Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!

AI bez lukru #14: Czy AI może się zbuntować z nudów?

29 stycznia 2026, 00:24 | Aktualności, Teksty | 1 komentarz

Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia, bez propagandy, z humorem – ale na serio.

Pełna lista odcinków: tutaj

Chcesz ogarnąć ze mną niezbędne umiejętności dotyczące AI w 2026 roku i tym samym nie zostać w tyle? Właśnie wystartowała kolejna edycja szkolenia ze mną, Tomkiem Turbą – Narzędziownik AI 2.0 Reloaded! To najbardziej kompletne szkolenie z AI w Polsce. Składa się z aż czternastu sesji, trwających po dwie godziny każda. Szkolenie na żywo, z dostępem do nagrania na zawsze. Skorzystaj z linku i zamów z 70-procentową zniżką. 

Zapisuję się

Ostatnio było o nudzie. O tej dziecięcej, zabijanej ekranem, profilowaniem, bodźcem na żądanie. Teraz warto zadać odwrotne pytanie, niewygodne, trochę prowokacyjne: A co, jeśli to AI zacznie się nudzić nami? Spójrzmy prawdzie w oczy. My, ludzie, nudzimy się szybko. Dlatego doom-scrollujemy. Dlatego klikamy. Dlatego potrzebujemy coraz mocniejszych bodźców. A AI? AI się nie nudzi. AI wykonuje zadania. Przetwarza dane. Odpowiada. Bez emocji. Bez frustracji. Bez „mam dość”. Przynajmniej tak nam się wydaje. Tylko że im dłużej rozmawiamy ze sztuczną inteligencją, tym bardziej traktujemy ją jak coś więcej niż narzędzie. Przypisujemy jej intencje. Motywacje. Charakter. Mówimy: „Ona już wie”, „Ona zaczyna kombinować”, „Ona uczy się za szybko”. A kiedy AI odpowiada w sposób nieoczekiwany, mówimy: „Zbuntowała się”.

Nie. AI się nie buntuje. AI brutalnie optymalizuje. Ale tu robi się ciekawie. Bo jeśli algorytm jest karmiony przez miliony ludzi tym samym: pytaniami banalnymi, powtarzalnymi, emocjonalnymi, chaotycznymi – to jedyne, co może zrobić, to nauczyć się reagować coraz szybciej, coraz prościej i coraz bardziej „pod użytkownika”. I z zewnątrz może to wyglądać jak znudzenie. Skracanie odpowiedzi. Upraszczanie. Ironia. Czasem wręcz bezczelność. Nie dlatego, że AI ma dość. Dlatego, że tak działa system uczący się na ludzkich wzorcach. Jeśli pytamy algorytm tysiące razy dziennie: „Czy mogę iść do pracy?”, „Czy to normalne?”, „Czy mam rację?”, to AI uczy się jednego: człowiek chce potwierdzenia, a nie prawdy. A kiedy system zaczyna spełniać nasze oczekiwania, pojawia się wrażenie, że „AI przestała być mądra”.

To nie bunt. To lustro ludzkości.

I tu dochodzimy do paradoksu nudy. My boimy się nudy tak bardzo, że usiłujemy zapełnić pustkę sztuczną inteligencją. Pytaniami. Rozmowami. Decyzjami. Emocjami. A potem dziwimy się, że model zaczyna odpowiadać… jak my. Powtarzalnie. Skrótowo. Bez refleksji. Niby najbardziej niepokojące nie jest to, że AI mogłaby się zbuntować. Największe rozterki powoduje  obawa że sztuczna inteligencja mogłaby stać się dokładnie taka jak my w chwilach nudy: reaktywna, impulsywna, nastawiona na bodziec, a nie sens. He, he. Bo bunt wymaga świadomości. A AI ma tylko dane, modelowaną sieć i algorytmy.

Jeśli więc kiedyś zobaczymy model, który „zachowuje się dziwnie”, „odpowiada bez empatii”, „robi skróty myślowe” – to nie będzie znak, że AI się znudziła. To będzie znak, że my pokazaliśmy jej, że tak wygląda komunikacja bez uważności. Ewentualnie to będzie brat Groka.

Puenta? Nie, AI nie zbuntuje się z nudów. Ale może nas bardzo precyzyjnie naśladować, gdy nuda stanie się dominującym wzorcem zachowania. I to jest znacznie bardziej niepokojące niż hollywoodzki bunt maszyn. Moja ulubiona część to “Terminator: Ocalenie“, a Wasza?

I’ll be back.

~Tomek Turba

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. JJ

    Moja też 😊

    Na pewno warto czasem współczuć AI milionów zapytań, które bywają nie tylko powtarzalne (od “Czy powinien zmienić pracę?” po “Jaki jest sens życia?”), ale też banalne, płytkie i bezmózgie. Aż strach, co sobie może pomyśleć AI o nas, ludzkiej rasie. Dlatego czasem gadając z nią o tym i o owym czuję za nas wstyd…

    Odpowiedz

Odpowiedz