszenie dotknęło ponad 633 tys. klientów i pracowników.
  • ICO wskazało m.in. brak odpowiedniego monitoringu, zarządzania podatnościami i używanie niewspieranego oprogramowania.

ICO to organ sprawujący nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie danych osobowych w Wielkiej Brytanii – można porównać z polskim UODO. W ramach prowadzonych czynności osiągnięto dobrowolne porozumienie z firmą, która przyznała się do naruszenia i zgodziła się zapłacić grzywnę (963900 £) bez odwołania.

Atak rozpoczął się od maila ze złośliwym załącznikiem, który został otwarty przez jednego z pracowników.  Spowodowało to zainstalowanie malware, które pozostawało niewykryte w systemach organizacji przez prawie dwa lata (20 miesięcy). Następnie – w maju 2022 roku – atakujący za pośrednictwem zainfekowanego urządzenia uzyskał dostęp do firmowej sieci. Udało mu się także eskalować uprawnienia do poziomu administratora domeny.

Firma wykryła incydent dopiero wtedy, gdy zauważono problemy z wydajnością systemów IT. 15 lipca 2022 roku rozpoczęto wewnętrzne dochodzenie. Następnie – 24 lipca – zgłoszono naruszenie danych osobowych do ICO. W wyniku dalszych czynności znaleziono także wiadomość z żądaniem okupu, którą atakujący bezskutecznie próbował rozesłać do niektórych pracowników. Firma odkryła również, że ponad 4,1 TB wykradzionych danych zostało opublikowanych w darknecie.

W momencie ataku firma przechowywała dane osobowe dotyczące około 1,85 miliona klientów, a także 2791 obecnych pracowników i co najmniej 2298 byłych pracowników.

W darknecie opublikowano dane łącznie 633887 osób. Dotyczyły one:

  • imion i nazwisk wraz z datami urodzenia,
  • adresów zamieszkania,
  • adresów e-mail i numerów telefonu.

Dla pracowników dotyczyło to także informacji kadrowych, w tym numerów ubezpieczenia narodowego (National Insurance number).

W przypadku klientów opublikowano nazwy użytkowników i hasła dostępowe do usług online firmy oraz numery kont bankowych.

ICO w reakcji na naruszenie skontrolowało, w jaki sposób firma dba o bezpieczeństwo przetwarzanych danych. Ustalono, że South Staffordshire nie wdrożyło odpowiednich zabezpieczeń wymaganych przez brytyjskie prawo. Nieprawidłowości obejmowały:

  • Niewystarczające monitorowanie i logowanie – wskazano, że firma monitorowała tylko 5% całego środowiska IT.
  • Wykorzystywanie przestarzałego, niewspieranego oprogramowania na niektórych urządzeniach – jako przykład ICO wskazało… Windows Server 2003.
  • Niewystarczające zarządzanie podatnościami oraz brak regularnych testów bezpieczeństwa.

Ian Hulme – dyrektor wykonawczy ICO – zaznaczył, że klienci nie mają wpływu na to, która firma wodociągowa ich obsługuje – a żeby skorzystać z usług, muszą podać jej swoje dane osobowe. Dlatego tak ważne jest, aby firmy wodociągowe realizowały obowiązki w zakresie ochrony danych.

Podkreślił również, że czekanie na problemy z wydajnością lub żądanie okupu nie powinno mieć miejsca. Proaktywne działania w zakresie bezpieczeństwa są prawnym obowiązkiem, a nie dodatkową inicjatywą.

Obie strony postępowania – ICO i South Staffordshire – osiągnęły dobrowolne porozumienie. Firma wzięła odpowiedzialność za incydent i zgodziła się zapłacić karę bez odwołania. ICO zredukowało karę o 40%, a więc jej końcowa wysokość to 963900 £.

Jedyne, co jako użytkownicy możemy zrobić, by zmniejszyć skutki podobnego wycieku, to stosowanie unikalnych haseł do każdego konta. Dzięki temu ich wyciek z jednego serwisu nie umożliwi atakującym dostępu do pozostałych kont – będą one zabezpieczone innymi hasłami. Niestety w przypadku usług, z których musimy korzystać i nie mamy wpływu na operatora, niewiele więcej można realnie zmienić.

Źródło: ico.org.uk

~Tymoteusz Jóźwiak

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

Odpowiedz