Konferencja Mega Sekurak Hacking Party w Krakowie – 26-27 października!

AI bez lukru #4: AI odrabia lekcje, nauczyciele łapią się za głowę

15 stycznia 2026, 05:40 | Aktualności, Teksty | komentarze 4

Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia, bez propagandy, z humorem – ale na serio.

Pełna lista odcinków: tutaj

Chcesz ogarnąć ze mną niezbędne umiejętności dotyczące AI w 2026 roku i tym samym nie zostać w tyle? 16 stycznia o godz. 19:00 zapraszam Cię na BEZPŁATNE, dwugodzinne szkolenie ze mną, Tomkiem Turbą – Poznaj 10 umiejętności AI niezbędnych w 2026 roku

Szkolenie na żywo, z dostępem do nagrania na zawsze.

Zapisuję się

Szkoła od lat wyglądała tak samo. Podręcznik, zeszyt, praca domowa, wypracowanie, referat, kartkówka. I nagle pojawił się on. Cichy, szybki, zawsze dostępny, nigdy nie marudzący.

ChatGPT.

Dla uczniów – zbawienie.
Dla nauczycieli – koszmar.
Dla systemu edukacji – egzystencjalny kryzys, który – nomen omen – już dawno powinien mieć miejsce ;-)

Najlepszy uczeń w klasie

W każdej klasie jest ten jeden uczeń, który zawsze ma odrobione lekcje. Teraz jest nim AI. Napisze wypracowanie z polskiego. Rozwiąże zadanie z matematyki. Streści lekturę bo przeczytał. Wyjaśni, na czym polega fotosynteza. Zrobi prezentację na jutro. Bez jęczenia. Bez odkładania na później. Bez „pies mi zjadł zeszyt”. I to w trzy minuty, po tym, jak uruchomi Deep Research.

Praca domowa przestała mieć sens

Problem polega na tym, że szkoła została zaprojektowana dla świata bez AI. Praca domowa miała uczyć samodzielności i utrwalać materiał. Może nawet zmuszać do myślenia i sprawdzać wiedzę. Tak, w idealnym świecie może by i tak było. Tymczasem dziś sprawdza głównie, czy uczeń potrafi skopiować tekst z chatbota.

Bo nauczyciel nie ma żadnej pewności, czy wypracowanie napisał uczeń, czy algorytm. Nie ma też do tego narzędzi, bo płatne, a wiadomo jaka jest pensja.

Styl się zgadza. Błędy zniknęły. Argumenty są logiczne. Słownictwo bogate. I nagle cała klasa pisze jak nobliści.

Polowanie na czarownice

Szkoły próbują się bronić. Są detektory AI. Są rozmowy wychowawcze. Są nawet groźby i zakazy. 

I co z tego, że są? Detektory się mylą. Zakazy są martwe, a uczniowie i tak korzystają. To trochę jak walka z kalkulatorem w latach 90. Ja tak miałem. XX wieku najpierw był zakaz. Potem zgoda. Na końcu nikt nie pamięta, że kiedyś był problem.

Nauczyciel kontra AI

Największa trudność nie polega na tym, że uczniowie oszukują, tylko na tym, że szkoła nie wie, co z tym zrobić. Bo jeśli AI robi pracę domową lepiej niż uczeń, to po co zadawać pracę domową? Co właściwie sprawdzamy? Czego uczymy? Jakie kompetencje są dziś potrzebne, a jakie będą przydatne za 10 lat? Aż chce się powiedzieć pytanie “Quo vAIdis?” © zadane przez A. Dragana.

Może zamiast pisać wypracowania, trzeba uczyć:

  • jak korzystać z AI,
  • jak weryfikować informacje,
  • jak odróżniać bzdury od faktów,
  • jak zadawać dobre pytania.

Bo to są kompetencje XXI wieku. Być może wcale nie powoduje to wtórnego analfabetyzmu, a nadaje nowy kierunek rozwoju tych obszarów mózgu, które do tej pory nie miały szans się wybić?

Uczeń przyszłości

Uczeń przyszłości nie będzie tym, który wszystko wie. Będzie tym, który wie, gdzie i jak zapytać. Jak sprawdzić i jak wykorzystać odpowiedź. AI nie zabierze uczniom wiedzy, ale sądzę, że zabierze sens wkuwania na pamięć. I bardzo dobrze, bo jaki to miało sens? ;-)

Chociaż, biorąc pod uwagę fakt, że właśnie w ten sposób nauczyłem się nienauczalnej biologii w II klasie liceum, to może się mylę? Pozdrawiam z tego miejsca panią Bożenę, która przepuściła mnie z oceną 2– (widząc 6 z matematyki i angielskiego).

Morał?

ChatGPT nie zniszczył szkoły. On tylko obnażył jej słabości. Zwłaszcza całego, słabego systemu edukacji. Systemu Pruskiego. Bo jeśli system edukacji stanie w szranki z darmowym chatbotem, to problem nie leży w algorytmie. Problem leży w programie nauczania, a może braku serca do potrzebnych zmian? 

Niestety, ale to gorzka prawda. Jakie jest Twoje zdanie?

Z pozdrowieniami,

~Tomasz Turba

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi:



Komentarze

  1. SeeM

    Artykuł przyjmuje jedno założenie, że czatboty są i pozostaną darmowe. Według mnie trwa pasienie i ten czas się kończy. Uczniowie nie mają kasy, więc przejdą na jakiekolwiek inne, darmowe rozwiązanie.

    A jaka jest na to kompetencja? GPU, Linux i postawienie tego lokalnie, póki można jeszcze łatwo pobrać darmowe modele i z nimi pracować. I co, że słabsze, niż GPT-5? Nikt nam tego nie zabierze.

    Odpowiedz
    • Tomasz Turba

      Pewnie, już się to dzieje. Tylko pójdzie w stronę mikro-płatności. Subki co miesiąc za PRO.

      Odpowiedz
  2. Gaweł

    Tomek, siadaj 2! Przyłóż się następnym razem, bo widać, że pisał to chat ;P

    Odpowiedz
    • Tomasz Turba

      Jak czat jak ja. To ja jestem Wielkim Czatem!

      Odpowiedz

Odpowiedz