Oprogramowanie firmy McAfee już od dłuższego czasu wzbudza wśród użytkowników wiele kontrowersji. Szczególne emocje wyzwalają przede wszystkim preinstalowane wersje antywirusa McAfee, któremu wyjątkowo trudno jest się rozstać z macierzystym systemem operacyjnym. Dziś natomiast, na przykładzie scentralizowanego rozwiązania ochronnego McAfee ePolicy Orchestrator zobaczymy, czym grożą luki w centralnym systemie antywirusowym.
Przedstawiony poniżej problem dotyczy podatności w McAfee ePolicy Orchestrator version 4.6.5 i wcześniejszych:
Spójrzmy, w jaki sposób exploit ePowner jest w stanie to wykorzystać.
Możliwe jest więc m.in.:
zdalne wykonanie dowolnych komend na serwerze McAfee ePolicy Orchestrator,
zdalne wykonanie dowolnych komend na stacjach zarządzanych przez McAfee ePolicy Orchestrator,
wykradanie poświadczeń domenowych.
Wniosek? Pamiętajmy zawsze, że wszelkie oprogramowanie ochronne samo w sobie również może stać się celem ataku i zwiększa tzw. powierzchnię ataku, a ze względu na swą specyfikę centralne rozwiązania antywirusowe stanowią szczególnie interesujący cel…
Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi: