iPhone 5s śledzi Twój ruch nawet po wyłączeniu urządzenia

05 marca 2014, 10:49 | Aktualności | komentarzy 25
: oglądaj sekurakowe live-streamy o bezpieczeństwie IT.

Samo śledzenie ruchu jest ciekawą funkcją dostępną w najnowszych iPhone’ach – przydaje się choćby przy współpracy z aplikacjami ułatwiającymi zapis i analizę aktywności ruchowej / tworzeniu planów fitness itp. Kto by jednak pomyślał, że także po wyłączeniu, telefon również zapisuje pewne informacje o ruchu użytkownika…

Taką właśnie ciekawostką podzielił się na reddicie jeden z posiadaczy iPhone 5s. Najpierw zepsuł mu się kabel do zasilania telefonu, więc przez pełne 4 dni telefon był wyłączony (rozładowana bateria). Ale o dziwo, po naładowaniu urządzenia, skomunikowało się ono z oprogramowaniem liczącym kroki – udostępniając pełne statystyki za 4 dni podczas których ‚nie było zasilania’.

Użytkownik wykorzystywał przy tym jedną z aplikacji (Argus) umożliwiającą komunikację z dedykowanym procesorem ruchu M7 (dostępnym w iPhone 5s) , który rzeczywiście potrafi działać w środowisku ‚low power level‚. ;-)

Oprogramowanie Argus

Bug, ficzer, reklama Argusa, reklama iPhona, kolejny niewielki krok do oswajania nas z urządzeniami śledzącymi? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami ;-)

 

–Michał Sajdak <michal.sajdak<at>securitum.pl>

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. Marek

    Gość 4 dni nosił ze sobą rozładowany telefon? Niesamowite.

    Odpowiedz
    • Wiesz, najbardziej uboga wersja to 3k PLN ;-) ja bym tego nie zostawiał byle gdzie ;)

      Odpowiedz
      • proten

        Proszę nie porównywać cen polskich do cen kanadyjskich :)

        Odpowiedz
        • Akurat chyba Apple w miarę trzyma ceny pomiędzy krajami – ew. główne różnice – w podatkach.

          Odpowiedz
          • Andrzej

            No to muszę cię zmartwić – nie masz racji…

            iPhone 5s 16GB:

            USA 649 $ (tj. 1947 zł po kursie kupna w kantorze) w store.apple.com/us
            POLSKA 2949 zł (czyli 1000 zł drożej) w ispot.com.pl

            1/3 ceny to nie podatek… to rżnięcie polaków..

          • Andrzej – a kupowałeś coś tam realnie? :) Bo z tego co mam doświadczenie ze sklepami w US – amazon.com, ale i też zwykłe detaliczne – podają zazwyczaj cenę netto (czyli jak chcesz kupić to doliczają Ci od razu odpowiednie podatki federalne czy jakie tam mają).
            U nas jest minimum cło do EU + 23% VAT – IMO wychodzi pi razy oko podobnie (nie biorę pod uwagę faktu że w PL VAT jest jednym z największych w EU :P)

          • Yeti

            Akurat z VATem też nie masz racji, np. w Chorwacji, Szwecji, Danii jest to 25%, na Węgrzech 27%, Islandii 25,5%, Finlandii i Rumunii 24%…

          • No jest z 6 krajów które mają w EU wyższy VAT niż PL – ale jak to niby obala tezę że „nie biorę pod uwagę faktu że w PL VAT jest jednym z największych w EU :P” ?
            A Islandia to w ogóle nie jest w Unii…

      • Matt

        Nie no straszne! Wyobraź sobie za na zachodzie kupno ajfona to jak spluniecie. To ze Polsce normalny telefon kosztuje 2x wiecej niż typowy Jamusz zarabia to inna sprawa.

        Odpowiedz
  2. Amadeuszx

    Wszędzie wszystko śledzi – gorzej niż za komuny…
    Stawiam na reklamę iPhona – nie przytyjesz nawet bez prądu :-)

    Odpowiedz
    • Spoko. A na stronie tego Argusa się m.in chwalą: „24/7 Steps and active Calorie counter, GPS mapping of Running, Cycling and Driving; keeping track of Water, Coffee and Tea intake;”

      Ciekawe czy w takim razie iPhone też śledzi ile kaw łyknąłeś danego dnia ;-))

      Odpowiedz
      • A to nie powinno być na stronie nsa.gov? :D

        Odpowiedz
      • MateuszM

        Widzę pozytywne zastosowanie dla tej funkcjonalności – medycyna. Monitorowanie np. starszych ludzi 24/7 bez potrzeby częstego ładowania urządzenia. Taka babcia, wyjdzie z domu, zagubi się czy coś… no i IPhone jej pomoże.

        Nie obrażając nikogo pozostaje kwestia jaką blondynką trzeba być aby używać takich aplikacji? Przepraszam, z góry ale dla mnie to kosmos zapisywanie na telefonie gdzie się chodziło – przecież chyba każdy wie gdzie szedł (poza czasem kiedy się film urwie :-) ). W kwestii liczenia kroków itp. – zadowalają mnie uśrednione statystyki dla ludzkości.

        Odpowiedz
        • Odpowiedz
        • Oo
          Odpowiedz
          • Witamy filologów na sekuraku ;-) Na krowie kopytko, racja – poprawiam.

          • Oo

            Akurat nie jestem filologiem, a technikiem;)
            Niestety ten błąd (i kilka innych) coraz częściej bije po oczach tu i tam:/

          • Myślę że czytelnicy sekuraka nie są aż tak przewrażliwieni ;-)

          • Yeti

            Język branżowy ma się nijak do polskiego. W branżowym funkcja to mniej więcej „void hello() { … }” zaś funkcjonalność to rzecz użytkowa realizowana przez software, który w kodzie ją implementującym zawiera być może wiele funkcji, klas, obiektów, metod, właściwości etc. W szczególności funkcji.

            Nie mieszajmy polonistów do IT, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Poza tym, kożdyj może godać jak kce. Nie bydziesz mi fanzolił co jo moga robić a co niy. Som se godoj „funkcja”, a jo byda bardzij prezycyjny godajonc „funkcjonalność”.

  3. Xor
    Odpowiedz
  4. Chwila chwila, ale czegoś tu nie ogarniam. W tytule pisze, że „Iphone śledzi …. ” natomiast w treści pisze, że śledzi „jedna z aplikacji”. Czy więc tytuł nie powinien brzmieć „Iphone może śledzić…”? bo de facto za śledzenie odpowiada dodatkowo zainstalowana aplikacja nie będąca domyślnie włączona w nowym iPhone. Dobrze to zinterpretowałem?

    Odpowiedz
    • Adam – w zasadzie w treści jest to wyjaśnione – masz M7 który potrafi działać w trybie uśpienia (czy braku baterii w telefonie) – a aplikacja się tylko podłącza przez API do tego M7. Równie dobrze to mogłaby być inna aplikacja (zresztą jest ich masa).

      Odpowiedz
      • Aha rozumiem. Wolałem dopytać żeby się upewnić :)

        Odpowiedz
  5. f10

    A myślicie, że dlaczego nie można wyjmować już baterii z telefonu? Żeby obudowy były ładniejsze? buhahhaa
    Każda bateria ma teraz „drugie dno”, a po co? a właśnie po to.

    Odpowiedz

Odpowiedz