DuckDuckGo to nastawiona na prywatność alternatywna do Google. Niedawno jej twórcy pochwalili się, że dzienna liczba zapytań przekroczyła 100 milionów!
Jednocześnie polecam zrobić np. tygodniowy eksperyment ze zmianą wyszukiwarki – np. w Chrome robi się to banalnie – w Ustawieniach wyszukujemy po prostu duckduckgo (można wpisać też fragment :) – i ustawiamy odpowiednią, domyślną wyszukiwarkę:
Miliony użytkowników zyskuje również Signal – jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy komunikator (w kontekście prywatności / bezpieczeństwa):
We have been adding new servers and extra capacity at a record pace every single day this week nonstop, but today exceeded even our most optimistic projections. Millions upon millions of new users are sending a message that privacy matters. We appreciate your patience.
DDG całkiem nieźle się zapowiadało. Teraz wyniki wyszukiwania są podobnie jak w google bezwartościowe, kupę śmieci, “czy chodziło ci o…” albo wybiórcze traktowanie słów kluczowych.
Obie wyszukiwarki albo są robione dla idiotów albo to sprawka SEO.
DDG jest fantastyczne, używam od wielu lat, ale uwaga dla nowych użytkowników powinna być taka, że należy nauczyć się jej używać. Konstruując zapytania takie jak do Google, otrzyma się niezupełnie satysfakcjonujące wyniki. Dawniej można to było prosto wytłumaczyć że DDG robi ‘and’ ze słów kluczowych, a G robi ‘or’, ale nie wiem czy wciąż jest to tak prosta różnica w algorytmach, ale różnica w wynikach jest wciąż.
Poniżej odemnie plusy:
Brak jakiejkolwiek captchy
Tryb ciemny
!bangs
Trochę biedniejsze dorki, ale jakoś działają
Ludzkie podejście do reklam i śledzenia (generalnie reklamy są, ale pojawiają się w konkteście czego szukasz, np: wpisując spodnie, dostaniesz reklamy spodni).
Chociaż nie oszukujmy się, projekt i tak zmieni swoje podejście, albo pójdzie jak Mozilla, uciekając od swoich wartości, lub zostanie kupiona przez kogoś (były pogłoski o Apple).
Porównywanie komunikatora Signal z wyszukiwarką DuckDuckGo jest nietrafione.
Nie jest ona tak agresywnie szpiegująca jak Google, ale zapisuje wszystko, co wpiszemy do paska wyszukiwania.
Piszą też, że “we do not store IP addresses or unique User agent strings”. Zakładając że nie kłamią, ciekawe co oznaczają te “unique UA”. Może zapisują tylko UA które nie jest “unikalne”? Jak to rozumieją?
Jest jeszcze searx.me i startpage.com – oba warte przetestowania. I chyba ich zasady prywatności też są lepsze.
Ciekawa historia, ponieważ inwestorzy giełdowi rzucili się po tym ogłoszeniu na Signal Advance Inc której akcje w pięć dni podrożały 0.6$->38.7$ (64500%), a to nie ta spółka :D
DDG całkiem nieźle się zapowiadało. Teraz wyniki wyszukiwania są podobnie jak w google bezwartościowe, kupę śmieci, “czy chodziło ci o…” albo wybiórcze traktowanie słów kluczowych.
Obie wyszukiwarki albo są robione dla idiotów albo to sprawka SEO.
DDG jest fantastyczne, używam od wielu lat, ale uwaga dla nowych użytkowników powinna być taka, że należy nauczyć się jej używać. Konstruując zapytania takie jak do Google, otrzyma się niezupełnie satysfakcjonujące wyniki. Dawniej można to było prosto wytłumaczyć że DDG robi ‘and’ ze słów kluczowych, a G robi ‘or’, ale nie wiem czy wciąż jest to tak prosta różnica w algorytmach, ale różnica w wynikach jest wciąż.
Ja już od 2 lat używam duck duck go :) Naprawdę daje radę :)
To ja polecę wam wszystkim przeczytać “Why People Should Never Ever Use DuckDuckGo”
http://techrights.org/2020/07/02/ddg-privacy-abuser-in-disguise/
Przeczytalem to http://techrights.org/2020/07/02/ddg-privacy-abuser-in-disguise/
Prawde mowiac, nie wiem, co o tym sądzic.
Czy DDG postepuje gorzej albo tak samo jak Google?
Oj tak byczq +1
Poniżej odemnie plusy:
Brak jakiejkolwiek captchy
Tryb ciemny
!bangs
Trochę biedniejsze dorki, ale jakoś działają
Ludzkie podejście do reklam i śledzenia (generalnie reklamy są, ale pojawiają się w konkteście czego szukasz, np: wpisując spodnie, dostaniesz reklamy spodni).
Chociaż nie oszukujmy się, projekt i tak zmieni swoje podejście, albo pójdzie jak Mozilla, uciekając od swoich wartości, lub zostanie kupiona przez kogoś (były pogłoski o Apple).
A co to są “dorki” specu?
Porównywanie komunikatora Signal z wyszukiwarką DuckDuckGo jest nietrafione.
Nie jest ona tak agresywnie szpiegująca jak Google, ale zapisuje wszystko, co wpiszemy do paska wyszukiwania.
Piszą też, że “we do not store IP addresses or unique User agent strings”. Zakładając że nie kłamią, ciekawe co oznaczają te “unique UA”. Może zapisują tylko UA które nie jest “unikalne”? Jak to rozumieją?
Jest jeszcze searx.me i startpage.com – oba warte przetestowania. I chyba ich zasady prywatności też są lepsze.
do tego jeszcze nie korzystanie z gugielowych DNS-ów
Signal to przez tweeta Elona Muska.
https://www.bloomberg.com/news/articles/2021-01-11/musk-sowed-ticker-confusion-sends-medical-device-maker-up-5-100
Ciekawa historia, ponieważ inwestorzy giełdowi rzucili się po tym ogłoszeniu na Signal Advance Inc której akcje w pięć dni podrożały 0.6$->38.7$ (64500%), a to nie ta spółka :D
6450%*