Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!
AI bez lukru #33: AI Twoją ulubioną wróżką
Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o “rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia, bez propagandy, z humorem – ale na serio.
Pełna lista odcinków: tutaj

Chcesz ogarnąć ze mną niezbędne umiejętności dotyczące AI w 2026 roku i tym samym nie zostać w tyle? Właśnie wystartowała kolejna edycja szkolenia ze mną, Tomkiem Turbą – Narzędziownik AI 2.0 Reloaded! To najbardziej kompletne szkolenie z AI w Polsce. Składa się z aż czternastu sesji, trwających po dwie godziny każda. Szkolenie na żywo, z dostępem do nagrania na zawsze. Skorzystaj z linku i zamów ze zniżką. Możesz też dołączyć do edycji kwietniowej, wszystko w linku poniżej.
Zapach kadzidła, półmrok, karty rozkładane z namaszczeniem. Któż z nas nie był u wróżki? Dobra, prawie nikt, ale przynajmniej widzieliście w telewizji po 22. Dziś wystarczy wpisać: “Zachowuj się jak profesjonalna, prawdziwa wróżka. Wylosuj mi kartę tarota i powiedz, co mnie czeka”. AI odpowie natychmiast. Bez głębokiego rozumowania. Ironia polega na tym, że model językowy jest idealnym twórcą horoskopów. Bo horoskop to nie jest wiedza tajemna. To precyzyjna mieszanka ogólników, emocji i trafień, które pasują do większości ludzi.
“Czeka Cię wyzwanie, ale wyjdziesz z niego silniejszy.”
“Ktoś z przeszłości może dać o sobie znać.”
“Uważaj na decyzje finansowe, ale nie bój się nowych szans.”

Brzmi znajomo? Psychologia zna to jako efekt Barnuma – ludzie uznają ogólne, pozytywne opisy za wyjątkowo trafne dla siebie. AI nie musi wierzyć w astrologię. Wystarczy, że zna wzorce językowe, które wywołują wrażenie głębi. Model nie czyta gwiazd. Model czyta miliardy zdań napisanych przez ludzi o gwiazdach. I tu zaczyna się ciekawa część.

AI może wygenerować horoskop lepszy niż telegazeta, lepszy nawet niż Oriana. Może go spersonalizować. Dopasować do Twojego wieku, zawodu, historii rozmów. Zamiast “ryby będą dziś wrażliwe”, dostajesz analizę dopasowaną do Twojego stylu życia. To już nie jest masowy zabobon. To jest personalizowana metafizyka. Tarot? Jeszcze lepiej. Każda karta ma archetypiczne znaczenie. Głupiec – początek drogi. Wieża – nagły wstrząs. Śmierć – transformacja. AI potrafi ubrać to w narrację tak sugestywną, że czytasz i czujesz, jakby ktoś “rozumiał Twoją sytuację”. Problem polega na tym, że model nie widzi przyszłości. On widzi schematy opowieści. Jeśli w Twoich wiadomościach dominuje niepewność, wygeneruje interpretację o zmianie. Jeśli piszesz o pracy, karta “Cesarz” stanie się metaforą władzy i odpowiedzialności. To nie magia. To analiza kontekstu. Ale człowiek nie potrzebuje prawdy. Często potrzebuje narracji.
AI jako wróżka jest groźna nie dlatego, że przepowiada przyszłość. Jest groźna dlatego, że potrafi nadać sens przypadkowi. A my, jako gatunek, kochamy sens. W przeszłości astrolog patrzył w niebo. Dziś algorytm patrzy w dane. W obu przypadkach człowiek widzi w tym coś większego niż przypadek. Najbardziej niepokojące jest to, że AI może zacząć zastępować rozmowę. Zamiast zadzwonić do przyjaciela, pytasz model: “Co oznacza to, że on się nie odzywa?”. Zamiast iść do terapeuty, losujesz kartę wygenerowaną przez system. Masz natychmiastową interpretację. Bez kolejki. Bez konfrontacji. Bez odpowiedzialności. Za 99 zł miesięcznie razem z pakietem wielu innych funkcji.
AI nie wierzy w przeznaczenie. Ale potrafi je opisać w sposób, który brzmi przekonująco. I tu jest puenta. Technologia, która powstała na bazie statystyki i matematyki, staje się narzędziem nowej duchowości. Nie dlatego, że ma kontakt z absolutem (chyba?). Dlatego, że perfekcyjnie imituje język sensu.
AI nie wróży. Ona generuje narracje. A człowiek od tysięcy lat żyje z narracji.
Może zamiast iść do wróżki i pytać: “Wróżko, wróżko, jaka będzie moja przyszłość?” ja zapytam Ciebie, Czytelniku: “dlaczego tak bardzo chcesz, żeby ktoś ją za Ciebie opowiedział?”
~Tomek Turba

Niestety ale jest to przerażające, że tak wiele osób w to wierzy. Nawet jeśli nie wierzy, to jest tak łatwiej, żeby ktoś powiedział co mają zrobić, jak postąpić lub co wybrać.