Życie na podsłuchu… tak nie można żyć – groklaw.net zamknięty!

20 sierpnia 2013, 16:36 | Aktualności | komentarzy 9
: zin o bezpieczeństwie - pobierz w pdf/epub/mobi.

Od dzisiaj przestaje działać amerykański serwis groklaw, jeden z ważniejszych głosów środowiska Open Source w środowisku prawniczym.

Sama założycielka serwisu opisywała go tak:

A place where lawyers and geeks could explain things to each other and work together, so they’d understand each other’s work better

Jednym z pierwszych dość spektakularnych przedsięwzięć serwisu było zaangażowane się w kontrowersyjną sprawę pozwów SCO przeciwko „całemu komercyjnemu światu” wspierającemu Linuksa (IBM, Novell, Redhat). Dla przypomnienia – SCO twierdziło przykładowo, że kod źródłowy ofiarowany przez IBM środowisku Linuksowemu narusza ich prawa własności, stąd bankrutującemu SCO należą się wysokie odszkodowania. Smaku całej historii dodaje fakt, że w sprawę zaangażowany był również Microsoft, któremu zarzuca się finansowanie upadającego SCO, tak aby mógł prowadzić prawną batalię umożliwiającą zabicie, a przynajmniej mocne osłabienie Linuksa.

Skąd niemal rozpaczliwa decyzja Pameli Jones, założycielki groklaw? Tak zgadliście… całość jest powiązana z aferą NSA zapoczątkowaną przez Snowdena, a która przyczyniła się również do głośnego ostatnio zamknięcia Lavabit. Właśnie sam fakt podsłuchu e-maili przez NSA jest głównym powodem zamknięcia serwisu. Jones opisuje to po prostu w ten sposób:

What I do know is it’s not possible to be fully human if you are being surveilled 24/7

Dodaje również choćby:

They tell us that if you send or receive an email from outside the US, it will be read. If it’s encrypted, they keep it for five years, presumably in the hopes of tech advancing to be able to decrypt it against your will and without your knowledge.

Smutne.

Kto następny w kolejce…?

— michal.sajdak<at>sekurak.pl

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. MateuszM

    Smutne jest to, że można zamknąć pół internetu w ramach protestu i wołania o wolność a nie koniecznie odniesie to pożądany efekt.

    Zamknięcie takich serwisów jak Wikipedia może dać do myślenia – tylko komu? Garstce myślących? Pozostali nie mają pojęcia o co chodzi, oglądają TV i czytają newsy na portalach na O i W, gdzie dowiadują się o pedofilach, terrorystach, kradzieżach z kont bankowych itp. Jednym słowem internet to jedno wielkie ZŁO.

    Internet dojrzał i boryka się z tymi samymi problemami co inne media – cenzura, dziadostwo i próba wykorzystywania go do manipulacji.

    Odpowiedz
  2. To prawda, że smutne. Ale nie ma co martwić się, że takie serwisy znikają. Powstaną następne, bo jest na to zapotrzebowanie… Być może nie będą podobne do pionierów, ale to nic :)

    Odpowiedz
  3. merti

    Redaktorze, proszę na przyszłość tłumaczyć cytaty, bo jak polski gadać ;)

    Odpowiedz
    • Niestety często takie tłumaczenia wychodzą siłą rzeczy lekko „sztucznie”. Np. akcja „sekurak hacking party” – aż się boje tłumaczenia… ;) Myślę że przytłaczająca większość czytelników sekuraka wie o co chodzi :-)

      Odpowiedz
  4. popieram merti

    „Niestety często takie tłumaczenia wychodzą siłą rzeczy lekko “sztucznie”.
    – Lepsze sztuczne niż żadne, no chyba że chcesz mieć stronę tylko dla przytłaczających ;P

    Odpowiedz
  5. J

    @sekurak Popieram @merti. Jestem Polakiem, czuję się (jeszcze…) Polakiem i chciałbym używać głównie ojczystego języka. Specyfika naszej pracy jest taka, że wymaga znajomości przynajmniej postaw Angielskiego, co nie oznacza, że każdy używa go z wielką euforią…
    Cyt. tekst w artykule po przetłumaczeniu ma jak najbardziej „ręce i nogo” (no chyba, że się użyje translatora, to wtedy nie koniecznie).
    Myślę, że nie chodzi o to by te tłumaczenie było literackie tylko by oddawało sens (tak jak rozumie to autor tłumaczenia). Oryginał + autorskie tłumaczenie przez wielu będzie mile widziane a lepsi zwrócą uwagę na jakieś niedociągnięcia co też pozwoli Wam i nam rozwijać znajomość tego koniecznego z życiu zawodowym języka obcego ;-)

    Odpowiedz
  6. Amadeuszx

    Ja też poproszę tak jak przedmówcy: oryginał + tłumaczenie. :-)

    Odpowiedz
    • Hmmm nalot absolwentów polonistyki? ;) No dobra, pomyślimy nad tłumaczeniami tego typu w jakimś kolejnym wymagającym tego tekście.

      Odpowiedz
  7. merti

    kolega @j dobrze to opisał, nie musi być jata w jotę ;)

    Odpowiedz

Odpowiedz