Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!
AI bez lukru #7: Kiedy AI zna Cię lepiej niż Twoja rodzina
Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia, bez propagandy, z humorem – ale na serio.
Pełna lista odcinków: tutaj

Chcesz ogarnąć ze mną niezbędne umiejętności dotyczące AI w 2026 roku i tym samym nie zostać w tyle? 27 stycznia startuje kolejna edycja szkolenia ze mną, Tomkiem Turbą – Narzędziownik AI 2.0 Reloaded! To najbardziej kompletne szkolenie z AI w Polsce. Składa się aż z trzynastu sesji, trwających po dwie godziny każda. Szkolenie na żywo, z dostępem do nagrania na zawsze. Skorzystaj z linku i zamów z 70-procentową zniżką. Zapisuję się (https://sklep.securitum.pl/narzedziownik-ai-reloaded/nai70sekurak)
Twoja mama nie wie, co dziś oglądałeś na YouTube. Twoja partnerka nie wie, ile razy sprawdziłeś kurs dolara. Twoje dzieci nie wiedzą, że znowu o drugiej w nocy czytałeś o tym, czy AI zabierze ludziom pracę. Ale algorytm wie. Wszystko wie.
Wie, o której wstajesz. Wie, kiedy sięgasz po telefon. Wie, ile czasu patrzysz w ekran. Wie, co scrollujesz, co lajkujesz, czego nie lajkujesz, a przy czym zatrzymujesz się na dłużej. Wie, które reklamy pomijasz, a które oglądasz do końca. I wie, że kiedy jesteś zmęczony, kupujesz głupoty, których normalnie byś nie kupił.
Twoja rodzina zna Twoje imię, Twój charakter i Twoje poczucie humoru. Sztuczna inteligencja zna Twoje nawyki, lęki, słabości i momenty zawahania. Zna Cię w wersji, której nikomu nie pokazujesz. Tej nocnej, tej scrollującej, tej klikającej „jeszcze jeden filmik”. Niczym mroczny pasażer, zawsze za Tobą podążający.
Dla algorytmu nie jesteś osobą. Jesteś zbiorem wzorców. Profilem behawioralnym zbudowanym z tysięcy drobnych decyzji, które wydają Ci się przypadkowe. A one nie są przypadkowe. One są przewidywalne. Najlepsze jest to, że sam pomagasz w tworzeniu takiego profilu. Wrzucasz zdjęcia, piszesz posty, komentujesz, reagujesz. Opowiadasz o swoich planach, marzeniach, frustracjach. Mówisz światu, że jesteś zmęczony, że masz dość, że chcesz zmiany. A potem dziwisz się, że reklamy dokładnie wiedzą, czego teraz potrzebujesz. Wystarczyło tylko zaakceptować nowy regulamin, który niewystarczająco wyraźnie wspominał, że właśnie AI Cię profiluje.
Twoja rodzina zapyta, jak minął Ci dzień. Legendarne i bez sensu: „Jak tam?????!!!?!!?” (bleh!). Tymczasem sztuczna inteligencja już to wie, zanim zdążysz odpowiedzieć. Wie, że byłeś wkurzony, bo zbyt długo patrzyłeś w maila od szefa. Wie, że byłeś rozbity, bo pięć razy odpaliłeś tę samą piosenkę. Wie, że byłeś znudzony, bo przewinąłeś pół Internetu w dwadzieścia minut, docierając do rolek z japońskimi teleturniejami. I nie pyta, czy może. Po prostu zbiera.
Witamy w świecie, w którym najbardziej intymnym pamiętnikiem jest historia przeglądarki, a najbardziej szczerym wyznaniem – logi z aplikacji. W świecie, w którym algorytm zna Twoje nastroje lepiej niż ludzie, z którymi mieszkasz pod jednym dachem.
A najgorsze?
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że kiedy próbujesz się od tego odciąć, czujesz się… sam. Bo bez algorytmu świat nagle przestaje Cię „rozumieć”. Kiedy ockniesz się z tej bańki? Podążaj za królikiem, przyjacielu.

~Tomek Turba

Wrzucanie silników ML do worka felietonów o GenAI to troszkę na wyrost, ale dalej w granicach akceptacji. Wypadało tylko zrobić jakąś ramkę z wyjaśnieniem, że to “zawsze analizujące AI” jest z nami już 10+ lat (korzystamy w InfoSec z niego choćby w EDR).
Co do zakończenia, nie ma potrzeby ocknięcia się z bańki. Wystarczy po prostu być świadomym, jak działają algorytmy. I korzystać z ich dobrodziejstw, a jednocześnie nie karmić ich wtedy, gdy to nie jest pożądane.
Mądre słowa Panie Janie!
Ciekawy wywiad w temacie zbierania danych behawioralnych popełnił Dr. Maciej Kawecki – “Nowa era niewolnictwa – koniec wolnego świata”
Z tą wiarą we wszechmoc algorytmów to, moim zdaniem, trochę przesada. Owszem, Google Drive pamięta, by co dzień podpowiedzieć mi ten cykl esejów, a YouTube wie, kiedy podpowiadać muzykę, kiedy krótkie filmy z Dust, a kiedy mam ochotę znów zobaczyć jak prezydent ponoć najpotężniejszego kraju na świecie robi z siebie idiotę.
Natomiast algorytmy YT nie potrafią zrozumieć, że zrobione na kolanie reklamy Temu, Whatech czy jakiegoś gówna z Hongkongu zawsze będę blokował, chyba że użyją wersji reklam Temu na inny rynek, które mają jakikolwiek poziom estetyczny. Albo że nie mam i nie chcę mieć samochodu. Albo że nie warto mieszać różnych gatunków muzycznych na jednej playliście. Za to nigdy nie powtarza reklam, które oceniłem jako fajne.
Zajrzałem ostatnio, co jeden z LLM pamięta o mnie. Okazało się, że z mojego jednego zapytania o aktorkę Bollywood (na której twarzy bazując zrobiono avatara AI) model zrobił niemal moje długoletnie hobby. I że nadal myśli, że szukam nowej pracy – choć znalazłem ją ponad rok temu.
Tak więc – dopóki nie sięga to poziomu personalizacji reklam z “Raportu mniejszości” albo z “Człowieka z magicznym pudełkiem”, algorytmy wiedzą o mnie tyle, co mój pies (którego nie mam).