Kompleksowe szkolenie: wprowadzenie do bezpieczeństwa IT od sekuraka z rabatem 50%. Jedyna taka okazja w tym roku. Nie przegap! :-)

Jeden z administratorów „WeLeakInfo” skazany na dwa lata więzienia

17 maja 2021, 16:44 | W biegu | komentarze 3

Zapewne większość z Was kojarzy haveibeenpwned.com” – aplikację internetową stworzoną przez Troya Hunta, pozwalającą jej użytkownikom na sprawdzenie, czy ich prywatne dane (takie jak: adres e-mail, hasło czy numer telefonu) zostały opublikowane w wyniku wycieku danych:

A tak wyglądał nieistniejący już serwis „WeLeakInfo”:

Pod względem funkcjonalności „WeLeakInfo” było bardzo podobne do „haveibeenpwned.com”. Tutaj również musieliśmy podać jakąś informację, pełniącą funkcję „punktu zaczepienia” (np. adres e-mail), a „efekt końcowy” również był taki sam – wiedzieliśmy, czy nasze poufne dane (takie jak np. hasło czy numer telefonu) wyciekły do internetu. W styczniu 2020 roku nastąpiła nagła zmiana szaty graficznej strony:

Jak to w życiu zwykle bywa – diabeł tkwi w szczegółach. Spójrzmy jeszcze raz na oba serwisy i spróbujmy skorzystać z tego obecnie działającego:

W przypadku „haveibeenpwned.com” aplikacja informuje użytkownika, z jakiego dokładnie serwisu (o ile to możliwe) wyciekły jego dane. W przypadku „WeLeakInfo” wyglądałoby to mniej więcej tak:

„WeLeakInfo” umożliwiał szerszy wgląd w prywatne dane (hasła i inne) osób znajdujących się w wyciekach, co prowadziło do licznych nadużyć (np.: przejmowania cudzych kont, kradzieży tożsamości czy stalkingu).

23-letni obywatel Holandii skazany

Jak informuje therecord, jeden z trzech administratorów serwisu „WeLeakInfo”, 23-letni obywatel Holandii został skazany na dwa lata pozbawienia wolności oraz na rok w zawieszeniu. Jego rola w procederze sprowadzała się do przetwarzania danych (dodawania nowych baz danych) oraz do obsługi klienta (helpdesk). Warta uwagi jest także rozmowa administratorów strony na kilka dni przed zatrzymaniem:

Przestępcy bez większych skrupułów chcieli przekazać dane jednego ze swoich klientów organom ścigania, śmiejąc się z niedziałającej funkcji „usuń konto”. Choć w tym przypadku jest to pozytywna wiadomość (dane użytkowników WLI są w rękach organów ścigania), to jednak problem z przechowywaniem danych i usuwaniem ich na żądanie jest powszechny również w przypadku legalnych serwisów.

~ Jakub Bielaszewski

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Zuzanna

    Jest też strona dehashed.com, gdzie do niedawna (bodajże do lutego) z darmowym kontem można było wyciągnąć podobne dane, w tym hasła. Obecnie przez z tego co pamiętam zbyt duże użycie trzeba mieć płatne konto.

    Odpowiedz
    • asdsad

      Przypomnijcie mi, na której stronie dało się podejrzeć ile % haseł z danego wycieku jest już złamane? Któraś z tych dwóch?

      Odpowiedz
      • było w hashes.org, która już jest kaput

        Odpowiedz

Odpowiedz na Zuzanna