W mediach związanych z cybersecurity obecnie gorący temat stanowi ransomware. Oczywiście analiza tego problemu jest jak najbardziej potrzebna, jednak ataki na znane korporacje i milionowe kwoty okupu przyćmiewają zagrożenia czyhające na szarego Kowalskiego. W tym artykule omówimy rodzaj złośliwego oprogramowania, jakim jest infostealer, na przykładzie serwisu Raccoon Stealer spróbujemy oszacować skalę zjawiska, a na koniec pokrótce wspomnimy o atakach na klientów banku ING.
Czym jest Raccoon Stealer?
Raccoon od co najmniej 2019 roku działa w formie “Malware as a Service”, czyli pełni funkcję serwisu, który udostępnia innym cyberprzestępcom złośliwe oprogramowanie (w tym przypadku – Infostealer). Usługa dalej działa, a ostatnia duża aktualizacja miała miejsce 27 kwietnia:
Zadaniem infostealera jest kradzież wrażliwych i poufnych informacji, takich jak: dane zapisane w przeglądarkach (np.: loginy i hasła, ciasteczka, historia przeglądania), portfele kryptowalutowe przechowywane na urządzeniu (np. wallet.dat) czy informacje o systemie:
Niektórzy nie zdają sobie sprawy z faktu, że gdy zapisują swoją nazwę użytkownika i hasło w przeglądarce, dane te lądują w pliku bazy danych SQLite Login Data na naszym urządzeniu. Przeglądarka w takiej formie przechowuje również informacje o ciasteczkach, historię przeglądania czy dane automatycznego uzupełniania. Wyciągnięcie tych danych z bazy przez złośliwe oprogramowanie jest banalne. Co ciekawe, na tej samej zasadzie działają legalne programy do odzyskiwania haseł, takie jak np. ChromePass czy PasswordFox od Nirsoft:
Po uruchomieniu złośliwego oprogramowania pierwsza faza polega na zebraniu wyżej wspomnianych wrażliwych danych do oddzielnych plików:
Tak zebrane dane są następnie wysyłane na serwer przestępców:
Gdy nasze dane zostaną wykradzione, infostealer aktywuje tryb „autodestrukcji”:
Co czyni ten rodzaj złośliwego oprogramowania atrakcyjnym dla cyberprzestępców?
Przestępcy są w stanie wynająć tego typu rozwiązanie za śmiesznie niską cenę:
Usługi “Malware as a Service” odznaczają się tym, że oferują „w cenie” hosting oraz FUD – nasze złośliwe oprogramowanie nie jest wykrywane przez antywirusy
Większa żywotność kampanii przestępców (oprogramowanie po kradzieży danych samodzielnie usuwa się z systemu bez wiedzy ofiary)
Łatwiejsze do zarządzania niż botnet czy ataki na korporacje (ransomware)
W związku z atakiem na Colonial Pipeline i banem ransomware na forach cyberprzestępczych część adwersarzy może zdecydować się na „bezpieczniejszy” rodzaj ataków
Metody infekowania użytkowników
Jedną z bardziej popularnych metod infekowania użytkowników są e-maile z załącznikami pokroju faktura.js czy typowe „złośliwe makro” w dokumentach Microsoft Office:
Kolejną bardzo popularną metodą infekowania użytkowników jest nielegalne oprogramowanie. Pobierając i uruchamiając „darmową” grę komputerową, Photoshop czy tak zwany „aktywator Windowsa”, płacimy naszymi danymi.
Warto zwracać uwagę na dwie sztuczki stosowane przez cyberprzestępców:
Archiwum 7zip / WinRar z hasłem
Funkcja nadawania hasła dla archiwum sprawia, że nasz „darmowy” program jest w postaci zaszyfrowanej do momentu wpisania hasła, co uniemożliwia skanerom wykrycie złośliwego oprogramowania:
Pamiętaj, że nawet jeśli oprogramowanie, które pobrałeś, działa, nie oznacza to, że w tle nie zostało uruchomione złośliwe oprogramowanie:
* Przykładowe uruchomienie złośliwego kodu w pamięci w aplikacji C#
Wyżej omawiany Raccoon Stealer, jak prawie każdy infostealer, po kradzieży naszych danych samodzielnie usuwa się z systemu:
Infostealery lubią również podszywać się pod legalne, darmowe oprogramowanie pokroju NordVpn czy Malwarebytes:
Agregacja danych
Po zebraniu wystarczającej ilości wykradzionych danych przestępcy przechodzą do kolejnego etapu, czyli do ich agregacji, a konkretniej – wyłowienia interesujących danych, a następnie ich wykorzystania. Choć przestępcy nie udostępniają żadnych statystyk (z oczywistych powodów), to jednak zdarzają się również wpadki, które pokazują skalę ataków:
Nice! Exposed Elastic with 100k stolen credentials and cookies (logs from stealer). pic.twitter.com/fOWmtxsFH0
Według badacza w wyniku błędnej konfiguracji Elasticsearch przez przestępcę aż 100 000 wykradzionych danych było publicznie dostępnych.
Elasticsearch to narzędzie umożliwiające wyszukiwanie i analizowanie gromadzonych przez nas danych:
Polacy nie gęsi…
Jak się okazuje, infostealery są wykorzystywane również przez polskich cyberprzestępców:
Przestępca jest zainteresowany nabyciem wykradzionych danych dostępowych do banku ING. Sformułowanie “logs” jest zazwyczaj używane do określania dużej ilości wykradzionych danych, w których potencjalne hasło ofiary do banku ING widniałoby w mniej więcej takim formacie:
Jak możemy stwierdzić po datach wpisów, cyberprzestępca w dość krótkim okresie znalazł to, na czym mu zależało, a następnie szukał pomocy do operacji wyprowadzania pieniędzy z konta ofiary (np. znalezienie tak zwanego słupa). Ponadto ten sam przestępca dodał w ostatni piątek kolejny post, w którym zaznaczył, że „współpraca” może przynieść nawet 20 000 dolarów tygodniowo:
Oczywiście tego typu ogłoszeń jest znacznie więcej, więc nie jest to jednorazowa akcja. Co do samej kampanii, to poinformowaliśmy o całym zajściu osobę współpracującą z ING.
~ Jakub Bielaszewski
Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:
“bot_id=90059C37-1320-41A4-B58D-2B75A9850D2F_admin&config_id=578f40f3a5831c237fbfd4304fe” Jak już maskujecie dane to masujcie je dokładnie bo wersję b64 widać bardzo dobrze
Spokojnie, jeśli coś nie zostało “zamaskowane” wystarczająco dobrze w artykule, to oznacza, że nie było istotne. W tym przypadku zdjęcie to fragment analizy od badaczy z firmy Cyber Reason, a sam raport pochodzi z 2020 roku. Innymi słowy, nie jest to żadna “wrażliwa” informacja, ale szanujemy za czujność!
Dlaczego wszystkie najpopularniejsze fora tego typu sa rosyjskie…
Swoja droga, co to za forum?
Forum to xss.is, choć nie jest to zapewne jedyne takie forum.
“bot_id=90059C37-1320-41A4-B58D-2B75A9850D2F_admin&config_id=578f40f3a5831c237fbfd4304fe” Jak już maskujecie dane to masujcie je dokładnie bo wersję b64 widać bardzo dobrze
Spokojnie, jeśli coś nie zostało “zamaskowane” wystarczająco dobrze w artykule, to oznacza, że nie było istotne. W tym przypadku zdjęcie to fragment analizy od badaczy z firmy Cyber Reason, a sam raport pochodzi z 2020 roku. Innymi słowy, nie jest to żadna “wrażliwa” informacja, ale szanujemy za czujność!