Szyfrowanie dysków. Veracrypt – czyli następca Truecrypta ma się dobrze.

22 lipca 2017, 17:56 | W biegu | komentarzy 17
: zin o bezpieczeństwie - pobierz w pdf/epub/mobi.

Małe przypomnienie, po nagłej śmierci Truecrypta, powstało małe zamieszanie, w szczególności polegające na niepewności, czy będzie dostępna dobra, sprawdzona alternatywa. Jednym z chyba najbardziej obiecujących kontynuatorów Truecrypta został Veracrypt.

I po około dwóch latach, projekt cały czas jest rozwijany, a podatności łatane. W tym miesiącu wyszła też kolejna wersja tego znanego oprogramowania do szyfrowania [dysków].

Jakie macie doświadczenia z VeraCrypt? Czego Wam w nim brakuje? A może znacie jakąś sensowną alternatywę?

–ms

 

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. john

    VeraCryt uzywam daje rade dobry darmowy i dzial na roznych systemach chyba nie ma alternatywy

    Odpowiedz
  2. Duży Pies

    „A może znacie jakąś sensowną alternatywę?”
    Tak, świetnie działa LUKS i dm-crypt. Na na systemach zwirtualizowanych VirtualBoxem można dodatkowo użyć AES. Ale i tak nic nie przebije VeraCrypta.

    Odpowiedz
  3. Krzysztof Kozłowski

    Rozszyfrowywania systemu za pomocą podpiętego pena z kluczem mi brakuje.
    Zresztą ogolenie z zaszyfrowaniem komputerów zdalnych w niezaufanych lokalizacjach do których nie ma się ciągle dostępu jest problem. W razie w nie ma łatwego sposobu restartu.

    Ale to taki „drobiazg”

    Odpowiedz
  4. dx

    Wieloplatformowość sprawia, że dla VC raczej ciężko znaleźć alternatywę.

    Odpowiedz
  5. Szyfromator

    Na dyski niesystemowe (niewspierające sprzętowego szyfrowania) i doraźne kontenery tylko veracrypt. Na systemowe lepszą alternatywą jest sprzętowe szyfrowanie, jeśli jest wspierane. Gdy zaś w celu zaszyfrowania systemu wystarczy kliknąć podczas instalacji, jak w fedorze, korzystam z LUKSa.

    Odpowiedz
  6. M.

    Używam od dłuższego czasu na linuxie, spisuje się znakomicie :) w sumie to niczego mi nie brakuje.

    Odpowiedz
  7. Koolfon

    Brakuje przede wszystkim takiej opcji jak miał TrueCrypt w DROPBOX, czyli po zmianie np. pliku wielkości 1MB w kontenerze o wielkości 500MB, dropbox aktualizuje jedynie ten 1MB. W przypadku VeraCrypt niestety wgrywa cały kontener 500MB.

    Czy jest na to jakieś sensowne rozwiązanie? Zaszyfrowany kontener w DROPBOX to całkiem wygodna sprawa, tylko szkoda żeby przy małych modyfikacjach plików wgrywał się za każdym razem w całości.

    Odpowiedz
    • dzek

      wiem, że w porę, ale to zmiana w dropboxie jest, a nie problem VC

      Odpowiedz
  8. czesław

    Na linuxie brakuje opcji szyfrowania FDE z bootloaderem jak w przypadku Windows

    Odpowiedz
  9. bbb

    Akurat 2 dni temu BootManager VeraCrypt mi się popsuł ;)
    Na szczęście za pomocą RescueDisk udało się to naprawić.

    Odpowiedz
  10. as

    nadal trzymam się poczciwego TrueCrypt 7.1a
    ale pewnie ze wzgledu na to ze trzymam się tez Windows 7
    jak bede zmuszony przejsc na win10, przyjdzie pora na vera crypt.

    Odpowiedz
    • eMCeH

      mam 10 i nadal pracuję z TC 7.1a więc dlaczego uważasz za konieczne przejście na VC ?

      Odpowiedz
  11. Mar

    Cryptomator jako alternatywa?

    Odpowiedz
  12. nowayout

    Niestety pod windowsem nadal brakuje obsługi partycji GPT więc trzeba instalować windowsa w trybie MBR co oznacza że przy nowych laptopach trzeba przeinstalować system na starcie… Dodatkowo (choć to nie ich wina) blokuje możliwość instalacji większych update (typu anniversary czy creative)… jest to na pewno wina microsoft i ich badziewia ale nie mniej jednak na nie zaszyfrowanym dysku aktualizacja przechodzi…

    Odpowiedz
  13. Jacek

    Czy ktoś rozwiązał problem aktualizacji do Windows 10?

    Po zaszyfrowaniu partycji systemowej a następnie po aktualizacji systemu Windows 10 (instalowanej poprzez Windows Update) system się wykrzacza i trzeba cofać tą aktualizację, odszyfrować dysk, zainstalować aktualizację i ponownie zaszyfrować dysk, co sprawia, że rozwiązanie to nie nadaje się do zastosowań komercyjnych … (chyba, że wyłączając autromatyczne aktualizacje, co nie ma sensu… )

    Odpowiedz
    • zero one

      Mam odrobinę odmienne odczucia niż Ty. Automatyczne aktualizacje mam wyłączone zawsze. W poprzednich wersjach okien bywały wtopy i penetrujący dostawał się właśnie „przez” automatyczne aktualizacje. Nie mam zaufania ogólnie do programów które wiecznie ślą dane w internet. Z 10 zachwycony nie jestem. Coraz gorsze te windy. Ogólnie mam wrażenie że W10 M$ uczynił dla siebie a nie użytkownika. Masa blokad które dla byle lamy są może i potrzebne ale świadomy użytkownik musi się napocić. :-( Nie podoba mi się ten kierunek.

      Wybacz iż nie pomogłem.
      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  14. zero one

    Znam zarówno True jak i Vera. Nie jestem specjalnie wymagającym użytkownikiem więc nie podpowiem co można by dodać.
    Jako iż nie jestem w posiadaniu informacji o budowie osobistych teleporterów to nie szukałem alternatywy. Może inaczej mam coś „w narzędziowni” ;-)
    Rozwiązania zawsze można łączyć.

    Odpowiedz

Odpowiedz na M.